KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Na czasie (204)
2014.07.07 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
To był trudny okres dla brytyjskiego premiera Davida Camerona. Odkąd na scenie wzmocniła się radykalna partia antyeuropejska Nigela Farage’a, premier próbuje, w politycznej konfrontacji, gry z podłożonymi kartami. Obiecuje referendum w sprawie członkostwa w UE, ale żeby do niego doszło, musi wygrać wybory powszechne, co wydaje się z każdym dniem coraz bardziej problematyczne. Jedyne pocieszenie dla premiera to słaba Partia Pracy.

Nigel Farage udowodnił w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, że jest mocnym konkurentem. Po raz pierwszy od długiego czasu pokonał praktycznie dwupartyjny podział sceny politycznej na Wyspach. Brytyjczycy nie przywiązują wprawdzie tak wielkiej wagi do wyborów europejskich, ale w sytuacji, kiedy Europa nie schodzi od dłuższego czasu z pierwszych stron gazet i zajmuje sporo czasu antenowego, nie można przyjąć tego założenia za pewnik. I chyba panika premiera wynika też z takiej kalkulacji.

Pierwszym krokiem Camerona, który ujawnił jego słabość była zgoda na przeprowadzenie referendum. To podstawowe sprzeniewierzenie się zasadom uprawiania polityki konserwatywnej wyznawanym w czasach thatcheryzmu. Żelazna Dama, ilekroć pojawiały się takie głosy, odpowiadała: w demokracji nie ma takiej potrzeby, w demokracji wybory powszechne są referendum. I nigdy do referendum nie dopuściła.

Za zgodą na przeprowadzenie referendum poszły konkretne działania uwierzytelniające premiera. Zaczęło się od krytyki imigrantów (nie tych z reszty świata, bo to zbyt ryzykowne, można być oskarżonym o rasizm), ale unijnych, w tym przede wszystkim Polaków – grupy najliczniejszej, i do tej pory chwalnej przez polityków i ludzi biznesu. Z dnia na dzień z grupy zwiększającej dochód narodowy staliśmy się beneficjentami systemu opieki społecznej. Najgłośniej było o zasiłkach pobieranych na dzieci pozostawione w Polsce, chociaż prawo takie rozwiązanie przewiduje. Nikomu z krytykujących, w tym przede wszystkim politykom, nie przyszło do głowy, że to może lepiej, bo w takim rozwiązaniu, to na polski rząd spada obowiązek opieki i kształcenia tych dzieci.

Że tak prostej kalkulacji nie widzi premier i daje się wmanewrować w tanie anonse bez pokrycia i bez szansy na korektę, może budzić niepokój. U polskiego ministra spraw zagranicznych, anglofila zresztą, polityka Camerona spowodowała niedyplomatyczną reprymendę w zaciszu warszawskiej restauracji, której ściany, niestety, miały uszy.

Kolejnym brakiem profesjonalizmu David Cameron wykazał się w groteskowym wysiłku wstrzymania kandydatury Jeana Claude Juncklera (federalisty) na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Zdecydował się na samotną interwencję na kilka dni przed wyborami, po długich tygodniach budowania bloku przez praktycznie jedynego kandydata. Junckler, najdłużej sprawujący władzę w swoim kraju, nagle był przedstawiany w brytyjskich mediach od najgorszej strony. Federalista i pijak. Wielka Brytania przez cały ten czas nie wykazywała żadnego zainteresowania w blokowaniu kandydatury Juncklera, tam gdzie powinna, a kiedy zdecydowała się wziąć udział w grze, została sama, wspierana jedynie przez Węgry.

Z drugiej strony dziwna to i nielogiczna niechęć brytyjskiej klasy politycznej do federalizmu. Ich najbliższy sojusznik, Stany Zjednoczone, to państwo federalne, zbudowane na XVIII-wiecznych europejskich wzorach teoretycznych, które sprawdzają się do dziś.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 24962
Tak

20799
83%
Nie

4163
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wyrok nakazowy warszawa | wkręty nierdzewne | dom opieki Rybnik | leczenie niepłodności | giętarka trzpieniowa
sprawy egzekucyjne wodzisław śląski | nity nierdzewne | dietary supplements manufacturers | badania do pozwolenia na broń Radlin | zastrzyki doszklistkowe gdańsk