KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Psy są wierne aż po grób
2011.03.15 / Bartosz Rutkowski
TAGI: czas przeszły
Share |
Brytyjski żołnierz, poległy w Afganistanie oraz jego wierny pies, Theo, którego serce nie wytrzymało straty pana, zostali pochowani w Wielkiej Brytanii. Wszyscy są pod wrażeniem wielkiej miłości i wierności psa do swojego właściciela, aż do samego końca.
Jak psy potrafią kochać
Ta niezwykła historia poruszyła wszystkich i pokazała jak bardzo nasi mniejsi bracia, jak nazywa się psy, przeżywają stratę swoich najbliższych ludzi.

Liam Tasker i jego pies Theo są teraz bohaterami nie tylko Wysp Brytyjskich. Powtarzane są dzisiaj historie psów, które wiernie, niekiedy tygodniami, ba, nawet miesiącami i latami całymi czuwały przy grobach swoich właścicieli.

Znana jest wspaniała historia legendarnego Skye terriera, Greyfriarsa Bobby, który stworzył niecodzienne relacje ze swoim właścicielem Johnem Grayem, nocnym strażnikiem miejskiej policji w XIX-wiecznym Edynburgu. Po dwóch latach wspólnego przebywania niespodziewanie John Gray zmarł na gruźlicę i został pochowany w Greyfriars Kirk na edynburskiej starówce. Bobby, który przeżył swojego pana o całe 14 lat spędził – jak wspominali potem świadkowie – cały ten czas siedząc koło grobu Johna. Z pobliskiej restauracji życzliwi pracownicy donosili mu wodę do picia i jedzenie. Pisano o nim książki, powstały dwa filmy, ma nawet w tym mieście swój pomnik.

Zaczęło się od tego, że John Grey wraz z żoną i synem przeniósł się do Edynburgu, gdzie wstąpił do policji jako nocny stróż.

Pies na patrolu
Patrolował ulice w nocy i zabierał na nie swojego psa. 15 lutego 1858 John zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu przy kościele Greyfriars. Bobby przez swój ogromny smutek szybko stał się lokalnym bohaterem, ponieważ nie chciał opuścić grobu swego pana. A był tam bez względu na pogodę, w deszczu, śniegu czy słonecznym skwarze.

Przez czternaście lat wierny pies był strażnikiem grobu, aż do swojej śmierci w 1872 roku.

Jedna z miejscowych osobistości, Angelia Georgina Burdett-Coutts, była tak tym poruszona, że zwróciła się do Rady Miasta o zgodę na wzniesienie granitowej fontanny z posągiem Bobby’ego, umieszczonym na szczycie. I tak się też stało.
 
Czuwał przy swoim panu
Współczesna historia pełna jest takich opowieści, jak choćby o pewnym psie o imieniu Leao, którego zdjęcia, pokazujące go jak czuwa przy grobie swojego pana, obiegły cały świat. Jego pan stał się jedną z ponad 600 śmiertelnych ofiar powodzi, jaka nawiedziła południowo-wschodnie rejony Brazylii. Nikt go nie był w stanie oderwać od czuwania. Nie wiadomo, jakie są jego obecne losy.

Równie wielkim przywiązaniem wykazał się też 14-letni pies nazywany Squeak, który przez długi czas nie dawał się odciągnąć od zwłok swojego pana, Terry Forda, zamordowanego w roku 2002 w Zimbabwe. Dopiero po jakimś czasie udało się zabrać psa do schroniska, gdzie ponoć czuje się fatalnie, nie chce jeść, jakby szykował się na śmierć.

Niektóre zwierzęta, a psy w szczególności, odczuwają autentyczny żal po stracie swoich właścicieli. Niektóre są tak przywiązane, że czuwają przy ich grobach aż do końca swoich dni.

Zwierzęcy psycholog Roger Mugford, który osobiście  doradzał brytyjskiej królowej Elżbiecie II, by wybrała jako swoje kolejne pieski z rasy corgis, twierdzi, iż zna wiele takich przypadków, kiedy zwierzęta konały z żalu po stracie swoich właścicieli.
 
