KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Przykre wspomnienie
2015.04.11 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Kilka dni temu, 12 marca, przypomniałem sobie zdarzenie sprzed wielu lat, z jesieni 1981 roku.

Świeżo upieczony student, brałem wtedy udział w studenckim strajku, zorganizowanym przez Niezależne Zrzeszenie Studentów, strajku, który zakończył się z chwilą wprowadzenia stanu wojennego. Okupowaliśmy budynek rektoratu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zajęci nie tylko strajkowaniem, bowiem wielu profesorów na znak poparcia dla naszego protestu odwiedzało nas i wygłaszało dla nas wykłady, przeważnie cenne i zajmujące, jako że przygotowane dla audytorium złożonego ze studentów róznych kierunków i wydziałów uczelni.
Odwiedzali nas nie tylko wykładowcy. Zjawiali się czasem zagraniczni dziennikarze – korespondenci zachodnich agencji prasowych, delegacje związkowe z zakładów pracy, kiedyś pojawił się nawet punkrockowy zespół ze Stanów Zjednoczonych, którego członkowie postanowili dać dla nas darmowy koncert.
Któregoś dnia przybyła delegacja zachodnioniemieckich studentów, nie pamiętam już, z którego uniwersytetu. Ciekawi naszych rówieśników z Zachodu, przyjęliśmy ich gościnnie i serdecznie. Reprezentowali jakąś studencką organizację, jak się okazało, pacyfistyczną. Ubrani w rodzaj uniformów – skórzane spodnie i takież kurtki, długie włosy, w klapy ubrań wpięte tzw. pacyfki oraz znaczki z czerwoną gwiazdą i napisem Better red than dead. Szybko się okazało, że nie przyszli z wyrazami poparcia, a po prostu chcą nas pouczyć, gdyż uznają nas za ludzi błądzących i dokonujących nieracjonalnych wyborów. Przede wszystkim, pouczali, że komunizm nie jest zły, ma nawet wiele stron bardzo dobrych, ot, na przykład bilety tramwajowe o wiele tańsze niż w RFN. Ponadto krytykowanie komunizmu grozi zburzeniem pokoju, a to, co robi w Polsce „Solidarność” jest szaleńczym prowokowaniem Związku Sowieckiego. Pouczali nas także, że w ich kraju rządzi nienawistny reżim, który nie chce dostrzec prawdziwych potrzeb zwykłych ludzi, przede wszystkim potrzeby pokoju, bo gdyby ją dostrzegł, postąpiłby właściwie, to znaczy rozbroił Niemcy, zlikwidował armię i wygonił z kraju amerykańskie bazy wojskowe, gdyż tylko neutralność tak rozumiana może uchronić od wojny nuklearnej i calkowitej zagłady.
Na nasze protesty, gdy próbowaliśmy im tłumaczyć, że efektem takiego rozbrojenia będą sowieckie czołgi na ulicach ich miast, odpowiadali z uśmiechem wtajemniczonych: – Better red than dead. Było nam przykro. Szybko zakończyliśmy spotkanie, na pożegnanie obdarowując gości wyprodukowanymi przez „Solidarność” odznakami z napisem: Soviet tanks? – No, thanks! Przyjęli je z pewnym zakłopotaniem.
Wspomnienie tego przykrego doświadczenia wróciło do mnie właśnie kilka dni temu, gdy obejrzałem w TVP rozmowę z Andrzejem Olechowskim, byłym ministrem spraw zagranicznych i byłym ministrem finansów, pomysłodawcą i współzałożycielem Platformy Obywatelskiej. Pytany o polityczne reakcje Europy i Polski na rosyjską agresję na Ukrainę i na politykę Putina, Olechowski stwierdził, że nie umie powiedzieć, czy te reakcje są sensowne, bo można by je za takie uznać tylko wtedy, jeżeli prawdziwe byłoby założenie, że Rosja nie chce wojny z Zachodem. Jeżeli natomiast to założenie prawdziwe nie jest, a Rosja chce wojny, wówczas czeka nas konflikt nuklearny i jedyną sensowną reakcją polskich władz byłoby zadbanie, by przed jego wybuchem jak największa liczba obywateli spakowała się i wyjechała na drugą półkulę, najlepiej do Australii, bo przecież trzeba chronić ludzi i nie ma żadnego sensu obrona skażonego po uderzeniach jądrowych terytorium kraju.
Słuchałem z niedowierzaniem, przerażony, jak szybko „dogoniliśmy Zachód”. Bo przecież mówiący takie rzeczy Andrzej Olechowski mógłby być mentorem tamtych, spotkanych lata temu, prosowieckich aktywistów-pacyfistów z dawnej Republiki Federalnej Niemiec.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25022
Tak

20850
83%
Nie

4172
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport | | | | |
| | | |