KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Grenfell Tower
2017.07.22 / V.Valdi
TAGI:
Share |
Kiedy w środę tuż po północy wybuchł pożar na obrzeżach najbogatszej dzielnicy Londynu, nikt nie podejrzewał, że skończy się to tak tragicznie. Oficjalnie wiadomo już o około 80 ofiarach, wiele osób ciągle uznaje się za zaginione. W wysokościowcu mieszkało około 600 osób. Niemal przez całą dobę wokół płonącego wieżowca gromadziły się tłumy przerażonych ludzi, którzy próbowali zrozumieć, jak do tak tragicznego pożaru w ogóle mogło dojść.

Bardzo szybko na miejscu pożaru znalazły się nie tylko służby ratownicze i policja, ale również stacje telewizyjne, które przerwały swoje ramówki programowe, by na żywo relacjonować z miejsca tragedii wzbudzącej od samego początku ogromne przerażenie, bo szybko stało się jasne, że nie jest to zwyczajny pożar w pojedynczym mieszkaniu. Prędkość, z jaką ogień rozprzestrzeniał się, budziła grozę. I bezsilność. I przekonanie, że nie wszystkim uda się uciec z płonącego wieżowca. 

Z nadejściem świtu stało się jasne, że ogień pochłonął praktycznie wszystko. W ciągu jednej nocy życie setek ludzi runęło w zgliszczach. I wszystko to w centrum brytyjskiej stolicy, w najbogatszej dzielnicy miasta. Zaczęły pojawiać się pytania: dlaczego betonowy wieżowiec może płonąć jak zapałka?

Stało się oczywiste, że pożar będzie miał daleko idące polityczne konsekwencje. 

Jeszcze nie opadły emocje po ubiegłotygodniowych wyborach powszechnych, w których rządząca partia konserwatystów nie tylko straciła parlamentarną przewagę, ale również przegrała w Kensington & Chelsea, w dzielnicy, w której doszło do pożaru – bastionie konserwatystów. Głosy liczono tam trzykrotnie, by mieć absolutną pewność, że mieszkańcy najbogatszego kawałka stolicy oddali więcej głosów na Partię Pracy niż rządzące ugrupowanie. Był to szok, którego nikt się nie spodziewał. 

Pożar Grenfell Tower odsłonił inną stronę brytyjskiej rzeczywistości. W której oszczędza się na bezpieczeństwie. W której władze dzielnicy w obliczu tragedii praktycznie zniknęły z pola widzenia, a rząd jedynie w wyniku kilkudniowych protestów ugina się pod ciężarem zmasowanej krytyki i wysyła swoich ludzi, by przejęli kontrolę nad tym, co dzieje się na miejscu pożaru, i skoordynowali wszystkie akcje. 

W polityce, jak nigdzie indziej, liczą się gesty. Te drobne, małe. Premier Theresa May w ciągu dwóch tygodni pokazała całemu krajowi, że na przywódcę rządu się nie nadaje. Najpierw, po wyborach, trzeba było ją zmusić do tego, by publicznie powiedziała, że nie były to dla konserwatystów najlepsze wyniki wyborcze. I by przeprosiła tych, którzy stołki poselskie stracili. Dwa dni po pożarze zapytana w wieczornym programie telewizyjnym o reakcję rządu, znowu nie miała sobie nic do zarzucenia. Wszystko było pod kontrolą. To, że na miejsce tragedii nie pojechała pierwszego dnia, że drugiego spotkała się tylko z pracującymi tam służbami, a trzeciego, kiedy wreszcie pojechała, by w kościele spotkać się z pogorzelcami i została wygwizdana – nie zachwiało wieży z kości słoniowej, z której spogląda na swój kraj. Świat według Theresy May i ten, w którym żyje reszta kraju, to dwie różne rzeczywistości. 


Szkielet Grenfell Tower pokazuje przepaść między tymi, którzy mają, a tymi, na których można oszczędzać. Będzie nas straszyć przez lata.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25491
Tak

21260
83%
Nie

4231
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |pomniki wodzisław | liny nierdzewne | osteopatia wodzisław | Obejmy skorupowe | suplementy diety produkcja probiotyki
kuchnie wodzisław | pręty gwintowane nierdzewne | masaże Radlin | medycyna pracy Radlin | irata kurse wien