KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 19 sierpień 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




W dobrych rękach kosmetyczki
2008.11.21 / Małgorzata Białecka
TAGI:
Share |
W Londynie nietrudno spotkać kobietę, szczególnie Polkę, która nie miałaby złych doświadczeń związanych z zabiegiem kosmetycznym. Historie opowiadane przez panie potraktowane zbyt stężonymi kwasami owocowymi przez pseudokosmetyczki jeżą włos na głowie. Wielu takich opowieści wysłuchała Iwona Mirzejewska – dyplomowana kosmetyczka, która reputację swojego gabinetu postanowiła zbudować wyłącznie na dobrej opinii klientek.

Iwona przyjechała do Londynu dwa lata temu z jednym celem – własny zakład kosmetyczny. Wykształcenie w tym kierunku zdobyła w Prywatnym Studium Kosmetycznym we Włocławku, pracując jednocześnie jako pielęgniarka w szpitalu. Gruntowna wiedza medyczna pomaga jej teraz zdiagnozować problemy dermatologiczne u klientek, a często również zdemaskować błędy poprzednich pseudospecjalistek od poprawiania urody.
Wielka Brytania to kraj ogromnych możliwości, ale jednocześnie dość liberalnych przepisów. Wystarczy byle jaki kurs i można otworzyć gabinet każdego rodzaju. Niestety zdesperowani klienci-pacjenci rzadko pytają o kwalifikacje i doświadczenie, często płacąc ogromne pieniądze za zwykłą fuszerkę. – Podstawą jest – jak twierdzi Iwona – przynajmniej dwuletnie wykształcenie zdobyte w studium kosmetycznym, a później kilkuletnia praktyka pod okiem dyplomowanej kosmetyczki.
Iwona zachęca, by pytać o wszystko, a szczególnie o pochodzenie kosmetyków i celowość ich użycia. Sama napatrzyła się na praktyki poniżej wszelkich standardów, stosowane w arabskim zakładzie kosmetycznym, gdzie pracowała wcześniej. Niska higiena w połączeniu z tanimi produktami kosmetycznymi nie gwarantowały usatysfakcjonowania klientkom. Iwona obawiała się również utracić dobrą opinię w oczach potencjalnych przyszłych klientek jej własnego zakładu. Dniówka w granicach 30 funtów za dziesięciogodzinny dzień pracy przechyliły czarę goryczy i zdecydowały. – Idę na swoje!
Początki nie były łatwe. Rozdawanie małych wizytówek wśród znajomych, reklamowanie się na portalach, gdzie zaglądają Polki w Londynie. Małe ogłoszenia w polonijnej prasie. I podróżowanie po całym Londynie, do klientek, którym Iwona gwarantowała wykonywanie zabiegu kosmetycznego w ich własnym domu. Kiedy mały kuferek z kosmetykami rozrósł się do rozmiarów walizki, przyszła pora na wygospodarowanie małego gabinetu w miejscu, gdzie Iwona Mirzejewska mieszka. To jednak jeszcze nie koniec, zakład w domu na Ruslip to za mało – marzeniem Iwony był i jest duży zakład w centrum dzielnicy.

