KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 01 marzec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Je suis Andrzej Krauze
2015.02.15 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
Nie potrafię nie rysować. W moim przypadku doszło do jakiejś dewiacji ewolucyjnej. Odnoszę wrażenie, że moja dłoń nie kończy się na palcach. Ich przedłużeniem jest pióro. Bez niego czuję się nieswojo.

Chociaż tu w Anglii, żyjemy w stanie zagrożenia terrorystycznego od wielu lat, egzekucja francuskich satyryków w centrum Paryża, w redakcji ich gazety, była wstrząsem. Wszystko w tym tragicznym zdarzeniu ma wymiary i karykaturalne, i apokaliptyczne. Na pierwszym planie jest oczywiście prawo pięści egzekwowane wobec bezbronnych, przy użyciu broni palnej, wyprodukowanej jeszcze w nieistniejącym już Związku Sowieckim. Sowieccy pogrobowcy nadal są języczkiem u wagi. To moja pierwsza reakcja.

Zjednoczona Europa po wiekach traumy w końcu stała się najbardziej stabilną częścią świata. Nie zna już konfliktów zbrojnych i chciałaby żyć tym nowym, pokojowym rytmem bez specjalnej troski o jutro i konieczność obrony swojej beztroski i niepodległości. Kiedy dochodzi do tak brutalnego zamachu, czuję się nieswojo. Swoim niepokojem muszę się z kimś podzielić. Z kim? Na myśl natychmiast przychodzi Andrzej Krauze, rysownik. To w końcu w jego środowisku dokonała się ta ohydna zbrodnia.

W pracowni Andrzeja Krauzego, który od początku istnienia „Nowego Czasu” nieustannie wspiera nasze pismo, cisza i spokój. Trudno uwierzyć, że w tym samym czasie w kilku stolicach europejskich wprowadzono stan największego zagrożenia, giną ludzie, policja poszukuje niedoszłych zamachowców. Najbardziej boleśnie doświadczył tego Paryż, gdzie z rąk terrorystów śmierć poniosło siedemnaście osób.

– Tradycja francuska jest nieco inna – tłumaczy Andrzej Krauze. – Sięga czasów rewolucji, brutalnego rozliczania się z dotychczasowymi autorytetami. Egzekucje były powszechne, a w końcu śmierć ponieśli także inicjatorzy tych krwawych rozliczeń. Z tych czasów pozostała wywalczona wolność. Wolność i tolerancja. Zaczyna obowiązywać nowe prawo kwestionujące wszelkie narzucone autorytety – nie zgadzam się z głoszonymi poglądami, ale prawa do ich głoszenia będę bronił do końca, co przypisuje się Voltaire’owi.

Nawet jeśli słowa te nie wypowiedział sam Voltaire a jego apologeci, to jest w nich duch tego filozofa i epoki – wywalczonej wolności w przestrzeni publicznej, gdzie autorytet stracił swoją pozycję.

– Dzięki tej tradycji – kontynuuje Andrzej Krauze – poprawność polityczna we Francji nie jest tak wszechobecna, jak na przykład tu, na Wyspach. Wydarzenia w Paryżu widzę w tym kontekście. Nie zgadzam się z poglądami czy metodami stosowanymi przez redakcję „Charlie Hebdo”, ale jestem przeciwko przemocy i nie zrezygnuję z walki o wolność wypowiedzi. W sumie jestem pesymistą, czeka nas zagłada, nasz świat wartości, nasza kulturowa mapa przestaną istnieć. My jeszcze tego nie doczekamy, ale nasze dzieci i ich dzieci…

Małe to pocieszenie, z takiej refleksji znanego rysownika, który piórkiem opisuje nasz świat wynika, że należymy do pokolenia schyłkowego. Szukałem pocieszenia, znalazłem pesymistę.

– Andrzeju, Andrzeju Krauze, tak nie można – protestuję. – To my dokonamy wyboru, nawet, a może przede wszystkim dlatego, że mamy tę świadomość schyłkowości.

– Z wyborem jest coraz trudniej – kontruje Andrzej Krauze. – Oddajemy beztrosko tereny naszej świadomości, naszych korzeni. Tu nie chodzi o otwartość na inne kultury, multikulturalizm. Pytanie dotyczy ciebie. Kim jesteś, skąd przychodzisz? Czy masz tego świadomość? Niestety, tych pytań nawet nie stawiamy. A odpowiedzi są oczywiste. Nie masz korzeni.

Temat tragicznych wydarzeń w redakcji „Charlie Hebdo” wraca do naszej rozmowy.

– Wszystkich ich znałem – mówi Andrzej Krauze.
– Braliśmy wspólnie udział w wielu międzynarodowych wystawach, ale moja kreska i komentarz nigdy nie były tak radykalne. Nie zgadzam się z ich poglądami i konsekwentnie uprawianą prowokacją, ale nie zamienię pióra na kałasznikowa. Ich rysunki bardzo często graniczyły z wulgaryzmem, zbyt daleko posuniętą dosłownością. Na szczęście nie jestem cenzorem. I nie chcę, żeby mnie cenzurowano. Ale na decyzje wydawnicze nie mam wpływu. „The Guardian”, gdzie publikuję od 27 lat, nie przyjął ani jednego mojego rysunku nawiązującego do tragedii w Paryżu. Ale ta gazeta teraz nie zamieściłaby większości moich rysunków, które wcześniej na jej łamach publikowałem. Po tragedii w Paryżu znajomi z Polski ostrzegli mnie, że nawołuję do wojny religijnej. Dlaczego? Bo umieściłem krzyż w stalówce. Stalówek narysowałem w swojej karierze tysiące, a krzyżyk jest ich częścią. Tę symbolikę ktoś przypisał na wyrost, a może jest to konsekwencja poprawności politycznej, nieświadomej już, a dobrze odgrywanej bezpiecznej postawy. Sami śledzimy nasze niepoprawne myśli. To już jest nie tyle poprawność, co nadwrażliwość polityczna.

Andrzej Krauze opowiada o wspólnych wystawach z rysownikami z „Charlie Hebdo”, na które był zapraszany. – Czułem, że do tej grupy nie należę. Różnice było widać również w warsztacie. Oni rysują flamastrami, grubą, realistyczną kreską pokazując to, co jest poniżej pasa, zawsze utrzymane w konwencji „toaletowych żartów”. To nie jest mój świat.

Wydaje się, że najważniejszym elementem obecnych napięć jest pojęcie tolerancji od początku obecne w kulturze chrześcijańskiej. To dzięki tolerancji przetrwały zabytki kultury pogańskiej, greckiej i rzymskiej. Teraz, powołując się na tolerancję, nie wzbogacamy naszej kultury, a raczej krytycznie, często bezmyślnie odrzucamy te wszystkie wartości, które ją stworzyły.

Grzegorz Małkiewicz

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 21316
Tak

17846
84%
Nie

3470
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Adwokat Wodzisław Śląski | pierścienie nierdzewne | fizykoterapia wodzisław | haki do wired mat | psychoterapeuta Cieszyn
odchudzanie rybnik | śruby | fizykoterapia Wodzisław Śląski | promienniki podczerwieni | szkolenie IRATA