KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Co to jest buddyzm shin?
2011.02.28 / Włodzimierz Fenrych
TAGI: podróże w czasie i przestrzeni Włodzimierz Fenrych
Share |
Do British Museum warto zaglądać co jakiś czas, nawet na stałe wystawy, bo i tam ekspozycja raz po raz się zmienia. Muzeum jest ogromne, ale zbiory są najwyraźniej ogromniejsze. Ostatnio zajrzałem na wystawę sztuki japońskiej i zauważyłem, że brakuje malowidła przedstawiającego Mandalę Lotosu, które posłużyło jako ilustracja mojego tekstu zamieszczonego niedawno w „Nowym Czasie”.

Obraz Amidy malowanego złotem (na zdjęciu) znajduje się na czasowej wystawie Buddhism across Asia” w British Museum, czynnej do 3 kwietnia.


Pojawił się natomiast wielki obraz Amidy zstępującego na obłoku. Amida jest na ciemnym tle, cały namalowany złotem. Tak ma go właśnie widzieć wierny, który w momencie śmierci ze szczerą wiarą wezwie jego imienia. Jest to dzieło sztuki nurtu religijnego zwanego buddyzmem shin. Buddyzm shin? A co to takiego? Wiadomo, że jest buddyzm zen, ale kto słyszał o buddyzmie shin?

Nazwa shin to jest skrót od pełnej japońskiej nazwy Jodo Shinshu. Jest to największy zakon nurtu zwanego amidyzmem. Nurt ten za swe główne święte księgi uważa sutrę Sukhavati Vyuha oraz komentarz do niej o tytule Dasabhumika siastra. Japoński zakon jest najbardziej znany, ale nurt powstał w Indiach, obie księgi w oryginale są w sanskrycie. Sukhavati Vyuha to inaczej Objawienie Kraju Beztroski – opis świata idealnego, w którym rządzi budda o imieniu Amitabha, czyli Bezmiernyblask. W księdze jest 48 obietnic złożonych przez Amidę, a najciekawsza z nich to obietnica osiemnasta, z której wynika, że kto w momencie śmierci ze szczerym sercem wezwie imienia Bezmiernegoblasku, ten zostanie prosto do tego świata zabrany. Dlatego też wyznawcy bez ustanku powtarzają mantrę wzywającą tego imienia, po japońsku brzmi ona Namu Amida Butsu.

Próba zaklinania rzeczywistości za pomocą magicznych formuł? Takie jest pierwsze wrażenie, ale inaczej to wygląda w świetle drugiej świętej księgi, czyli sanskryckiego komentarza. Napisał go, jak głosi tradycja, wielki indyjski filozof Nagardżuna. Jest to najstarszy buddyjski tekst rozróżniający własną moc od innej mocy. Cóż to takiego, te moce? Własna moc to jest egocentryczny impuls dbający tylko o siebie, nie jest on w stanie doprowadzić do przebudzenia czy też dostrzeżenia Niewidzialnej Rzeczywistości, nawet jeśli pozornie do tego właśnie dąży. Inna moc przenika cały świat i ona może doprowadzić do owego dostrzeżenia... Trzeba tylko przestać polegać na własnej mocy i zawierzyć innej mocy. Potrzebna jest wiara, której nie należy mylić z wierzeniem – buddyści zawsze mieli luźny stosunek do wierzeń. Kiedy przestanie się polegać na własnej mocy, wówczas inna moc stanie się widoczna jak niezmierzona światłość przenikająca wszystko. Kto widzi tę niezmierzoną światłość, ten nie wraca już do świata złudzeń. Personifikacją tej przenikającej wszystko światłości jest, oczywiście, budda Amitabha, czyli Bezmiernyblask.

O autorach sanskryckich ksiąg właściwie nic nie wiadomo, natomiast znani są patriarchowie rozpowszechniający te księgi w Chinach. Przypuszcza się, że klasztorną praktykę śpiewania imienia Bezmiernegoblasku wprowadził w VI wieku mnich Danlan. Napisał on też poemat, w którym rozbudowuje tezy o własnej mocy i innej mocy. W VII wieku mnich Daocho użył po raz pierwszy nazwy Czysta Ziemia na określenie kraju Amidy opisanego w sutrach, jego uczeń Shandao zaś rozbudował starą buddyjską tezę o trzech okresach nauczania – Okres Dobrego Nauczania trwa wtedy, kiedy głoszą je ludzie głęboko rozumiejący; Okres Skażonego Nauczania to ten, gdy głoszą je ludzie dobrej woli, ale nie całkiem rozumiejący; Okres Fałszywego Nauczania zaś jest wówczas, kiedy Dobre Nauczanie zyskało wprawdzie respekt, ale właśnie dlatego głoszą je karierowicze, których cel jest inny niż pierwotny cel nauczania. Według indyjskich myślicieli – lubiących okrągłe symboliczne liczby – każdy z tych okresów miał trwać około 500 lat, więc żyjący w VII wieku Shandao wyliczył sobie, że właśnie nastał Okres Fałszywego Nauczania, okres zamieszania, wojen i zbrodni. W tym okresie najpewniejszą praktyką prowadzącą do dostrzeżenia Niewidzialnej Rzeczywistości jest nianfo (czyli powtarzanie wezwania Amidy), które zapewni odrodzenie się w Czystej Ziemi. Shandao bynajmniej nie zaprzeczał ważności innych buddyjskich praktyk, sam pilnie przepisywał sutry, namalował też podobno 300 obrazów przedstawiających Czystą Ziemię. W ogóle w Chinach nurt Czystej Ziemi nigdy nie uformował się w odrębną szkołę, nianfo było praktykowane w różnych szkołach.

