KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 20 wrzesień 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Wyrazami nadwyrażone
2010.10.21 / Lidia Krawiec-Aleksandrowicz
TAGI:
Share |

W poprzednim numerze „Nowego Czasu” pisałam o słowach w krzywym zwierciadle, czyli niepożądanych lingwistycznie paradoksach, których czasami bezmyślnie używa się na co dzień. Wspomniałam również, że owe wykluczające się znaczeniowo słowa mogą być zastosowane jako oksymorony np. w literaturze. Wówczas zaskakują nas, ponieważ przekazują zupełnie inną treść, niż mają tworzące je wyrazy. Horacy powiedział o nich, że są „niezgodną zgodą rzeczy”. Myślę, że należałoby wrócić do tego środka stylistycznego, żeby dać jego pełniejszy obraz. Jako przykład można przywołać znaną nam niemalże od kołyski, pełną oksymoronów, kolędę Franciszka Karpińskiego: „Bóg się rodzi, moc truchleje,/ Pan niebiosów, obnażony,/ Ogień krzepnie, blask ciemnieje,/ Ma granice Nieskończony./ Wzgardzony, okryty chwałą,/ Śmiertelny król nad wiekami!”. Zresztą barokowi poeci bardzo lubili tę figurę retoryczną, nic więc dziwnego, że i u Jana Andrzeja Morsztyna znajdujemy stałą Fortunę, słońce w jaskini oraz niemy zaśpiewa. We współczesnej poezji zaś znane jest Przybosiowe gromobicie ciszy czy też Jana Śpiewaka milczeli gderliwie. Jeszcze jednym lirycznym przykładem, który bardzo mnie wzrusza, są słowa Jerzego Illga wypowiedziane po śmierci Czesława Miłosza: „Umarł Miłosz. Dwa słowa – absurdalny oksymoron”.
Takich stylistycznych sformułowań jest wiele nie tylko w literaturze, ale także w naszym codziennym języku. Występują w formie utartych związków frazeologicznych, np. gdy wypowiadamy łacińską sentencję Festina lente (Śpiesz się powoli) lub kiedy w różnych okolicznościach używamy niemal poetyckich określeń: śmiech przez łzy, gorzkie szczęście, głuchy jęk, wymowne milczenie, piekło miłości, głucha cisza, słodka gorycz, bogactwo nędzarza, mroczne światło, czarcia uczciwość, słodkie cierpienie, biały kruk itd. To, że zestawienie wykluczających się słów, które przecież mają swoje znaczenia, może wnosić nową treść, zwłaszcza gdy znamy rzeczywistość, wykorzystywane jest również w mediach i jest to – podkreślam – świadomy zabieg stylistyczny. Czytamy zatem (nierzadko już w tytułach prasowych) o: bogatej publicznej służbie zdrowia (choć wszyscy dobrze znamy jej kondycję) lub utalentowanej Mandarynie (porażającej niektórych swoim śpiewem), a coraz częściej również o uczciwych politykach (co ma się nijak do życia politycznego, w którym afera goni aferę). Zaciekawiają także określenia: biedny milioner (który ma obfitość na kontach, a mimo to najważniejsze dla niego jest poza jego zasięgiem), smutne szczęście (kogoś, kto przez całe życie dążył do celu, a kiedy go osiągnął, stwierdził, że gdzieś po drodze ze szczęściem się minął). Wydawałoby się, że do historii już przeszło zaskakujące sformułowanie pewnego polityka, który mówił: Jestem za, a nawet przeciw. Okazuje się jednak, że nie – słowa te są wykorzystywane bowiem dość często, zwłaszcza gdy ktoś chce podkreślić absurdalność jakiejś sytuacji.
Zdarzają się też w mediach konstrukcje lingwistyczne, o których z pewnością nie można powiedzieć, że są świadomie zastosowanymi środkami stylistycznymi. Nie mają nic wspólnego z metaforyką, raczej świadczą o nieudolności językowej autorów. Cóż innego można pomyśleć, czytając lub słysząc: Szwedzi są o tyle niebezpieczni, że nie są groźni czy też Sytuacja się zmieniła o 360 stopni; Tym razem miło nas rozczarował Kowalski. Albo inne: Tempo było imponująco wolne; Zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu bądź Jak widzicie państwo, nic nie widać w tej mgle. Oj, rzeczywiście nic nie widać...

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 23781
Tak

19801
83%
Nie

3980
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat sprawy nieletnich warszawa | blachowkręty nierdzewne | opieka Radlin | kluszczyk | suplementy diety produkcja kontraktowa
sprawy karne wodzisław śląski | cyklinowanie pruszków | okna Racibórz | badania sanitarne Radlin | alpin shop