KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 23 wrzesień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Hieny
2014.08.04 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Chciałoby się wierzyć, że tragiczna historia lotu MH17 poruszyła do głębi wszystkich myślących ludzi na świecie.

Zestrzelenie samolotu Malaysia Arlines przez prorosyjskich bandytów, nie wiedzieć dlaczego nazywanych eufemistycznie „separatystami”, jest bezprzykładnym aktem terroru, wstrząsającą zbrodnią przeciw ludzkości. Niestety, są i tacy, którzy nie kryją satysfakcji, dając do zrozumienia, że ta zbrodnia przyniosła im wymierne korzyści.

Jeden z najpopularniejszych brukowców, czyli tzw. tabloidów, w Polsce daje na pierwszej stronie sensacyjny tytuł: „Ofiara katastrofy przewidziała swoją śmierć”. Do tego fotografia jedenastoletniego holenderskiego chłopca, jego imię i nazwisko oraz informacja, że znalazł się na pokładzie, bo miał odwiedzić swą babcię w Malezji. Co tłumaczy sensacyjny tytuł? – Informacje, że chłopiec mając po raz pierwszy w życiu lecieć samolotem nie ukrywał, że boi się lotu i wypytywał bliskich, co dzieje się z ludźmi, gdy samolot spada na ziemię. To zaś, zdaniem redaktorów bulwarówki, ma dowodzić, że ofiara „miała przeczucie” tego, co się stanie. A skoro o przeczuciach mowa, do wszystkiego dołączona ankieta pt. Czy chodzisz do wróżki?

Ktoś, kto bierze się za redagowanie dziennika przeznaczonego dla debili, musi mieć, rzecz jasna, bardzo specyficzną wizję świata i ludzkości, trudno zatem wymagać od kogoś takiego przyzwoitości, a jednak niełatwo uwierzyć, że człowiek, który zdecydował, by pamięć wymienionej z imienia i nazwiska nieletniej ofiary zbrodni wykorzystać do skomponowania „sensacyjnego” tytułu na pierwszą stronę, może spojrzeć w lustro bez obrzydzenia… Tego rodzaju „artykuły” w tabloidzie nie są podpisywane i być może „dziennikarz” uważa, że anonimowość chroni go przed wstydem.

Są jednak i tacy, którzy swych nazwisk nie kryją, ciągnąc korzyści z tragedii. Niejaka Jekatierina Parhomenko z Doniecka umieściła na fotograficznym serwisie społecznościowym zdjęcie swojego nowego tuszu do rzęs oraz dwie swoje fotki – jedną przed poczernieniem rzęs, drugą. Pochwaliła się, że tę maskarę dostała od znajomego, a pochodzi ona „z Amsterdamu, a raczej zpola”, dodając: „chwytacie, o co chodzi”.

Bez żadnej żenady dziewczę zakomunikowało więc, że kosmetyk pochodzi z bagażu ofiar katastrofy, splądrowanego przez jej kolegów. Internauci zareagowali szybko, nie kryjąc oburzenia. Dziewczę zrażone krytyką odpaliło: „Jestem separatystką i wszystko, co ukraińskie jest dla mnie wstrętne”, jakby to miało wytłumaczyć jej ohydne zachowanie. W końcu, by nie odbierać więcej głosów oburzenia i potępienia, skasowało swój profil. Oczywiście, mimo usunięcia wpisu, internet pamięta, wróżę więc pannie Jekatierinie szeroką, światową karierę. Być może nawet dojdzie do tego, że z pomocą jakiegoś portalu randkowego umówi się z nią jeden z redaktorów polskiej bulwarówki. Zaprosi do siebie, spotkają się i po długiej rozmowie dojdą do przekonania, że rozumieją się jak najpełniej i właściwie stanowią dwie połowy jednej całości. Po prostu – wzajemnie się dopełniają! A wszystko to pomimo różnic politycznych, innej narodowości, innego kręgu kulturowego, innej tradycji i doświadczeń. Krzepiące, prawda?

Środowisko dziennikarskie w Polsce corocznie przyznaje tytuł „Hieny roku”. Przypada on tym spośród dziennikarzy, którzy w sposób oczywisty naruszyli zasady dziennikarskiej etyki. Jekatierina Parhomenko nie jest Polką ani dziennikarką. Uważam jednak, że tytuł „hieny” za rok 2014 należy się jej i rzeczonemu tabloidowi. Ex aequo. Gdyby zaś członkowie kapituły mieli jakieś kłopoty formalne, podpowiadam, że ten raz, wyjątkowo, występy na Instagramie można uznać za rodzaj „dziennikarstwa”. W końcu nie różnią się one tak bardzo od tabloidowych „artykułów”.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 23809
Tak

19810
83%
Nie

3999
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wyłudzenie kredytu warszawa | karabińczyki nierdzewne | opieka osób starszych Radlin | Storz couplings | prasy poziome
kuchnie kraków | go on logistics | klasyfikacja gruntów śląskie | książeczki zdrowia Jastrzębie Zdrój | szkolenie IRATA