KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 15 grudzień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Perła południowego wybrzeża
2008.08.01 / Alex Sławiński
TAGI:
Share |
Słońce, plaża, morze, wspaniała atmosfera i niezapomniane widoki… Zwykle wakacyjne wyprawy kojarzą się nam z dalekimi podróżami, wielkimi wydatkami, długim planowaniem i pakowaniem. Ileż trudu trzeba sobie zadać, nim pojedzie się DOKĄDKOLWIEK… Tymczasem okazuje się, że nie zawsze musi tak być. Czasem nawet krótki, jedno- bądź dwudniowy wypad tuż poza Londyn może sprawić nam niezłą frajdę, dać szansę wypoczynku i naładowania baterii na kolejny tydzień.

Zazwyczaj weekendowe wycieczki nad morze to dla londyńczyków wyjazd do Brighton. Komu jednak znudził się już tłok, ścisk, ceny wywindowane do astronomicznego poziomu i tabuny ludzi z rozwrzeszczanymi dzieciakami, ten z pewnością poszuka zacisza w innych nadmorskich okolicach. Od kilku tygodni „Nowy Czas” poleca takie miejsca, położone niedaleko od Londynu, dobre nawet na jednodniowy wypad.

Po Herne Bay, Southend-on-Sea i Broadstairs przyszła kolej na Eastbourne. Miasto to leży nieco na wschód od Brighton. By dotrzeć tam z Londynu wystarczy około dwugodzinna podróż pociągiem. Wprawdzie brytyjsckie koleje do najtańszych nie należą, jednak jadąc z grupą przyjaciół bądź rodziną, możemy liczyć na zniżki.
Eastbourne cieszy się opinią spokojnego nadmorskiego kurortu. O ile do niezbyt odległego Brighton zjeżdżają tłumy, by się wyszaleć i przeżyć wakacyjną przygodę, o tyle tutaj przybywają głównie osoby starsze, poszukujące ciszy i spokoju. Nie znaczy to bynajmniej, że na każdym kroku spotykać będziemy emerytów, wylegujących się na kocykach i leżaczkach bądź okupujących lokalne knajpki. Tutaj, w Eastbourne, nawet siedemdziesięciolatkowie, przebywając w swoim towarzystwie, przeżywają kolejną młodość. Spacerując po promenadzie kilkakrotnie omal nie zostałem potrącony przez śmigających na rolkach ludzi, którzy mogliby być moimi dziadkami. Z gracją podlotków, przy szybkości, jakiej mógłby pozazdrościć Kubica, w rekordowym czasie przemierzali kilkukilometrowy pas asfaltu, ciągnący się wzdłuż plaży. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie pewna emerytka – niebieska koszulka Supermana, którą nosiła, nie pozostawiała wątpliwości, że jej właścicielka na swój wiek bynajmniej się nie czuje.

Dzięki pogodnym staruszkom i statecznym rodzinkom, pchającym przed sobą wózeczki z pulchnymi bobasami, Eastbourne otacza specyficzna atmosfera nigdy nie kończących się wakacji. Czas płynie jakby wolniej, znikają gdzieś wszystkie troski i problemy codzienności, zapominamy o bolączkach życia i nabieramy ochoty na zmierzenie się z kolejnym, nadchodzącym tygodniem.
Spacer wzdłuż promenady lub po molo, albo też zagłębienie się w plątaninę uliczek, pozwala uspokoić myśli, rozgrzane zwariowaną codziennością londyńskiego, wielkomiejskiego życia. Na każdym rogu znajdziemy sympatyczną knajpkę. Są ich tu dziesiątki, a każda z nich oferuje dania charakterystyczne dla innej kuchni narodowej. Mamy więc pewność, że gdy zgłodniejemy, zawsze znajdziemy coś dobrego, niezależnie od naszych gustów kulinarnych.
Z kolei mnogość hotelików i w miarę tanich miejsc noclegowych pozwoli nam na spędzenie nocy w przyzwoitych warunkach, jeśli stwierdzimy, że chcemy w miasteczku zostać dłużej niż jedną dobę.

Głównym punktem przykuwającym wzrok na ciągnącej się trzy mile plaży jest – jak w większości tego typu miejscowości – zbudowane w 1872 roku molo. Bielą budynków ciągnących się wzdłuż niego wyraźnie odcina się od oblewających go ciemnych wód. Z innych atrakcji miasta wymienić można chociażby starą Wish Tower, w której dziś mieści się muzeum lalek oraz leżącą pół mili na wschód od molo Redoubt Fortress, będącą siedzibą muzeum wojskowego. Innym znanym i rzucającym się w oczy muzeum jest znajdujące się w odległości dziesięciu minut marszu na północny zachód od stacji Towner Art Gallery and Museum. Miłośnicy przyrody z pewnością ucieszą oko Ogrodem Zimowym, zaś osoby o zacięciu historycznym zajdą do stojącego niedaleko Ogrodów Eastbourne Heritage Centre.
Eastbourne zaistniało w świadomości Brytyjczyków jako miejscowość wypoczynkowa w latach czterdziestych XIX wieku, gdy dotarła tu kolej żelazna. Od tej pory bywało tu wielu znanych ludzi. Wypoczywał tu George Orwell, Marx z Engelsem, tu właśnie Claude Debussy ukończył pisanie swojego utworu La Mer.
Po kamienistej plaży nie pobiega się raczej boso, przybywając więc do Eastbourne dobrze jest zaopatrzyć się w plażowe klapki. Zaś jeśli jest się zwolennikiem wylegiwania na słońcu, przydatny będzie gruby koc lub leżak. Na południowo-zachodnim końcu plaży zaczynają się wysokie, kredowe klify, na szczyt których prowadzą wąskie, strome schodki. Warto się wdrapać na górę, by móc podziwiać zapierające dech w piersiach widoki.
Jak najłatwiej dostać się do miasteczka? Chyba najwygodniej będzie wziąć pociąg, kursujący co kilkadziesiąt minut z Victorii. A jako że z parkowaniem w Eastbourne kłopotów jest dużo mniej niż w wiecznie zakorkowanym Londynie, można się także pokusić o przyjechanie tu samochodem.
Do końca wakacji pozostało jeszcze sporo czasu, więc może warto uwzględnić w swoich planach wyjazdowych tę sympatyczną miejscowość.

Eastbourne ››
Atrakcyjny nadmorski kurort na południowym wybrzeżu w hrabstiwe Kent. W sąsiedztwie najwyższe w Anglii białe klify Beachy Head, 76 mil na południe od Londynu.
Ludność – ok. 92 000.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25496
Tak

21264
83%
Nie

4232
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat znieważenie policjanta warszawa | śruby nierdzewne | fizykoterapia wodzisław | Rozwody Rybnik | produkcja kontraktowa suplementów diety
zespół muzyczny knurów | go on transport | prawo pracy sandomierz | badania profilaktyczne Jastrzębie Zdrój | metamorfozy śląsk