KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 18 paĽdziernik 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Zostawiając ślady na piasku
2010.10.21 / Paweł Rosolski
TAGI:
Share |
Podczas kiedy tłum plażowiczów korzysta z uroków piaszczystej Viking Bay – niewątpliwej wizytówki Broadstairs – my postawiliśmy na aktywny wypoczynek. Może nie ekstremalnie aktywny, ale zabawa w „chodzonego” po piaszczystych zatokach na północ od Broadstairs w słoneczne poniedziałkowe popołudnie dostarcza niezbędnej tygodniowej dawki wizualnych wrażeń.

Położona na Wyspie Thanet (wyspa to już raczej tylko nazwa – coś na kształt naszego Wolina) sympatyczna miejscowość Broadstairs to chyba najlepszy przykład na to, że nie zawsze z nadmorskiego kurorciku trzeba koniecznie wykreować bezduszne turystyczne pustkowie. O samym Broadstairs mówi się, że powstało z dochodów z przemytu, a obecnie znane jest jako przystań w bogatej twórczości Karola Dickensa – to podobno tutaj napisał ostatnie rozdziały „Davida Copperfielda”. My jednak tylko śladowo zapoznajemy się z architekturą High Street, która łagodnie doprowadza nas do Zatoki Wikingów. Schodząc w dół betonowymi schodami, które stanowią część szerokiej promenady, uzmysławiamy sobie w jednej chwili, że samo miasteczko tak naprawdę położone jest na kilkudziesięciometrowym urwisku. Świeżo odmalowane szeregowe domki plażowe ustawione piętrami na pionowej ścianie klifu przywodzą nam na myśl wczesne lata osiemdziesiąte, okraszane „wczasami zakładowymi” nad polskimi jeziorami.

Ze świadomością szybko płynącego czasu i mapą nadbrzeża w kieszeni rozpoczynamy naszą wędrówkę od obrania kursu na Louisa Bay, na południe od Viking Bay. Szeroka, kamienista promenada pewnie nie robiłaby na nas takiego wrażenia, gdyby nie metrowe fale morskie co kilkanaście sekund uderzające w perfekcyjnie wyprofilowane solidne podstawy tej betonowej konstrukcji. Po drodze mijamy kilkunastu „przyskalnych” plażowiczów, budkę z napojami i unikając spotkania z przeogromną siłą morskich fal docieramy do tzw. Dumpton Gap. W tym spokojnym miejscu kończy się nasza wędrówka po południowo-wschodniej stronie Broadstairs – kamienne schody prowadzą na skraj klifów skąd rozpoczyna się tzw. Viking Coastal Trail – szlak turystyczny poprowadzony przez sześć zatok w okolicy Broadstairs.
Tym razem Louisa Bay i Viking Bay podziwiamy już ze skraju urwiska, a udając się na północny-wschód od miasta schodzimy na promenadę prowadzącą do długiej Stone Bay. I oto pierwsza niespodzianka – liczba miłośników deski surfingowej, szukających właśnie tu tej „jedynej fali” przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Może nie nazwalibyśmy tego rajem dla surferów, ale jego namiastką na pewno tak. W towarzystwie kolorowych domków plażowych przemierzamy kolejne kilkaset metrów, aby po raz kolejny wspiąć się na niewysokie klify, którymi dalej podąża Viking Coastal Trail. Tym razem towarzyszem naszej podróży są prześcigające się w architektonicznych nowinkach wille nadmorskie, a także… głosy polskich pracowników sezonowych dochodzące z okolicznych pól.
Na Joss Bay nie zatrzymujemy się długo z prostej przyczyny – dziesiątki samochodów na parkingach oraz wypożyczalnie leżaków przy samym wejściu na plażę zwiastują nadkomercyjność tego miejsca. I rzeczywiście – szeroka, piaszczysta plaża pozostaje oazą dla bardziej wymagających amatorów słonecznych i wodnych kąpieli więc udajemy się asfaltową drogą do Kingsgate Bay.

