KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 lipiec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




DZIKI  BUCH  LIKUS
2013.08.19 / Sławomir Orwat
TAGI:
Share |
Jednoosobowa firma Buch International Promoters w ciągu 10 lat zorganizowała około 200 koncertów i imprez w Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz Holandii, z czego 90 proc. przypadło na Londyn. Z Tomkiem Likusem rozmawia Sławomir Orwat

Dzikim nazywano cię już w dzieciństwie, czy wiąże się to z jakimś szczególnym wyczynem?

– Żadnym wyczynem. Nie ma w tym nic specjalnego. Po prostu przezwisko wzięło się od nazwiska… Likus – Dzikus, Dzikus – Likus... ot, i tak już zostało.

Urodziłeś się w Trzebini – miasteczku, które w herbie posiada krzyż, gwiazdę i półksiężyc. Czy to z tej przyczyny bliskie stały ci się idee anarchistyczne?

– Tak, jestem rodowitym trzebinianinem. Idee anarchistyczne były mi bliskie w czasach młodości, stopniowo odchodząc na boczny tor. Budzą się czasem ze zdwojoną siłą, gdy patrzę na nieudolność i chciwość polityków oraz debilizm, jaki mnie otacza.

Kiedy muzyka stała się istotą twojego życia?

– Zaczęło się w dzieciństwie. Rodzice mieli magnetofon szpulowy ZK 145 i właśnie z tych starych ścieżek płynęły do mnie dźwięki Pink Floyd, The Beatles, The Rolling Stones czy Perfectu. Później pojawił się młodzieńczy bunt i założenie kapeli. Zamiast walczyć między sobą, staraliśmy się poprzez teksty oraz ostrą muzykę wykrzyczeć problemy otaczającego nas świata.

Twoja pierwsza kapela GÓWNO PRAWDA (to słowo pisane cyrylicą) pojawiła się u schyłku PRL-u.

– Byliśmy młodzi i chcieliśmy od życia wyrwać wszystko, co wydawało się wtedy niemożliwe. Młodość w każdym wymiarze czasowym rządzi się swoimi prawami i swoistym buntem. Nie myśleliśmy o Zachodzie – chcieliśmy normalności, o której tylko słyszeliśmy: mieć pracę, dostęp do kultury, żyć bez tej całej komunistycznej proradzieckiej ściemy, a przede wszystkim decydować o swoim losie. W projekcie GÓWNO ПРАВДА nie mogliśmy przedstawić luźniejszych propozycji, powstała więc pokrzywiona mocno muzycznie i tekstowo formacja The Sisiors. Tworzyliśmy tzw. piosenki niezaangażowane. Oto tekst jednej z nich nadający się do publikacji:
Jestem Rakietą Sojuz 30,
Jestem Pisarzem Wielkiej Powieści.
Jestem Ministrem i rządzę krajem,
Jestem Świętym i żyję w raju.
Jestem Mordercą na wolności,
Jestem Cezarem i rzucam kości.
Jestem Zdobywcą na szczycie góry,
Jestem Odkrywcą głębokiej dziury.
Jestem Rooseveltem, jestem Stalinem,
Jestem Hitlerem i Gagarinem.
Jestem Szatanem i Jestem Bogiem,
I tylko sobą być nie mogę...

Czym było Stowarzyszenia Promocji Sztuki KONAR?

– Założyliśmy KONAR (Kapitalny Odłam Naturalnej Anarchii Rzeczywistości), by móc organizować koncerty i wystawy młodym jak i bardziej doświadczonym twórcom. Wymagało się od nas młodych, by się „czymś” zająć, bez konkretnych propozycji, i tym sposobem większość kończyła na ławeczkach w parkach popijając tanie wina, bez alternatywy pracy, rozwoju czy jakiekolwiek planu na przyszłość. Takich przypadków w małych miasteczkach było wiele, a KONAR był naszą odpowiedzią na ówczesny stan rzeczy.

Na Wyspach pojawiłeś się w Sylwestra AD 1999. Była to dokładnie zaplanowana data, czy po prostu miałeś ochotę powitać 2000 rok pod Big Benem?

– Przybyłem na Wyspy, by mieszkać w jednej ze stolic muzyki... Tak, to była w stu procentach zaplanowana akcja. Rok 2000 powitałem w barze Lorka na Stoke Newington.

W Londynie dołączyłeś do – jak twierdzi amerykański dziennikarz Robert Neuwirth – jednej siódmej ludzkości zwanej squatersami.

– Przybywając do Londynu wiedziałem, że będę mieszkał na squacie, nie zdając sobie sprawy, co to jest. Na miejscu okazało się, że jest to normalne dwupoziomowe mieszkanie w bloku. Każdy pokój zajmowała jedna osoba lub para, Mieszkałem przez dwa lata między innymi z Przemkiem Chrząszczykiem – właścicielem agencji koncertowej MegaYoga, który także pochodzi z Trzebini. Taka forma życia na pewno ma wiele wspólnego z ruchami anarchistycznymi czy rock&rollem, jednak dla mnie była taką do czasu. W pewnej chwili uznałem, że nie można dalej stać w miejscu. Życie jest zbyt krótkie, by zbyt długie przestoje marnowały nam uciekające chwile, a mieszkanie na squacie temu właśnie sprzyjało.

23 marca 2003 roku stałeś się osobą powszechnie znaną – zorganizowany przez ciebie debiut Kultu w Londynie jest już legendą. A jak było naprawdę?