Na waxing ze złota
Mały, poręczny podgrzewacz z woskiem do woskowania i depilacji ciała to absolutna nowość, jeśli dodać, że ten wosk ma drobinki w złotym kolorze i nakłada się samoczynnie poprzez obracającą się prowadnicę, a całość jest wielkości młynka do kawy... – cena zabiegu nie jest wygórowana, a efekt zaskakujący. Maksymalne zmniejszenie nieprzyjemnych wrażeń przy woskowaniu np. nóg i gładka skóra utrzymująca się przez kilka tygodni – to wiele za niewielką cenę. Iwona wierzy w „jakość” – tylko jakość usług gwarantuje lojalność klientek i co najważniejsze – „reklamę szeptaną”. Jeśli klientka szepnie koleżance, gdzie chodzi na zabiegi kosmetyczne, a tamta zdecyduje się przyjść – Iwona jest pewna, że warto było zainwestować nawet kilkaset złotych na ściągnięcie nowego sprzętu i kosmetyków z Polski. Inwestycja w końcu się zwróci, a klientki będę przychodziły systematycznie.
Kosmetyka była ulubionym tematem Iwony od czasu, kiedy jako nastolatka odkryła pierwsze kosmetyki do twarzy. Jako 15-latka przebijała uszy paniom w rodzinie i koleżankom. Zbierała artykuły drukowane w prasie i gromadziła wszelkie informacje, do których mogła dotrzeć. Pasja nie od początku wydawała się dobrym sposobem na zarabianie na życie w zawodzie. Jednak po kilku latach w szpitalu Iwona zdecydowała, że chce czegoś innego, chce czerpać radość z pracy, która jest pasją. Chce też być niezależna. Wysokie standardy zakładów kosmetycznych w Polsce i duże pieniądze, jakie trzeba mieć, by się usamodzielnić zdecydowały o wyjeździe na Wyspy. – Może konkurencja tutaj będzie słabsza? – zastanawiała się młoda kosmetyczka. I owszem jest słabsza, niestety w najgorszym tego słowa znaczeniu. Do Iwony trafiają klientki poparzone kwasami owocowymi przez pseudokosmetyczki. Doprowadzenie ich cery do zdrowego wyglądu to trudna praca, jednak jeśli wiadomo, co zrobić, jest to możliwe. Iwona zawsze wierzyła w swoje szczęście – podjęcie ryzyka i wzięcie losu w swoje ręce, należało do tego rodzaju decyzji.
– Prowadzeniu własnego biznesu musi towarzyszyć trochę szczęścia, ale to oczywiście też ciężka praca – mówi kosmetyczka. – Gwarancja, że poziom higieny jest najwyższy z możliwych, a klientki nie będą ryzykować zarażenia się gronkowcem to absolutna podstawa. Spotkałam w swojej karierze kilka takich przypadków i nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji w moim gabinecie – dodaje.
Do Londynu przyjeżdża zarabiać niewiele dobrych,doświadczonych kosmetyczek. Biznes dla nich kręci się w Polsce. Zasada, którą wszystkie znamy z Polski: „jeden fryzjer, jedna kosmetyczka, jeden ginekolog” – gwarantuje lojalność klientek przez lata, a ogromna większość gabinetów w Polsce to miejsca prowadzone na dobrym, wysokim poziomie.
– Chcę działać w oparciu o tę samą zasadę w Londynie. Mam nadzieję, że będą tą „jedyną” kosmetyczką dla moich usatysfakcjonowanych klientek, które nie będą musiały szukać już nikogo innego. Wiele z nich przyznaje, że znaleźć dobrą kosmetyczkę w Londynie graniczy z cudem. Na szczęście przychodzą systematycznie, więc może jednak już znalazły... – śmieje się Iwona Mirzejewska.
Zaczynając własny biznes trzeba mieć choć elementarny plan działania i chęć do inwestycji, Iwona wie, że najbliższe lata to czas inwestycji dla niej, jednak jest gotowa podjąć to ryzyko. W biznesie kobiecym – takim, gdzie wydanie pieniędzy zależy od pań – nie ma kryzysów, cokolwiek się zdarzy fryzjerzy i kosmetyczki zawsze mają zajęcie, kiedy przychodzą gorsze dni, Iwona powtarza sobie ten fakt jak mantrę. Iwona wciąż wierzy, że wszystko co „polskie może być dobre” i zachęca swoje klientki, by również tak myślały.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 28897
Tak

24068
83%
Nie

4829
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | śruby kwasoodporne | kosmetyka gdańsk | węgiel Żory | czaszkowo-krzyżowa Cieszyn
kuchnie rybnik | blachowkręty nierdzewne | supplements contract manufacturers | książeczki zdrowia Radlin | industrial Rope Access