Inaczej w Japonii. Japoński zakon Czystej Ziemi wprawdzie powstał pod wpływem pism Shandao, ale wiele stuleci później i, oczywiście, nie w Chinach, lecz w Japonii. Było to w XII wieku, kiedy prowadzący bezustanne wojny samuraje ćwiczyli się w zręcznym obcinaniu głów, a buddyjscy mnisi również się ćwiczyli w tajemnych sztukach walki, by bronić feudalnych włości wielkich klasztorów przed samurajami. Żebraczy zakon buddyjski został dawno zapomniany, panowała fałszywa nauka, tak jak to opisał Shandao. Mnich imieniem Honen zaczął głosić naukę o tym, że w takim okresie jedynym ratunkiem jest praktyka wzywania imienia Bezmiernegoblasku, po japońsku zwana nembutsu. Głosił też naukę o własnej mocy (po japońsku jiriki) oraz innej mocy (po japońsku tariki). Polemistom, którzy zarzucali mu podważanie sensowności buddyjskich praktyk, odpowiadał, że buddyjskie śluby nie są bezużyteczne, albowiem „nawet grzeszników Amida wyzwoli, o ileż bardziej cnotliwych”. Sam Honen zresztą przestrzegał zakonnych ślubów. Inaczej jego uczeń Shinran, ten miał znacznie mniej cierpliwości dla hipokrytów. Nie miał zamiaru dyskutować z wielce uczonymi interpretatorami sutr. Sformułowanie Honena zgrabnie przerobił na „nawet cnotliwych Amida wyzwoli, o ileż bardziej grzeszników”, co, oczywiście, nie było pochwałą grzechu, lecz demaskacją grzechu pychy. Nawracający się grzesznik ma jedną cechę absolutnie konieczną do prawdziwej wiary – nieudawaną pokorę, której nierzadko brakuje zadowolonym z siebie cnotliwym. Shinran obnażał przejawy hipokryzji, takie jak fałszywy celibat. Nie miał on nic przeciw prawdziwemu głębokiemu celibatowi, ale pozorny celibat grożący w najlepszym razie natręctwami myślowymi, a w gorszym – rozpustą lub zboczeniami seksualnymi, jest z pewnością barierą na drodze do prawdziwej wiary. Nie jest natomiast barierą małżeństwo. Sam Shinran się ożenił i miał sześcioro dzieci. Jednocześnie przecież to nie wiara wynika z moralności, ale odwrotnie – moralność z wiary. Kto choć raz w życiu z prawdziwie głęboką wiarą wezwał imienia Bezmiernegożywota i otworzył się na działanie innej mocy, ten będzie unikał złych czynów, które są wynikiem działania własnej mocy. Wezwanie z głęboką wiarą imienia Bezmiernegożywota oczyszcza bowiem z grzechów. Kto choć raz ujrzał na własne oczy Bezmiernyblask, ten rozumie istotę zła i nie będzie chciał go popełniać. Taki ktoś już się odrodził w Czystej Ziemi (po japońsku myokonin).

Shinran nie zakładał nowej szkoły, twierdził tylko, że rozpowszechnia nauczanie Honrena. Dopiero jego uczniowie stworzyli nową szkołę zwaną Jodo Shin, a w skrócie Shin. Szkoła ta od początku była nonkonformistyczna. Za wzorem Shinrana zarzucono obowiązek celibatu, a także medytację, wychodząc z założenia, że powoduje ona raczej samozadowolenie i indoktrynację niż otwarcie się na działanie innej mocy. Zamiast medytacji szkoła Shin zaleca analizę własnych przeszłych czynów (pod kierunkiem mistrza, który wie, jak to należy robić bez zbytniego zapatrzenia w siebie), by zrozumieć ich przyczyny, czyli działanie własnej mocy. To pomaga w otwarciu się na działanie innej mocy.

Japońscy buddyści czytali sutry w chińskim przekładzie. Tymczasem pod koniec XIX wieku europejski badacz Max Müller odkrył w jednym z japońskich klasztorów starożytne indyjskie manuskrypty pisane na palmowych liściach. Jednym z tych tekstów była sanskrycka wersja „Sukhavati Vyuhy”. Müller przetłumaczył ją na angielski bezpośrednio z sanskrytu, ale przy okazji odkrył bardzo ciekawą rzecz – w sanskryckiej wersji było tylko czterdzieści sześć obietnic, a brakowało między innymi właśnie tej osiemnaste. Cóż za zbieg okoliczności!

Czy to odkrycie miało jakiś wpływ na nauczanie szkoły Shin? Skądże! Czy kilka brakujących zdań może mieć jakieś znaczenie? Przecież do dziś są w Japonii myokonin, którzy otwarci na działanie innej mocy na własne oczy widzieli Czystą Ziemię!

Włodzimierz Fenrych

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 24963
Tak

20800
83%
Nie

4163
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wyłudzenie kredytu warszawa | karabińczyki nierdzewne | opieka osób starszych Jastrzębie Zdrój | Camlock couplings | suplementy diety produkcja
dietetyk rybnik | cyklinowanie pruszków | szkolenia energetyczne sandomierz | medycyna tropikalna Rybnik | prawnik wodzisław śląski