KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Świat do d...
2014.07.07 / Krystyna Cywińska
TAGI:
Share |
W życiu jak w dowcipie. Dwaj warszawiacy siedzą w cyrku. Na arenie występ liliputów. Jacek nie kryje zachwytu. – Patrz – mówi do Grzesia – jacy oni mali. To nie do wiary. Na co Grześ, z gestem lekceważewania: – Też mi coś! Widziałem większych karłów. Zawsze można ich zobaczyć, jak się poszerzy zakres widzenia. Albo wiedzy o innych.

Strasznego mamy premiera! Bałwan. Arogant. Polityczny spryciarz. Otacza się kolesiami, a jeden gorszy od drugiego. To klika! Gorzej! To polityczne gangsterstwo. Banda kłamców i oszustów. Oszukują naród, zaciemniają rzeczywistość. Manipulują mediami. Wykorzystują każdą sytuację, żeby nie zlecieć ze stołków. I w ogóle f***k them all. Przy czym f***k jest wykropkowane po pierwszej literze. Jak każe dobry obyczaj. Jest jeszcze taki?

O jakiego chodzi tu premiera i jego rząd? O Donalda Tuska – słyszę uradowany wrzask opozycji. Nie o Tuska i nie o jego rząd. Chodzi o Davida Camerona i jego gabinet. Bo tak Camerona w niektórych pismach i w internecie oceniają i opisują Brytyjczycy różnej maści. Zatrudniał we własnym rządzie kryminalistów – czytam. Jeden z nich – wybitny dziennikarz, Andy Coulson, czeka na wyrok. Korzystał z telefonicznych podsłuchów różnych celebrytów i rodziny królewskiej. Dla medialnej sensacji pisma, którego był naczelnym redaktorem. Pismo, „News of the World” – jak wiemy – zamknięto. Jego też być może zamkną. Może posiedzi. Mimo że siedział w rządzie jako ważny doradca premiera w sprawach medialnych. Drugi kryminalista w rządzie – jak piszą niektóre dzienniki – też rządu wybitny doradca, to – jak się okazało – pedofil. Premier Cameron – czytam w konserwatywnym „The Daily Telegraph” – ani jego klika niczego się nie nauczyli i niczego nie zrozumieli. Brną dalej, trzymając się kurczowo władzy.

Brytyjska afera podsłuchowa, choć telefoniczna, jest też skandalem. Ale tym się różni od polskiej afery podsłuchowej, że nie dotyczy skandalicznych wypowiedzi polityków, tylko drobnych skandali obyczajowych celebrytów. No i skandalicznego postępowania dziennikarzy. Posypały się jak z worka Judaszów zeznania w Izbie Gmin, w prokuraturze brytyjskiej i w sądach. Po uniewinnieniu głównej oskarżonej, Rebeki Brooks, prasa zawrzała. Napaść na wolność słowa. Zamordyzm polityczny. Hańba i wstyd.

W tym samym czasie haniebny zamordyzm władzy – jak twierdzą niektórzy polscy politycy i dziennikarze – objawił się w Warszawie najazdem na tygodnik „Wprost” służb bezpieczeństwa i policji. Tusk powinien odejść! Cameron powinien odejść! A gdyby przyłożyć ucho do ścian gabinetów brytyjskich (i nie tylko) polityków, człowiek by uszom własnym nie wierzył. Siarczyście klną wszyscy. I wszyscy kłamią. Wszędzie. Bodaj najbarwniej przeklinają Rosjanie i Amerykanie. I jedni, i drudzy bodaj najbardziej kłamią. Z taśm nagrywanych w Białym Domu na życzenie prezydenta Nixona, trzeba było po aferze Watergate wycinać co grubsze wyrazy po parę razy i na dodatek dowody publicznych kłamstw politycznych Nixona.

Polska afera podsłuchowa to małe piwo z małą pianą w porównaniu z innymi aferami. Ale piana polityczno-publiczna w naszym kraju jest bita do absurdu. Każdy kto ma rękę i nogę w mediach czy w sejmie wylewa jej potoki na publiczny użytek. Gadają, paplają, opluwają się. Denuncjują, wyzywają i obrzucają obelgami. Brytyjczycy są mniej gadatliwi. Bardziej powściągliwi publicznie. Nie okładają się brzydkimi wyrazami. Nie dokopują sobie boleśnie w telewizji. W tym kraju jest to wciąż domeną dziennikarzy i publicystów w ich wyrafinowanym wachlarzu kwiecistości i pomysłowości językowej. Na przykład o przywódcy opozycyjnej Partii Pracy Edzie Millibandzie wybitny publicysta i dziennikarz telewizyjny Jeremy Paxman powiedział, że jest tak atrakcyjny jak pies w windzie puszczający bąki. Do takiej metafory polscy dziennikarze i politycy jeszcze nie dorośli. Ale dajmy im czas. Prędzej czy później dorosną.

Żyjemy w kraju wciąż jeszcze Wielkiej Brytanii, gdzie przez pięćdziesiąt lat wielbiono i obsypywano honorami telewizyjnego pokrakę i obrzydliwca Jimmy Savile’a. I nikt tu nie wiedział, czy nie chciał wiedzieć, że był to notoryczny pedofil, zboczeniec seksualny, nekrofil i sadysta. Czy w Polsce byłoby to możliwe? Żyjemy w kraju wciąż jeszcze Wielkiej Brytanii, w którym rozprzestrzeniają się getta z własnymi prawami. W którym podatnik płaci za szkoły wpajania nienawiści do tego narodu i tego ustroju. W którym hoduje się dżihadystów muzułmańskich na eksport terroru. W którego wielu dużych miastach okręgi wyborcze bywają zdominowane przez obcy temu krajowi element. A samorządy obsadzane przez muzułmanów i kolorowych z własnymi interesami. Żyjemy w kraju, który powoli przeistacza się etnicznie i traci własną narodową tożsamość. Gdzie służba zdrowia i służby socjalne nie panują już nad sytuacją. Gdzie uliczne gangi wzajemnie się mordują i handlują narkotykami.

Czy w Polsce byłoby to możliwe? Polska jest wciąż krajem stabilnym. Krajem względnie spokojnym. Stopniowo i dobrze się rozwijającym gospodarczo. A tu nagle czytam: – Wypieprzaj z rządu ty nieudaczniku. Do cholery z takim ustrojem. Won! Tusk musi odejść!

Odejdzie, odejdzie, prędzej czy później. Cameron musi odejść! Odejdzie, odejdzie, prędzej czy później. A że przeklinają? A kto dziś nie przeklina? Czy ty drogi Czytelniku też nie?

Żyjemy w świecie frustratów. Publicznych i prywatnych. Niepotrafiących się znaleźć w tej naszej wulkanicznej globalnej rzeczywistości i globalnego schamienia. O większy dystans prosimy. Polityków żerujących i zarabiających na nas. I dziennikarzy, żerujących i zarabiających na nas i na politykach. Jacy oni wszyscy mali! Widzieliście większych karłów niż nasze?! Nie? No to się rozglądnijcie.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25496
Tak

21264
83%
Nie

4232
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat Warszawa | nity nierdzewne | opieka osób chorych i niepełnosprawnych Jastrzębie Zdrój | Radca Prawny Rybnik | psycholog Cieszyn
zespół muzyczny żory | cyklinowanie pruszków | rehabilitacja Radlin | badania sanitarne Żory | botox gdańsk