I tutaj kolejna niespodzianka – dziewicza, ustronna i niezagospodarowana zatoka wydaje się być kompletnym przeciwieństwem znajdującej się zaledwie kilkaset metrów na południe Joss Bay. Jedyną osobą, jaką tam spotykamy jest pewien pan spacerujący po nadbrzeżu ze swoim czworonożnym przyjacielem. Na skraju zatoki wyłania się natomiast obrazek, który utkwił nam w pamięci, kiedy przeglądaliśmy różnorakie opracowania na temat Thanet. To kredowy łuk popularnie nazywany tu Kingsgate Arch, wyerodowany latami przez siły morskie, niestety dla nas niedostępny z powodu szalejących fal, stanowi jednak kwintesencję tego miejsca.
Na chwilę zatrzymujemy się w jedynym na szlaku pubie Captain Digby, gdzie przy zimnym piwie rozkoszujemy się widokiem na Kingsgate Bay i górujący nad zatoką Kingsgate Castle zbudowany w latach 70. XVIII wieku.
Ostatni etap naszej wędrówki to Botany Bay – według wszelkich danych najdłuższej i najbardziej urokliwej ze wszystkich zatok na szlaku ze względu na indywidualne formacje kredowe strzegące jej bram. Patrząc na nie z góry nie można oprzeć się wrażeniu, że to trochę inny świat. Przedziwne, kilkudziesięciometrowe wolnostojące konstrukcje idealnie współgrają z jaskrawoniebieskim kolorem nieba w blasku popołudniowego słońca. Na horyzoncie kilka jednostek pływających uświadamia nam, że nie dla wszystkich to dzień odpoczynku.
I kiedy przez głowę coraz częściej przewija nam się pytanie o drogę powrotną do Broadstairs, z pomocą przychodzi nam wszechwładne morze, a dokładniej jego odpływ. W ciągu kilkunastu minut wąskie przestrzenie międzyskalne odsłaniają nam drogę powrotną do miasteczka, z możliwością zobaczenia z bliska wspomnianego wcześniej Kingsgate Arch. Przeglądając pobieżnie to co przyniosło morze i zostawiając nasze ślady na wilgotnym jeszcze piasku, z niekłamaną przyjemnością podążamy po raz kolejny tego dnia na południe. Nie każde miejsce jednak dostępne jest już „suchą nogą”, pod łukiem bowiem morskiej wody jest jeszcze po kostki, a leniwe fale wciąż dają tu znać o sobie. Pozostałą część drogi możemy uznać za komfortową. Również i tu nie mogło zabraknąć angielskich dziwactw – co jakiś czas bowiem z zakrytych wcześniej morską wodą dolnych partii klifów wyłaniają się najzwyklejsze w świecie drzwi (niekiedy zamurowane), za którymi najczęściej znajdujemy prowadzące w głąb klifu schody. Komu i czemu miały służyć – na tym etapie wędrówki przychodzą nam różne, nawet te najbardziej irracjonalne teorie…
Po sześciu godzinach pieszej tułaczki Broadsairs przywitało nas nad wyraz spokojnie, a nadbrzeżne restauracje jakby same zachęcały do napełnienia skurczonych nieco żołądków. Widok powracających znad morza surferów tylko wzmógł nasze przekonanie, że było to właściwe miejsce na spędzenie wspólnego „offa”. Na niespełna siedem godzin przenieśliśmy się bowiem w świat, który wymyka się szablonowym wyobrażeniom o wybrzeżach południowej Anglii, na których główne role grają molo, salony gier zręcznościowych i ryba z frytkami. W krainie piaszczystych zatok i klifowych drzwi po raz kolejny zregenerowaliśmy siły, tak potrzebne do przetrwania cotygodniowego kursu bycia londyńczykiem.

Broadstairs ›› Miateczko położone na wschodnim wybrzeżu Kent, 76 mil na wschód od Londynu.
Ludność – ok. 22 000. Najmniejszy z trzech ośrodków wypoczynkowych na Wyspie Thanet.
Podróż z dworca Victoria – ok. 1 godz. 50 min.
Koszt biletu powrotnego £24.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 24187
Tak

20111
83%
Nie

4076
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |Obrońca w sprawach karnych Wodzisław Śląski | nity nierdzewne | fizjoterapia wodzisław | Obejmy skorupowe | suplementy diety produkcja na zlecenie
Zespół muzyczny Kędzierzyn Koźle | układanie podłogi warszawa | dietary supplements manufacturers | promieniowanie jonizujące Żory | windykacja należności wodzisław śląski