KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 24 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Minął rok
2016.01.19 / Wacław Lewandowski
TAGI:
Share |
Pożegnaliśmy rok 2015, który – choć zrazu w żaden sposób tego nie zapowiadał – przyniósł rewolucyjne zmiany w polskiej polityce. Wiadomo było powszechnie, gdy się zaczynał, że będzie to rok wyborczy, jednak znawcy polskiej sceny politycznej i komentatorzy trwali w zgodnym przekonaniu, iż PiS „straciło zdolność wygrywania wyborów”, czy to prezydenckich czy parlamentarnych.
Słynne powiedzenie Adama Michnika o Bronisławie Komorowskim, że ten, aby nie zapewnić sobie drugiej kadencji, musiałby w stanie nietrzeźwości przejechać ciężarną zakonnicę na przejściu dla pieszych w centrum Warszawy, doskonale owo przekonanie ilustruje.

Gdy Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na urząd głowy państwa będzie mało znany europoseł z Krakowa, komentatorzy zgodnie orzekli, że prezes PiS dokonał takiego wyboru, by nie obciążać własnego nazwiska kolejną nieuchronną wyborczą przegraną.

Niespodziewaną zmianę lokatora Pałacu Prezydenckiego odebrano w Platformie Obywatelskiej jako kataklizm, rodzaj trzęsienia ziemi, po którym można spodziewać się fali tsunami, jednym słowem uwierzono w możliwość przegrania wyborów parlamentarnych. Zapewne w tym właśnie momencie, w trakcie jakiejś strategicznej narady ktoś przypomniał, że instytucją, która zdemolowała projekty zmiany prawa podczas poprzednich rządów PiS, był Trybunał Konstytucyjny, który z pisowskiej ustawy lustracyjnej pozostawił jedynie szczątki, zmieniając ją w groteskowe, de facto antylustracyjne prawo. Stratedzy z PO musieli dojść do wniosku, że w razie wygranej PiS dobrze będzie mieć trybunał w swoim ręku i pewność, że instytucja ta storpeduje wszelkie możliwości wprowadzania zmian w prawie przez partię Kaczyńskiego. Dlatego w czerwcu Platforma Obywatelska dokonała „skoku na trybunał”, wybierając nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego przedwcześnie, zanim upłynęły kadencje dotychczasowych arbitrów. Fortel ten nie spotkał się wówczas z żadnym protestem społecznym ani dziennikarską krytyką.

Czarne przewidywania pesymistów z PO sprawdziły się co do joty i PiS wygrał wybory w cuglach, zyskując samodzielnie większość w parlamencie. Można się spierać, co było główną przyczyną tego zwycięstwa. Politycy PiS zgodnym chórem mówili, że to „genialna strategia Jarosława Kaczyńskiego”, dziennikarze bąkali o populizmie wyrażającym się w obietnicach socjalnych składanych wyborcom, ja jednak sądzę, że najbardziej pomogła Kaczyńskiemu Angela Merkel, zapraszając setki tysięcy tzw. uchodźców do Niemiec i zapowiadając, że będą oni proporcjonalnie rozdzieleni po wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Przeciętny polski wyborca, przyzwyczajony przez lata, że Platforma Obywatelska ochoczo przyklaskuje każdej inicjatywie Angeli Merkel, zrozumiał, że pozostawienie tej partii przy władzy będzie oznaczać zgodę na wprowadzenie do Polski dziesiątków, jeśli nie setek, tysięcy muzułmańskich przybyszów.

Taki właśnie, nieprzewidziany przez nikogo, splot okoliczności sprawił, że Jarosław Kaczyński dostał drugą (i, jak się zdaje, pewniejszą od poprzedniej) szansę przebudowy państwa w zgodzie z własną wizją polskiej państwowości, którą polityk ten niewątpliwie posiada. Wydaje się oczywiste, że bez względu na histerię tzw. obrońców polskiej demokracji, protesty różnych autorytetów i wściekłe komentarze niemieckiej prasy w nowym, 2016, roku Kaczyński będzie próbował swą wizję ziścić. Wie przecież z pewnością, że trzeciej szansy nie dostanie – w tym wypadku do dwóch razy sztuka. Próby te będziemy oczywiście obserwować i będziemy też ich skutków doświadczać. Dobrych czy złych – tego jeszcze nie wiadomo. Pewne jest, że nowy rok w polityce będzie burzliwy i nadzwyczajnie interesujący.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25021
Tak

20849
83%
Nie

4172
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport | | | | |
| | | |