KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 21 styczeń 2018
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Juventus w czyśćcu
2010.10.21 / Ryszard Drewniak
TAGI:
Share |
Ze Zbigniewem Bońkiem rozmawia Ryszard Drewniak

Jaki jest obecny Juventus?
— To drużyna z bardzo dużym potencjałem i możliwościami, aczkolwiek niepozbawiona problemów, o czym świadczą chociażby jej ostatnie wyniki w Serie A — przegrana w Bari czy remis z Sampdorią. Dlatego myślę, że przeciwnik silny, mocny, może stanąć naprzeciw niej i grać jak równy z równym.

Czy zatem takim przeciwnikiem jest Lech?
— Myślę, że na dziesięć meczów Juventus-Lech więcej niż pięć zakończyłoby się wygraną „Juve”. Natomiast w Lidze Europejskiej, w jednym spotkaniu, motywacja Lecha będzie bardzo duża. Teoretycznie zatem Lech ma szanse, by zagrać dobry mecz i osiągnąć satysfakcjonujący wynik.

A jak odbierany jest w Turynie fakt, że Juventus gra w Lidze Europejskiej? Bo przecież firma takiego pokroju powinna grać w Lidze Mistrzów.
— W Turynie na temat tego meczu mówi się bardzo mało, i pewnie mało osób przyjdzie na niego mało osób, a to z prostej przyczyny — Juventus jest przyzwyczajony do zdobywania innych trofeów. Ligę Europejską traktuje się tutaj jako czyściec, jako karę do odbycia za to, że w zeszłym sezonie grali słabo. Myślą o tym, by w przyszłym roku zagrać w Lidze Mistrzów, myślą o Serie A, bo to jest gwarancją dotarcia do Champions League. Ligi Europejskiej nie będą traktować ulgowo, ale tak naprawdę ich myśli będą skierowane na ligę. I to jest szansa dla Lecha.

Jak Lech musi zagrać w Juventusem, aby osiągnąć honorowy wynik?
— Na to pytanie odpowiedzi szuka pewnie trener Zieliński, który zna swą drużynę, trenuje ją, wie, jakie są jej problemy. Piłka nożna jest grą prostą, nie są to jakieś szachy. Lech musi zagrać dobrze, uważnie w obronie, wyprowadzać kontrataki, nie pozwolić Juventusowi na zbyt długie rozgrywanie piłki, przez większość spotkania powinien grać pressingiem.

Czy najsłabszą formacją Juventusu jest obrona? Na to wskazywałby chociażby jego ostatni mecz w Serie A, ten z Sampdorią.
— Owszem, tak to wygląda.

Czy kiedy grał Pan i koledzy w Widzewie przeciwko Juventusowi, odczuwaliście strach, że gracie z tak markową drużyną?
— Juventus sprzed 30 lat był drużyną silniejszą niż obecna, ale my nie tylko się go nie baliśmy — my byliśmy przekonani o własnej sile. Mieliśmy bardzo mocną ekipę, w każdej formacji grali reprezentanci Polski.

Wam z Widzewem udało się pokonać Juventus mentalnie - mieliście drużynę „z parą”
— Czuliśmy się naprawdę mocni i tacy też byliśmy, ale nie wynikało to z tego, że trener przyszedł do szatni i mówił: „Jesteście silniejsi, wygracie to”. On nie musiał nam tego mówić, sami w to wierzyliśmy.

We Włoszech mówi się o strajku piłkarzy…
— W tym kraju piłkarz to zawód, mają oni swoje związki zawodowe, kolektywne kontrakty, które muszą podpisywać. Trochę mnie śmieszy, gdy przedstawiciel ich związków mówi, że muszą strajkować, bo nie mają za co żyć. Powodów ich strajku jest kilka — to, że kluby chcą mieć prawo decydować, gdzie pójdzie ich zawodnik, a warunkiem jest tylko, by nie zmieniła się jego płaca, czy możliwość przerzucania piłkarza do drugiej drużyny, co wiązać się będzie ze zmniejszeniem jego wynagrodzenia. Związki zawodowe piłkarzy nie chcą do tego dopuścić. Choć, jak znam Włochów, uważam, że do tego strajku nie dojdzie.

Rozmawiał: Ryszard Drewniak

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 26388
Tak

22038
84%
Nie

4350
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | blachowkręty nierdzewne | dom opieki Gliwice | Leczenie poronień | psycholog Cieszyn
kuchnie rybnik | nity nierdzewne | fizykoterapia Rybnik | badania profilaktyczne Rybnik | zakupy ze stylistą śląsk