– Znam historię pewnego spaniela, który był w idealnym stanie zdrowia, ale kiedy jego właściciel, starszy już mężczyzna zmarł, pies nie wytrzymał tej straty, przeżył go tylko trzy tygodnie.

Jako najbardziej sensowne wytłumaczenie takiej reakcji – jak twierdzi dr Mugford – jest to, że psy jako bardzo towarzyskie stworzenia doznają rodzaju depresji, która sprawia, że tracą wtedy nie tylko apetyt, ale także osłabia się i to znacznie ich system odpornościowy. I w takiej sytuacji wystarczy tylko niewielka nawet infekcja i los psa jest przesądzony.
 
– To jest niezwykłe – mówi dr Mugford. Psy mają niesamowity instynkt przeżycia, ale – choć wielu w to nie wierzy – one bardzo szybko przystosowują się do swoich właścicieli, konsekwencje tego są takie, że śmierć pana oznacza ruinę dla psa. Takie relacje na pewno były między wspomnianym Theo a jego właścicielem, żołnierzem, który zginął w Afganistanie. Pies i jego pan byli nierozdzielni.

Silniejsze od instynktu
Naukowcy od jakiegoś czasu studiują miłość, czy jak wielu to nazywa – przywiązanie psów do swoich właścicieli. Są to specjalne testy nazywane procedurami Ainsworth Strange Situation.

Wzorowane są na badaniach małych dzieci. Otóż sprawdzano, jak zachowują się małe dzieci, kiedy odbierano je na jakiś czas od ich matek, potem testowano ich zachowanie po ponownym połączeniu. Potem znów je rozdzielano i znów badano reakcję po złączeniu.

Wiadomo na przykład, że słonie odczuwają emocjonalny ból. Kiedy pada jeden osobnik ze stada, reszta gromadzi się przy jego ciele, otaczają go, trąbami trącają jego ciało i tak oddają mu cześć i szacunek.

Włoscy badacze zastosowali te badania do prześledzenia reakcji psa w przypadku, gdy jest on oddzielany od swojego właściciela. Okazało się, że opuszczone psy szalały po pokojach, starały się wykopać dziurę w podłodze, nie mówiąc już o szczekaniu czy nawet takim drapaniu ścian, że miały całe pokrwawione pazury.
 
Japonia ma wzruszającą historię pewnego psa, który latami przychodził na dworzec kolejowy, by przywitać swojego pana, profesora jednej ze szkół. Działo się to w latach dwudziestych ubiegłego wieku, ale do dziś powtarzana jest ta opowieść jako historia niesamowitego przywiązania psa do właściciela.

Pies przychodził tak całe dziesięć lat, nie mógł wiedzieć, że jego pan zmarł podczas zajęć. I na nic zdawały się wysiłki rodziny profesora, by zabrać psa ze stacji kolejowej, gdzie ostatni raz widział swojego pana. Kiedy go zabrano, on znów tam wracał. Któregoś dnia pies padł, znaleźli go przypadkowi ludzie.

Pies Hachiko ma pomnik na tym dworcu kolejowym, jest to dziś bardzo popularne miejsce spotkań młodzieży, bo wszyscy sobie mówią, że możemy się  spotkać  przy posągu Hachiko!

– Naszym w problemem w badaniu tych relacji jest to, iż nadal jest wielu niedowiarków, którzy nie wierzą w te szczególne emocjonalne więzi psa z właścicielem, stąd problemy ze znalezieniem odpowiednich funduszy na dokładniejsze badania – przyznaje jeden ze znanych badaczy tego problemu, profesor Jaak Panksepp.

Już dziś wielu naukowców twierdzi, że gdyby nawet wspomniany pies Theo, który został powalony atakiem serca po stracie swojego pana w Afganistanie został umieszczony w schronisku, nie pożyłby tam długo, też by odszedł, a powodem byłby stres związany ze stratą bliskiej mu istoty.

Bartosz Rutkowski

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25491
Tak

21260
83%
Nie

4231
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | śruby nierdzewne | opieka Żory | TW couplings | suplementy diety produkcja
sprawy egzekucyjne wodzisław śląski | weryfikacja uprawnień spawaczy | masaże Wodzisław Śląski | badanie lekarskie Radlin | zakupy ze stylistą śląsk