KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 28 marzec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Terroryzm w Rosji
2011.03.02 / Stanisław Mickiewicz
TAGI: takie czasy
Share |
Ostatni zamach terrorystyczny w Rosji pokazał, że nikt w tym kraju nie może się czuć bezpiecznie. Zamachowcy nie tylko pozostają aktywni na Kaukazie, ale są w stanie zaatakować nawet najbardziej newralgiczne miejsca w Moskwie, tak jak lotnisko czy w zeszłym roku metro. Wiele osób krytykowało niski poziom bezpieczeństwa na moskiewskim lotnisku, ale tak naprawdę problem z terrozyzmem ma bardzo głębokie korzenie, i wiele zależy od rosyjskich władz, czy zamachy terrorystyczne przestaną być realnym zagrożeniem dla mieszkańców Rosji.
Poniedziałek 24 stycznia, lotnisko Domodiedowo niedaleko Moskwy. Rosjanie powoli z powrotem przyzwyczajają się do normalnego trybu życia po dziesięciu dniach wolnych od pracy na początku miesiąca z okazji Nowego Roku i prawosławnych świąt Bożego Narodzenia. Domodiedowo to najbardziej prestiżowe lotnisko w Rosji: nowoczesny terminal, wygodne połączenie kolejowe z centrum stolicy. Jest to dużo lepsza wizytówka Moskwy dla zagranicznych biznesmenów niż siermiężne, pamiętające czasy sowieckie Szeremietowo. Godzina 16:37, w hali przylotów międzynarodowych wysadza się zamachowiec-samobójca. Bilans to 35 ofiar śmiertelnych, i według niektórych danych aż 180 rannych. Prezydent Miedwiediew opóźnia wyjazd na forum ekonomiczne w Davos, a w kraju zostaje ogłoszona żałoba narodowa.

Multi-etniczna Rosja
Przed II wojną światową oficjalna sowiecka propaganda szczyciła się wieloetnicznym modelem społeczeństwa, który panował w Związku Sowieckim. Zgodnie z doktryną Lenina, rewolucja miała zapanować na całym świecie. Plakaty pokazywały uśmiechnięte twarze wielu narodowości; miało to silną propagandową wymowę szczególnie w porównaniu z narastającym rasizmem w Niemczech. Natomiast w rzeczywistości Stalin zafundował swoim mniejszościom etnicznym prześladowania i przesiedlenia, np. przesiedlenie Tatarów krymskich.

Kiedy Związek Sowiecki rozpadł się w 1991 roku, wiele z tych narodowości postanowiło stworzyć własne państwa. Niemniej jednak nie wszystkim udało się uzyskać niepodległość; Czeczenia także ogłosiła oddzielenie się od Rosji. Skończyło się to pierwszą wojną czeczeńską, pełną brutalnych rzezi po obu stronach i uzyskaniem szerokiej autonomii od Rosji.

Tajemnicze wybuchy
Rok 1999 był dla Borysa Jelcyna przełomowym. Od jego decyzji zależało jak dalej potoczą się losy kraju. Schorowany prezydent wiedział, że trzeba działać szybko. Rodacy po prostu się go wstydzili; za granicą miał opinię alkoholika, w kraju pamiętano źle przeprowadzone reformy gospodarcze, które skończyły się powszechną biedą i rekordową hiperinflacją. Najważniejsze zaplecze gospodarki: surowce naturalne, przejęła powiązana z władzą grupa oligarchów, mieli oni już także w rękach wiele ważnych instytucji, np. media. Pierwsza wojna w Czeczenii skończyła się dla Rosjan porażką i upokorzeniem. Naród potrzebował zjednoczyć się wokół przywódcy, który przywróciłby Rosji honor i pozycję na świecie. Wybraniec Jelcyna, Władimir Putin, były oficer KGB i urzędnik z Petersburga, nadawał się do tego idealnie, ale był z nim jeden problem; był mało znany.

W sierpniu 1999 roku czeczeńscy partyzanci zaatakowali sąsiadujący Dagestan, na co Rosjanie odpowiedzieli wkroczeniem do Czeczenii. Tak zaczęła się druga wojna czeczeńska. Miesiąc później nastąpił pierwszy wybuch w bloku mieszkalnym, w Bujnansku w Dagestanie. Był to dopiero początek krwawej serii zamachów na bloki w Rosji; dwa kolejne miały miejsce w Moskwie i jeden w Wołgodonsku. Łącznie zginęło prawie 300 osób, a drugie tyle zostało rannych. Władze natychmiast winą obwiniły czeczeńskich terrorystów. W kraju zapadła panika i antyczeczeńska nagonka. Największe podejrzenia wzbudził jednak nieudany wybuch w bloku w Riazaniu. Jeden z mieszkańców zauważył kilka osób wnoszących worki do piwnicy. Po interwencji Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) stwierdzono, że cała ta akcja to tylko ćwiczenia, a podejrzanych wypuszczono.

