KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 16 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Ofiara przemocy czy ksenofobii?
2016.09.09 / Grzegorz Małkiewicz
TAGI:
Share |
W nocnych godzinach, w ostatnim tygodniu sierpnia, w Harlow, w południowo-wschodnim hrabstwie Esszex, niedaleko Londynu, zginął Polak Arkadiusz Jóźwik. Padł ofiarą ulicznej bójki. Zanim jednak śledztwo ujawni wszystkie okoliczności tej tragicznej śmierci trudno wyrokować co tak naprawdę się wydarzyło. Niemniej gotowy scenariusz jest tak nachalny i obecny we wszystkich relacjach, że nie sposób o nim zapomnieć.

Harlow to średniej wielkości miasto liczące około 100 tys. mieszkańców z największą liczbą mieszkań komunalnych. Powstało po II wojnie światowej, kiedy w zniszczonym bombami Londynie brakowało mieszkań. Plan nowego miasta rodził się pod wpływem utopijnych teorii społecznych, które nie wytrzymały próby czasu. „Niewidzialna ręka” rynku zamykała zakłady, na obrzeżach pozostały jedynie magazyny, gdzie kilka lat temu, po wejściu Polski do Unii Europejskiej znaleźli zatrudnienie Polacy. Harlow stał się jednym z najbardziej polskich miejsc na Wyspach. Brytyjscy mieszkańcy tego miasta w ostatnim referendum masowo opowiedzieli się za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii (68 proc.). To do nich adresowane były populistyczne wystąpienia polityków o zabieraniu pracy, mieszkań przez imigrantów, którzy doprowadzili też do krytycznego obciążenia służby zdrowia i szkolnictwa. W Harlow bezrobocie utrzymuje się na poziomie 10 proc. (najwyższe w kraju), z mieszkań komunalnych korzysta około 30 proc. mieszkańców.

Referendum podzieliło w miarę pokojowo koegzystującą do tej pory społeczność. Zanim doszło do tragedii, dało się odczuć wzrastające napięcie, wzajemną niechęć, złośliwe uwagi, ale jawnej przemocy nikt się nie spodziewał. W tragiczną sierpniową noc, jak zwykle w centrum handlowym The Stow krążyły grupy młodocianych Brytyjczyków, obecni byli też Polacy. Wśród nich 40-letni Arkadiusz Jóźwik z dwójką znajomych. Zamówili pizzę i czekając na posiłek wyszli na zewnątrz. Jak zarejestrowały kamery, przez dwadzieścia minut rozmawiali z młodocianą grupą. Rozmowa stawała się coraz bardziej agresywna i skończyła się uderzeniem Arka, jak się okazało – ze skutkiem śmiertelnym. Obrażeń doznał również znajomy Arka. Brytyjczycy zachowując spokój odeszli z miejsca zdarzenia.

Pochodzenie uczestników bójki podsuwa gotową interpretację – zbrodnia sprowokowana nienawiścią, czyli hate crime. Tym bardziej że po referendum policja odnotowała 16 incydentów rasistowskich skierowanych przeciw Polakom, o trzech było głośno w brytyjskich mediach. O szowinistycznym graffiti na Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie mówił jeszcze premier David Cameron, który doprowadził do referendum. W Huntingdon rozrzucono antypolskie ulotki, a w Plymouth podpalono szopę ogrodową i pozostawiono list z pogróżkami.

Kilka dni po tragedii w Harlow ulicami miasta przeszedł milczący tłum z polskimi flagami. Na miejsce tragedii przyjechał również nowy ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki, który zapalił znicz i złożył kwiaty w towarzystwie lokalnego posła do brytyjskiego parlamentu Roberta Halfona. Ambasador Rzegocki spotkał się też z rodziną Arkadiusza Jóźwika. Niestety tego samego dnia doszło do kolejnego pobicia, na szczęście ze skutkiem mniej tragicznym. Policja nie wiąże tych dwóch zdarzeń.

Tragedię w Harlow potraktowały poważnie również władze we kraju. Do Londynu przyjechała polska delegacja rządowa z szefem MSZ ministrem Witoldem Waszczykowskim i ministrem MSW Mariuszem Błaszczakiem. Polscy politycy spotkali się z przedstawicielami rządu brytyjskiego. Rząd Wielkiej Brytanii zapewniał, że zrobi wszystko, aby Polaków i innych obcokrajowców mieszkających na Wyspach chronić przed atakami rasizmu i ksenofobii – mówił na konferencji prasowej minister Waszczykowski.

W sprawie zabójstwa Polaka w Harlow prowadzone jest śledztwo. Już kilka godzin po tragedii policja aresztowała pięciu uczestników bójki, jeden zgłosił się sam. Nie usłyszeli zarzutów i z tego powodu zostali zwolnieni. W tym zakresie polskie prawo i prawo brytyjskie niczym się nie różnią, ale w relacjach pojawia się oburzenie na stronniczość brytyjskiej policji. Nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądać kwalifikacja czynu. Brytyjskie prawo podobnie jak polskie rozróżnia zabójstwo (manslaughter) i morderstwo (murder). Pierwsza kategoria jest czynem pozbawionym premedytacji, druga taki element zawiera i przewiduje surowszą karę. Zbrodnia nienawiści jest kwalifikacją wtórną. W polskim prawie zamiast zabójstwo mówi się o nieumyślnym spowodowaniu śmierci, kiedy sprawca nie działa z zamiarem (ani bezpośrednim, ani ewentualnym) spowodowania śmierci ofiary. Może to mieć miejsce także wtedy, gdy sprawca działa wprawdzie umyślnie, ale w zamiarze popełnienia innego czynu, niż zabójstwo (np. biorąc udział w bójce lub pobiciu) i sprowadza skutek śmiertelny, którego bynajmniej nie chciał, ani nie godził się nań, ale który powinien był i mógł przewidzieć. Ponadto bójką (art. 158 kk) w rozumieniu polskiego prawa karnego jest starcie fizyczne pomiędzy co najmniej trzema osobami, z których każda jednocześnie atakuje i broni się, zawierające poważny ładunek przemocy stwarzający niebezpieczeństwo utraty życia człowieka lub wystąpienia ciężkiego bądź średniego uszczerbku na zdrowiu. Sprawcą jest nie tylko osoba, która zadaje ciosy drugiej stronie, lecz także ten, kto w trakcie bójki zachęca innych do walki, ale sam czynnie w niej nie uczestniczy. Tak stanowi prawo, i polskie i brytyjskie, dlatego policja nie mogła postawić zarzutów na podstawie wstępnych i niejednoznacznych ustaleń.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25523
Tak

21286
83%
Nie

4237
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat rozbój warszawa | nity nierdzewne | opieka osób starszych Żory | Storz couplings | produkcja kontraktowa suplementów diety
Zespół muzyczny Opole | odnowienie uprawnień spawaczy | rehabilitacja Radlin | badanie do prawo jazdy Rybnik | personal shopping śląsk