KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Co to za święty, co jara?
2012.03.06 / Włodzimierz Fenrych
TAGI:
Share |
Majowie dbają o swych świętych i to nie tylko o tych kościelnych. Święty Szymon nie mieszka w kościele. Podobno kiedyś mieszkał, ale w pewnym momencie księża kazali jego figurę usunąć. Majowie jednak nie mieli zamiaru rozstawać się ze swoim świętym i przenieśli go do jednego z domów we wsi. Troszczą się o niego nie mniej niż o innych świętych, tych kościelnych. Tak naprawdę, to troszczą się o niego bardziej.

No bo czy kto widział, by któryś ze świętych w kościele dostawał papierosy? Przecież w kościele nie wolno palić! A świętego Szymona wyrzucono z kościoła i teraz może sobie palić do woli. Bo święty Szymon to palacz nałogowy, odpala jednego szluga od drugiego. Siedzi zawsze z papierosem w ustach, a Indianie przynoszą mu ich pod dostatkiem.

Nie wierzycie? Ja widziałem świętego Szymona na własne oczy, i to nie jednego. We wsi Zunil niedaleko Quetzaltenango jest jeden z nich, chyba najbardziej znany. Pojechałem tam z Cataliną, moją nauczycielką ze szkoły hiszpańskiego Centro Maya Xela. Jest to szkoła, której właścicielami są Majowie, a ja właśnie dlatego do tej szkoły się zapisałem. Przypuszczałem, że Indianie zaprowadzą mnie w ciekawe indiańskie miejsca. Kaplica świętego Szymona to niewątpliwie takie właśnie miejsce. Jest to zdecydowanie nietypowy święty: figura normalnej wielkości, w normalnym ubraniu, pod krawatem, w kapeluszu i ciemnych okularach siedzi na fotelu i jara. Wierni klękają i prosząc o błogosławieństwo kładą jego rękę na głowie, z czego wynika, że nie jest to sztywna rzeźba. Wierni modlą się i proszą o błogosławieństwo, a kiedy świętemu dopali się papieros – zapalają mu następnego. Święty Szymon od trunków także nie stroni – raz po raz ktoś mu wyjmuje papierosa z ust i wlewa tam gorzałeczki, a rządek pustych butelek stoi koło fotela. Przed figurą jest taca ze świeczkami, a jest ich dużo więcej niż przed którymkolwiek z kościelnych świętych.

Kto to taki, ten święty Szymon? Takie było pierwotnie imię świętego Piotra, ale jako świętego Piotra go znamy, nie jako świętego Szymona. Może więc chodzi o Szymona Cyrenejczyka? Tylko że skoro księża wyrzucili figurę świętego Szymona z kościoła, to widocznie jacyś teologowie uznali, że nie należy on do katolickich świętych. Więc kto to jest? Może jakaś postać z dawnego panteonu Majów ochrzczona wtedy, kiedy Majowie nawrócili się na katolicyzm? Na przykład (taką sugestię gdzieś wyczytałem) praojciec, pierwszym szaman w mitycznej historii? Niewątpliwie indiańscy szamani w modlitwach zwracają się do niego zarówno „ojcze”, jak i „bracie”.

Miejscowość San Andres Xecul znana jest przede wszystkim z pstrokato pomalowanego kościoła, znajdujący się we wsi święty Szymon jest mniej znany, Catalina jednak wie, gdzie go szukać. Mieszka on zupełnie niedaleko pstrokatego kościoła, obok sklepu ze świecami, które przed obliczem świętego Szymona zapalić trzeba. W tej kaplicy jest też łóżko, bo święty Szymon siedzi w fotelu paląc papierosy tylko za dnia, na noc kładzie się go do łóżka. Jest tam też figura świętego w oszklonym palankinie – obnoszona z procesją po wsi dnia 18 listopada, w imieniny świętego Szymona.

Chwilę po nas do kaplicy wchodzą dwaj Indianie i wykonują jakieś obrzędy. To znaczy obrzędy zdaje się wykonywać starszy z nich, młodszy się im tylko poddaje. Nie rozmawiają po hiszpańsku, tylko (pytam chwilę potem) w języku kicze. Młodszy mówi, że za chwilę będą odprawiać na dziedzińcu ofiarę całopalną. Pytam, czy mogę przy tym być. Nie ma problemu. Starszy Indianin – szaman – układa w specjalny wzór grudki wonnej żywicy, używanej do takich ofiar, świece w określonych kolorach, kilka jajek, wielkie grube cygara, cały czas przy tym coś mówi. Potem wszystko zapala, sam też zapala wielkie grube cygaro. Mówi częściowo w języku kicze, a częściowo po hiszpańsku – mam wrażenie, że to po to, żebyśmy i my zrozumieli (Catalina pochodzi z innego rejonu kraju i nie zna kicze). W pewnym momencie szaman się dziwi.

– Dlaczego nie robisz zdjęć? Patrz, jaki wspaniały ogień!
Istotnie, płomień bucha wysoko, to dobry znak. Szaman pyka swoje cygaro, puszcza kłęby dymu, z ogniska też buchają czarne kłęby.

– Są w kontakcie – szaman mówi do nas po hiszpańsku. – To dobry znak. Święty Szymon jest z nami.

W pewnym momencie wybucha jajko i rozpryskuje się.
– Bardzo dobry znak! To złe moce pękają.