Fala zamachów
Pacyfikacja Czeczenii przebiegała wyjątkowo bezwględnie, zginęło tysiące cywilów, a kraj został ponownie doszczętnie zniszczony. Wiele informacji na ten temat zawdzięczamy słynnej niezależnej dziennikarce Annie Politkowskiej, która regularnia opisywała zbrodnie rosyjskich wojsk w Czeczenii. W tym czasie niezależne media w Rosji zostały zamknięte i Rosjanie mieli tylko dostęp do oficjalnej propagandy. Co prawda Rosjanom udało się przywrócić kontrolę nad Czeczenią już w połowie 2000 roku, ale walka partyzancka trwała jeszcze prawie dziesięć lat, a najgroźniejsze bojówki organizowały krwawą zemstę na Rosjanach.

Pierwszy potężny cios w sercu Rosji po zakończeniu wojny nastąpił w październiku 2002 roku. Czeczeńska bojówka terrorystyczna zajęła teatr na Dubrowce w Moskwie. Po trzech dniach siły specjalne wpuściły gaz usypiający na salę, po czym przeprowadziły szturm w celu uwolnienia zakładników. Podczas akcji zginęło ponad sto ludzi.

Niecałe dwa lata później, przywódca czeczeńskich terrorystów, Szamil Basajew, związany z al-Kaidą, zorganizował kolejny atak; tym razem na szkołę w Biesłanie w Północnej Osetii. Rosyjskie służby kolejny raz przeprowadziły szturm i w wyniku strzelaniny zginęło aż 334 osób, w tym 186 dzieci. Nienawiść do Czeczenów wzrosła do poziomów wcześniej niespotykanych.

W następnych latach miały miejsce większe i mniejsze zamachy w Rosji, które z czasem się nasiliły; pod koniec 2009 roku terroryści wysadzili Newski Express, który łączy Moskwę z Petersburgiem. W zamachu zginęło 28 pasażerów, a 96 zostało rannych. W marcu zeszłego roku tzw. „czarne wdowy” z Kaukazu wysadziły się w moskiewskim metrze – zginęło 40 osób. Zamach w Domodiedowie najprawdopodobniej przeprowadziła bojówka przywódcy kaukaskich terrorystów; Doku Umarowa, który mianował się emirem Kaukazu i ma zamiar stworzyć w regionie radykalne państwo islamskie, na wzór Talibów. Przejął przywództwo nad islamskimi terrorystami po tym, jak Rosjanie zabili Basajewa w 2006 roku. Umarow przyznał się, w filmie umieszczonym w internecie, do zorganizowania zamachu w Domodiedowie i ogłosił, że ten rok będzie dla Rosjan „rokiem krwi i łez”.

Niespokojny Kaukaz
Władimir Putin ogłosił, że Czeczeńcy nie są odpowiedzialni za zamach w Domodiedowie. Ma zapewne rację, ponieważ Czeczenią rządzi twardą ręką namiestnik Moskwy, Ramzan Kadyrow, który przywrócił w kraju spokój i szybką odbudowę, w zamian za totalitarne rządy. Natomiast sytuacja wygląda zupełnie inaczej w sąsiednich regionach. W zeszłym roku na Kaukazie doszło do tysiąca zamachów. Dotychczas najbardziej niespokojny był Dagestan, ale po brutalnej reakcji władz, zamachy przeniosły się do Kabardo-Bałkarii. Władze obwiniają szerzenie się terrozyzmu popularnością bojówek islamskich. Przyczyną ich popularności jest wyjątkowo niski poziom życia; bieda, bezrobocie oraz korupcja lokalnych urzędników. Pieniądze przysyłane z Moskwy giną wśród lokalnych władz. Sprawę też komplikuje niechęć Rosjan do narodowości kaukaskich. W Moskwie i Petersburgu nierzadkie są rasistowskie napady i morderstwa na przybyszy zarówno z tego regionu, jak i z Azji Środkowej, które milicja bagatelizuje i rzadko kiedy winni zostają ukarani.

Widać już, że polityka Kremla wobec Kaukazu nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów. Samą przemocą nie stłumią bojówek terrorystycznych. Szansą na stabilizację jest rozwój gospodarczy na Kaukazie i większa akceptacja narodowości kaukaskich w Rosji. Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, zamachy na terenie Rosji raczej nie ustaną.

Stanisław Mickiewicz

Autor jest analitykiem ds. politycznych i ekonomicznych Europy Środkowo-Wschodniej

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 21683
Tak

18136
84%
Nie

3547
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat sprawy nieletnich warszawa | liny nierdzewne | ostroga piętowa wodzisław | Obejmy skorupowe | gabinet terapii Cieszyn
kuchnie wodzisław | go on logistics | okna Żory | badanie lekarskie Radlin | leczenie retinopatii cukrzycowej Gdańsk