KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2019
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Jan Serafin wygrywa w Sądzie Apelacyjnym
2019.11.13 /
TAGI:
Share |
W maju 2019 r. Jan Serafin wygrał apelację i odszkodowanie za zniesławiający go artykuł zamieszczony w „Nowym Czasie” autorstwa redaktora naczelnego Grzegorza Małkiewicza. Wyrok Sądu Apelacyjnego po rozprawie w Royal Courts of Justice w Londynie był jednogłośny. Sąd wydał postanowienie o obowiązku opublikowania streszczenia wyroku, co zamieszczamy poniżej.
Artykuł zatytułowany „Bankructwo nie musi być bolesne” został opublikowany w „Nowym Czasie” w październiku 2015 r. Postawione w nim zostały poważne zarzuty dotyczące działalności charytatywnej Jana Serafina w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK), jego działalności biznesowej związanej z importerem produktów spożywczych (Polfood) oraz zarzuty dotyczące jego pracy w Kolbe House.

Jan Serafin wytoczył sprawę sądową osobom odpowiedzialnym za zniesławienie: Grzegorzowi Małkiewiczowi (redaktor naczelny „Nowego Czasu”), Czas Publishers Limited (wydawcy gazety) oraz Teresie Bazarnik-Małkiewicz (dyrektorowi firmy), którzy przyjęli odpowiedzialność za artykuł, ale bronili go powołując się na interes publiczny i na prawdziwość przedstawionych faktów.

Sędzia Jay, w pierwszym procesie, który odbył w 2017 r., przesłuchiwał świadków ponad tydzień. Sędzia Jay orzekł na korzyść pozwanych. Stwierdził, że niektóre zarzuty były prawdziwe i że cały artykuł można obronić powołując się na interes publiczny.

Jan Serafin odwołał się od decyzji sędziego Jaya. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i orzekł na korzyść Jana Serafina, uznając wszystkie główne punkty jego odwołania.

Dziennikarstwo pozbawione troski o interes publiczny

Sąd Apelacyjny orzekł, że wbrew ustaleniom sędziego artykuł nie broni interesu publicznego. Chodziło w nim o Jana Serafina osobiście.

Sąd Apelacyjny orzekł, że „Nowy Czas” nie spełnił podstawowego wymogu „rzetelności i odpowiedzialnego dziennikarstwa”, to znaczy wymogu, aby osoba, której historię gazeta ma zamiar opisać, miała szansę przedstawić swoją wersję wydarzeń. To byłby „naturalny i oczywisty krok”, gdyby artykuł dotyczył zarządzania organizacjami charytatywnymi. Artykuł nie dotyczył jednak wspomnianych organizacji charytatywnych, ale był atakiem skierowanym przeciwko Janowi Serafinowi. Powody, dla których pozwani nie skontaktowali się z Janem Serafinem przed opublikowaniem artykułu, sąd odrzucił jako mało istotne.

„Nowy Czas” nie podjął również żadnej próby skontaktowania się z kimkolwiek innym, kto mógłby przedstawić stronę Jana Serafina, na przykład z osobami, które piastowały oficjalne funkcje w POSK-u bądź zajmowały się zarządzaniem Kolbe House.

Sąd Apelacyjny postawił również pozwanym zarzut braku standardów dziennikarskich w związku z opublikowaniem pomówień, co do których nie mieli dowodów.

Podsumowując, Sąd Apelacyjny orzekł, że kroki mające na celu sprawdzenie informacji były po prostu niewystarczające. Sąd Apelacyjny wydał jednoznaczny wyrok: standardy dziennikarstwa pozwanych „wyraźnie pozostawiały wiele do życzenia”. Po długiej i krytycznej analizie dziennikarskich niedociągnięć pozwanych Sąd Apelacyjny stwierdził, że orzeczenie sędziego Jaya, iż dziennikarstwo to leżało w interesie publicznym, było błędne

Zarzuty dotyczące kradzieży z Jazz Cafe POSK nie do podtrzymania

Jedyny dowód na poparcie tego zarzutu pochodzi od żyjącej w stałym związku pary: Waldemara Węgrzynowskiego i Renaty Cyparskiej. Wiarygodność ich zeznań można łatwo podważyć. Ich zeznania były do siebie nawzajem podobne. Sąd Apelacyjny podkreślił, że nie byli oni niezależnymi świadkami (ze względu na ich długoletni związek). Co więcej, mieli „poważny spór biznesowy” z Serafinem, a zatem „mieli istotny powód, żeby się zemścić”.

Istniały natomiast mocne dowody przemawiające przeciwko zarzutowi kradzieży. Jan Serafin pracował w Jazz Cafe charytatywnie. Nie było dowodów na to, że zginęły jakieś pieniądze. Zarówno Maria Stenzel, w tym czasie księgowa w POSK-u, jak i dr Leszek Bojanowski, członek komitetu zarządzającego, zeznawali, że nie było dowodów na kradzież lub finansowe nieprawidłowości. Dr Bojanowski uważa Jana Serafina za uczciwego człowieka.

Oczyszczając Jana Serafina z nieuzasadnionego oskarżenia, Sąd Apelacyjny orzekł, że zarzut dotyczący kradzieży z Jazz Cafe, był „nie do podtrzymania”, a sędzia Jay „dysponując dostępnym materiałem dowodowym nie miał prawa do wyciągnięcia takiego wniosku”.

Ponieważ zarzut dotyczący kradzieży z klubu jazzowego jest nieprawdziwy, Sąd Apelacyjny orzekł, że Jan Serafin ma prawo do oczyszczenia z postawionych mu zarzutów i należnego mu odszkodowania.

Stronnicze postępowanie sądowe

Sąd Apelacyjny stwierdził również, że prowadzony przez sędziego Jaya proces był zasadniczo niesprawiedliwy wobec Jana Serafina, który na rozprawie nie miał żadnej pomocy prawnej. Sędzia powinien być szczególnie pomocny i uwrażliwiony na to, aby przestrzegany był wymóg bezstronności. Powinien również uwzględnić trudności językowe pozywającego i inne niesprzyjające okoliczności strony pozbawionej pomocy prawnej.

Zamiast tego na rozprawie sędzia Jay „poważnie przekroczył” granicę neutralności, działając z wrogością i niesprawiedliwie wobec Jana Serafina.

Sąd Apelacyjny przedstawił czternastopunktowy załącznik w swoim wyroku podający przykłady stronniczego zachowania sędziego Jaya podczas procesu. Czytanie transkrypcji pozostawiło „godne pożałowania wrażenie”, a sędzia Jay działał w sposób, który „groził, narzucał się i, szczerze mówiąc, zastraszał”.


Postanowienia Sądu Apelacyjnego po wydaniu wyroku

W następstwie wyroku Sąd Apelacyjny zarządził przeprowadzenie kolejnej rozprawy w celu oceny wysokości szkód poniesionych przez Jana Serafina. Sąd Apelacyjny nakazał również, aby pozwani pokryli koszty rozprawy apelacyjnej i zwrócili Janowi Serafinowi pieniądze, które on im wypłacił.

Sąd Apelacyjny nakazał również opublikowanie streszczenia wyroku i nie wyraził zgody na odwołanie


SERAFIN WINS IN LIBEL APPEAL


Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 33972
Tak

27208
80%
Nie

6764
20%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | łańcuchy nierdzewne | opieka osób starszych Żory | ekogroszek Wodzisław | wykrawarki do naroży
sprawy cywilne wodzisław śląski | cyklinowanie Żyrardów | geodeta Rybnik | lekarz medycyny podróży Racibórz | adwokat wodzisław śląski