KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Czy podzielimy los starożytnych rzymian?
2015.11.26 / Krystyna Cywińska
TAGI:
Share |
Historia się powtarza. Żadne zaklęcia tego nie zmienią. Żadne uczone analizy, żadne naukowe traktaty ani polityczne zabiegi biegu historii nie powstrzymają. Zrobi swoje najgorsze. Co gorsze, w imię doktryny intelektualnej czy religijnej. Co gorsze, w imię ideologii. Przyczyna leży w nas. W ludzkich genach, odczuciach i wierzeniach. Doktryny są bożyszczami ludzi głodnych mitów i intelektualnych wierzeń, i zabobonów. Zapewne lekko przynudzam. Proszę mi darować. Ale jestem dogłębnie znudzona i do granic wytrzymałości wkurzona. Wkurzona tym, co od dawna słyszę i obserwuję. Wkurzona zalewem bezmyślności, bezradności i głupoty lewacko-pseudotolerancyjnej. Wszystko to już przerabialiśmy. Kolejne pokolenia tego doświadczały.
Najazdy, podjazdy, wojny, gwałty, zniewolenia. Morderstwa i grabieże. Niszczenie dorobku, zabytków kultury i postępów cywilizacji. Zawsze pod hasłami ideałów przewrotnych doktryn dyktowanych rzekomo wiarą w lepsze jutro. Więc się nie dziwię żadnym atakom terrorystycznym. Żadnym! Tej nowej formie wojny, która toczy się już od dawna.

Trzeba ataku na Paryż, żeby świat rządzących nami polityków to sobie teraz uzmysłowił. Jesteśmy rządzeni przez grupę ludzi w globalnym świecie. Ludzi nie zawsze z wizją. Niekoniecznie politycznie odważnych. Często nieodpowiedzialnych. Często kierujących się interesami partyjnymi czy narodowo-partykularnymi. Nie stać nas widocznie obecnie na wielkich mężów stanu. Takich, którzy rozumieją potencjalne zło pod osłoną tolerancji i wyrozumiałości. Jesteśmy ich globalnymi ofiarami. Prowadzą nas od klęski do klęski. Od katastrofy społecznej do katastrofy politycznej. I to wszystko w oparach dymiących słów, nawoływań i zaklęć.

Czy ta wojna, która się teraz toczy, może być wygrana? Pewnie kiedyś wykrwawi się do końca, jak wszystkie inne wojny, ze skutkiem dla nas nieprzewidywalnym. Barbarzyńcy znowu stanęli u naszych bram. Tak jak kiedyś u bram Rzymu. Pisał o tym Edward Gibbon w słynnym dziele The History of the Decline and Fall of the Roman Empire. Pisał o podbojach, potędze, kulturze i cywilizacji rzymskiej. Analizował rzymskie najazdy, grabieże, bezprawie, zniewalanie ludów podbitych oraz o nadużyciach władzy, rozpuście i przeroście pewności o własnej potędze. Pisał i o tym, jak ta potęga runęła bezpowrotnie. Czy i nas to czeka? W tym naszym dekadenckim, rozbuchanym dobrobytem świecie nierówności, reklam, świateł i żądzy pieniądza. Czy i nas czeka zagłada? Tych naszych pięknych i podłych wartości?

Kiedy wybuchła wiosna ludów arabskich, nie miałam żadnych złudzeń. Z niedowierzaniem słuchałam i czytałam słowa uniesień i wiwatów na cześć zwycięstwa demokracji. Demokracji w świecie arabskim? W świecie przywiązanym do rządów totalitarnych? W świecie żyjącym własnymi odrębnymi tradycjami, religią i kulturą? Polityczna naiwność zachodnich polityków oraz wywody niektórych publicystów i psychologów przerażały mnie.

W Stanach Zjednoczonych po ataku Zachodu na Irak wylewano do rynsztoków francuskie wino. Wyrzucano do śmieci francuskie frytki. Bo przewrotny prezydent Francji i jego rząd odmówili udziału w tym szaleństwie. Dziś wszyscy Amerykanie – i nie tylko – śpiewają Marsyliankę. Terroryści uderzyli w serce Francji mimo jej ówczesnej postawy. Dlaczego? Za winy jej kolonialnej historii? Czy dlatego, że Francja okazała się dla Arabów macochą?

Ostatni atak na Paryż to wojna o kalifat w Europie. Ci, którzy wygrywają wojny na większą lub mniejszą skalę, prawie nigdy nie potrafią zaprowadzić sprawiedliwego pokoju. A ci, którzy potrafią zaprowadzić sprawiedliwy pokój, nigdy nie wygrywają wojen. Nie ja to wymyśliłam, ale Winston Churchill.

Głęboko współczuję Francji, boli mnie jej ból. Ale przewrotnie pamiętam, jak z początkiem II wojny światowej Francuzi uciekali z Linii Maginota, jak się poddawali Niemcom i jak z Niemcami kolaborowali. Czy jest sens przypominać to właśnie teraz? I czy jest sens wyciągać z tego jakieś wnioski? Chyba nie. Chociaż nie wiem. A patrząc na te nieludzko potraktowane przez wojnę w Syrii i nierówności społeczne tłumy bezdomnych uchodźców, przypominam sobie nasz polski exodus po atakach niemieckich. Nie hitlerowskich, nie nazistowskich– jak się teraz to nazywa – ale niemieckich. I rozpamiętuję wszystkie krzywdy, morderstwa, okrucieństwa i wysyłki zadane mojemu narodowi. Przez Niemców i przez Sowietów, w imię ideologii i doktryn. Te dwa określenia – doktryna i ideologia – straszą mnie po nocach. Ale jak nazwać reguły, które dawałyby nam poczucie sprawiedliwości społecznej i bezpieczeństwa? Może społeczną równością? Niedościgłe marzenie. Ta nasza nierówność społeczna, brak dobrobytu powszechnego, ta nasza uboga Polska, może się jednak na razie ostanie fali obcych kulturowo przybyszy. Czego jej życzę. I mam nadzieję, że się temu oprze nasz nowy rząd. I to mimo i wbrew różnym w kraju i Europie naciskom. Oprze się, rozumiejąc sytuację w Szwecji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Francji, rozumiejąc zagrożenie, mimo najlepszej woli, współżycia obcych sobie kultur i religii.

Podła jest ta nasza ludzkość. Nieludzka i nieprzewidywalna. Gorzko tego żałuję. A szatani w nas są odporni na wszelkie egzorcyzmy. Szczęśliwi ci, którzy wierzą w wielką moc aniołów. Ja też bym chciała. W każdej wojnie mniej liczy się słuszność, o jaką walczymy. Liczy się tylko zwycięstwo. George Orwell napisał: „Wojna to pokój. Wolność to zniewolenie. Siłą jest ignorancja”. A nie mówiłam? Mówiąc o ignorancji naszych przywódców?

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25490
Tak

21259
83%
Nie

4231
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |przenośniki taśmowe | zawiasy nierdzewne | opieka Rybnik | Kamlock couplings | prasy poziome
kuchnie wodzisław | go on transport | Geo-Agro Rybnik | szczepienia dla pracowników Rybnik | stylistka katowice