Ofiara jest modlitwą o opiekę nad kimś, kto właśnie niedawno pojechał do Stanów. Sposób, w jaki ogień trawi ofiarę, jest informacją na temat najbliższej przyszłości. Ale ofiara jest też błogosławieństwem dla wszystkich obecnych. To błogosławieństwo przekazywane jest na zakończenie, ale nie znakiem krzyża, tylko w zupełnie zaskakujący sposób, i nie hurtem, tylko każdy obecny indywidualnie. Szaman nabiera w usta jakiejś cieczy z buteleczki uprzednio przyniesionej i rozpyla w kierunku błogosławionej właśnie osoby pokrywając ją gęstą mgiełką. Wszyscy obecni poddawani są temu błogosławieństwu. Gringo (czyli ja) na końcu.

– Jakie jest znaczenie tego ostatniego gestu?
– Jak to? Przecież to błogosławieństwo!

No tak, przecież to oczywiste. Jak mogłem być tak niedomyślny!

San Francisco del Alto jest miasteczkiem zamieszkałym prawie wyłącznie przez Indian, a sławne jest dzięki swojemu cotygodniowemu jarmarkowi. Catalina pokazuje mi ten niesłychanie barwny rynek, ale potem prowadzi na skraj miasta, na kilkusetmetrowe urwisko nad wąwozem. Jest to szczególne miejsce, szamani nazywają je „osią” i twierdzą, że ofiary w tym miejscu składane są szczególnie skuteczne. Skała wznosi się nad wąwozem jak Sokolica, w kilku załomach palą się ogniska, a szamani odprawiają nad nimi swoje modły. Zagaduję jednego z nich. Mówi mi, że są książki opisujące wszystkie te rytuały, ale zwykły człowiek kupić takiej książki nie może, przeznaczone są one tylko dla szamanów. A kształcenie szamana to nie byle co. Jak ktoś jest bystry, to może taki kurs zrobić w dwa lata, ale to jest minimum. Oczywiście nie jest to żaden kurs, tylko praktyka odbywana u innego, starszego szamana.

– A co na to mówią księża? Przecież większość ludności to katolicy!

– Księża nie mają nic przeciw. Nasze obrzędy to nie jest jakaś odrębna religia. Modlimy się do tego samego Boga. Katoliccy księża nie mają obiekcji, tylko protestanci nas zwalczają. Twierdzą, że jeśli czegoś nie ma w Biblii, to musi to być dzieło szatana.

Niewątpliwie do modłów nad całopalną ofiarą często odprawianą pod krzyżem wplatane są elementy chrześcijańskie, uczestnicy żegnają się, odmawiają Ojcze Nasz. Nad wsią Todos Santos w górach Chucumatanes są starożytne ruiny, miejsce uważane przez szamanów za święte, ale ołtarz do ofiar jest zupełnie nowy, wznoszą się nad nim wmurowane weń krzyże. Przechodząc tam widziałem płonący ogień, uczestnicy sami mnie zawołali, żebym przyszedł i im zdjęcia zrobił. Ogień płonął na ziemi pod ołtarzem, a na ołtarzu leżały dwie kury z obciętymi głowami. Zapytałem, w czyjej intencji jest ofiara, wskazano mi urodziwą młodą Indiankę w tradycyjnym stroju.

Jak się dobrze zastanowić, to dla kogoś z zewnątrz te dwie tradycje mogą się wydawać podobne. Dla niekatolika „msza w czyjejś intencji” to też tylko szereg niezrozumiałych czynności wykonywanych przez księdza. Co więcej, niekatolik może mieć problem ze zrozumieniem, w jaki sposób te czynności miałyby wpłynąć na – na przykład – czyjeś wyzdrowienie.

Indiańscy szamani mówią, że w niektórych miejscach modlitwa jest skuteczniejsza. Katolicy też mają takie święte miejsca, gdzie modlitwa ma większe szanse bycia wysłuchaną. Polacy na przykład jadą modlić się do Częstochowy. W Gwatemali też są takie pielgrzymkowe miejsca, do Czarnego Chrystusa z Esquipulas nawet sam papież przyjeżdżał. Ale Majowie przyjęli katolicyzm nie odrzucając dawnej tradycji, a dla szamanów święte miejsca są raczej w naturze, nie w kościołach. Na przykład na urwisku w San Francisco del Alto. Albo na szczycie wulkanu Chicabal.

Na szczycie tego wulkanu byłem z Cataliną oraz Pedrem, jej mężem. Jest to idealny stożek wznoszący się ponad otaczające altiplano. Jest to wygasły wulkan, w kraterze obecnie jest okrąglutkie jezioro – Laguna de Chicabal. To jezioro jest świętym miejscem, w okól którego nad brzegiem są ołtarze do ofiar całopalnych. Przy niektórych stoją krzyże ozdobione kwiatami. Zbocza krateru porośnięte są lasem. Chmury raz po raz przelewają się przez krawędź krateru i spływają nad jezioro. Pasma mgły przepływają między drzewami, jezioro co chwilę przesłania się i odsłania. Zachowuje się, jakby miało jakąś tajemnicę do ukrycia.

Czy święty Szymon również tu jest obecny?

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25020
Tak

20849
83%
Nie

4171
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport | | | | |
| | | |