– Któregoś dnia po pracy, siedząc nad kanałem przy Kingsland Road, popijając dobre winko wraz z Zackiem, wpadliśmy na pomysł zorganizowania koncertu Kultu w Londynie i... jak postanowiliśmy, tak też zrobiliśmy. Były to czasy, kiedy trzeba było załatwiać w Home Office jednodniowe pozwolenia na pracę dla zespołów. Na koncert Pidżama Porno w małej Astorii dokumenty z pozwoleniami zezwalającymi na pracę dotarły faksem na granicę, gdzie zespół już na nie czekał. Gdyby nie dotarły – nie zostaliby wpuszczeni do UK! Było bardzo stresowo. Koncert Kultu 23 marca 2003 roku w Astorii okazał się paradoksalnie najlepszym koncertem, jaki zrobiłem do tej pory. Wtedy byliśmy w szoku – bilety wyprzedane zostały na dwa tygodnie przed, a u koników były po… 120 funtów, i ludzie kupowali! Około 800 osób zostało przed klubem bez biletów. Były małe zamieszki. Policja zamknęła część Charring Cross Road... oj, działo się. W archiwum Bucha mam ten koncert zarejestrowany. Może kiedyś ujrzy światło dzienne.

Niedawno dotarło do mnie, że Dziki, Buch i Likus to jedna i ta sama osoba (śmiech). Jak ewoluowało twoje koncertowe przedsiębiorstwo?

– Zakład koncertowy Buch International Promoters w ciągu 10 lat zorganizował około 200 koncertów i imprez w UK, Irlandii oraz Holandii z czego 90 proc. przypadło na Londyn. Jestem jednoosobową firmą, która wynajmuje czasem podwykonawców niezbędnych do zorganizowania koncertu. Przez te lata poznałem wielu fantastycznych ludzi, artystów. Zobaczyłem kawałek Europy i mogę śmiało powiedzieć, że spełniam się robiąc to, co daje mi satysfakcję, choć łatwo nie jest. Zwłaszcza że jest to bardzo stresująca praca – promotorzy wiedzą o co chodzi. Bywały lepsze i gorsze chwile. Na początku pracowałem równolegle dla firmy kurierskiej i organizowałem koncerty wspólnie z Zackiem. W 2007 roku zająłem się tylko koncertami i tak właśnie minęło już 10 lat działalności Bucha.

Kult, T. Love, Pidżama Porno, Dezerter, Wilki, Raz Dwa Trzy, Hey, Luxtopreda, Perfect, Maryla Rodowicz, Maria Peszek, Myslovitz, Voo Voo. Takim zestawem nie jest w stanie poszczycić się niejedna agencja koncertowa w Polsce.

– KSU, Habakuk, Janerka, Kayah, Renata Przemyk, Maciek Maleńczuk, Tomek Lipiński , Kiniorski, Makaruk, Pogodno też zagrali w Londynie. Do Bucha zgłaszają się zespoły i artyści z propozycjami występu w Londynie, ale nie wszyscy mieszczą się w ramkach, jakie sobie założyła agencja Buch International Promoters. Buch nie zorganizuje koncertów disco polo czy miałkich, popowych artystów/celebrytów – z całym szacunkiem dla wszystkich tworzących muzykę.

Dzięki tej wypowiedzi Tomasz Likus stał się właścicielem dożywotniego karnetu uprawniającego do udziału w programach Polisz Czart na żywo, plus termos kawy gratis (śmiech)! Buch ma też na sumieniu przedstawienia teatralne, cykliczne Antyparty, występy kabaretów, wystawy fotograficzne, promocje muzyczne (Poise Rite), produkcję teledysków… Stałeś się postacią rozpoznawalną, a przez niektórych zacząłeś być nawet postrzegany jako celebryta.

– Staram się minimum raz w roku sprowadzać zespół/artystę, który jeszcze nie występował w Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zaskoczę swoimi projektami. Obecnie pracuję nad jednym z nich i liczę, że już niebawem świat się o nim dowie... Celebryta (śmiech)... nie, Tomek Likus nie jest typem celebryty. Za bardzo cenię sobie prywatność, zatem takie zjawiska mnie nie dotyczą.

O czym marzy Tomek Likus?

– Marzenia to coś pięknego! Chciałbym, by ludziom było na naszej planecie zdecydowanie lepiej, by nie chodzili głodni, częściej się uśmiechali, by politycy uzmysłowili sobie, że powinni służyć nam, a nie odwrotnie. Marzenia zawodowe krok po kroku spełniam i choć dany projekt czasem ujrzy światło dzienne po latach, wiem, że warto go realizować. Ktoś, kto zna mnie lepiej, wie, że jestem maszynką produkującą pomysły – zarówno te konkretne, jak i takie nie do przyjęcia (zbyt przyszłościowe). Często ktoś podkrada mi koncept i realizuje go na swój sposób. Wtedy na początku ogarnia mnie złość, która jednak szybko przechodzi. Tak... Dziki żyje marzeniami i pomysłami. Bez tego Bucha by nie było.

Rozmawiał: Sławomir Orwat

Komentarze:
HaHa (28.08.2013) Tylko kochać tego Dzikiego:)

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 23292
Tak

19441
83%
Nie

3851
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |kamieniarstwo wodzisław | nity nierdzewne | opieka Radlin | Guillemin | terapia Cieszyn
kuchnie na wymiar kraków | parkiet układanie grodzisk mazowiecki | szkolenia energetyczne sandomierz | nitonakrętki ocynkowane | personal shopping śląsk