KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 28 marzec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Turystyczny... szlag
2010.10.21 / Lidia Krawiec-Aleksandrowicz
TAGI:
Share |

Urlopowy czas sprzyja podróżom i przemyśleniom – tym językowym również. Zdarza się często, iż to, co widzimy i słyszymy podczas tych wędrówek, skłania do niewesołych refleksji. W lecie na turystycznych szlakach spotkałam wielu Polaków. Moją radość z tego, że w rodakach drzemie podróżniczy duch, przyćmił, niestety, przykuwający moją uwagę nasz ojczysty język. Rozpoznawalny jest natychmiast, bo jego wersję – nazwijmy to – codzienną czy też pospolitą charakteryzuje użycie rozmaitych słów zamiast... znaków przestankowych lub jako wątpliwych ozdobników. W tym miejscu przepraszam wszystkich tych, którzy posługują się starym, tradycyjnym językiem polskim – powszechnie uznawanym za kulturalny.
Jest słoneczny, piękny dzień, wybieramy się zatem z mężem na wycieczkę, aby łyknąć trochę świeżego powietrza, odpocząć i delektować się niesamowitością natury. Docieramy na stację kolejową..., no i słyszymy: – K.... o której k.... przyjedzie k.... w końcu k.... ten pociąg? W końcu przyjeżdża. Wsiadamy do zatłoczonego wagonu, w którym siedzą uśmiechnięci młodzi ludzie. Prawie natychmiast dobiega nas głos dziewczyny rozmawiającej z kimś przez telefon: – Bo po ch... ci to było? Mówiłam ci k.... że tak to się k.... skończy! Trwa to długi czas i konwencja jest ta sama. Na najbliższej stacji przesiadamy się więc do innego wagonu, a tu, proszę – też rodacy. Dwaj młodzieńcy, chyba nawet zaprzyjaźnieni, w rozmowie zwracają się do siebie per: ty stary ch... Kiedyś nazywano to mową rynsztokową, ale przecież to nie rynsztok tylko zwykły, przyjazny dialog miło prezentujących się ludzi. Dojeżdżamy do celu podróży i wyruszamy w trasę. Pogoda jest piękna, widoki wkoło zapierają dech w piersi i to, co słyszymy, również. Przed nami idzie młoda para i znowu dobiegają nas owe przerywniki, których jest więcej niż innych słów w zdaniu. Po godzinie marszu siadamy, żeby odpocząć w urokliwym miejscu, upajając się latem, słońcem i cudnym krajobrazem. Nieopodal nas na ławeczce siedzi małżeństwo z małym dzieckiem. Dziewczynka o wyglądzie niczym aniołek z obrazków bawi się obok rodziców, ale najwyraźniej coś jej nie wyszło, bo... zaklęła szpetnie. Co na to jej rodzice? Wybuchają gromkim śmiechem. Żadnego zażenowania, wręcz przeciwnie – duma z kilkuletniej pociechy, która tak świetnie radzi sobie z językiem. I tak adekwatnie do sytuacji. Oboje zachwycają się, że nawet r w użytym przez siebie wyrazie wypowiedziała starannie, z czym zwykle ma kłopoty. Idziemy dalej. Znów rozmowa po polsku. Żona spokojnie, bez emocji opowiada mężowi o jakiejś sytuacji w pracy: ‒ A wtedy ona k.... powiedziała, że musi być make up, no to ch.. będę się k.... malować. Jakiś czas później, gdy mijamy grupkę następnych turystów (polskich!), dowiadujemy się, że jeden z nich jest głodny, i to bardzo: – K.... jestem w ch... głodny. Wszystko k.... bym wpie......

Zdarzały się też przykłady fantazji słowotwórczej – choć wszystkich i tak nie bylibyśmy w stanie zapamiętać, zresztą po co? Tak więc do naszych uszu docierały słowa: kuźwa, zajefajnie, wypierdykać, zapinkalać itp. itd. (to tylko te najdelikatniejsze okazy językowe). No przecież nikt takiemu nie może zarzucić, że się nieodpowiednio wyraża – wszak nie wypowiada się wulgarnie, wręcz łagodzi słowa. Poza tym i tak tu jest obczyzna i prócz Polaków polskiego nikt nie zna, a także mówiący jest anonimowy, więc może sobie słownie poswawolić.

Pisząc to, nie jestem ani odkrywcza, ani oryginalna. Zjawisko to znane jest nam wszystkim aż nadto – nie tylko w czasie wakacji i nie tylko na turystycznych szlakach. Zdumiewa mnie jednak potrzeba używania wulgaryzmów w prostych, normalnych sytuacjach, w codziennej komunikacji. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że są przecież takie okoliczności, w których każdemu w przypływie gniewu może się zdarzyć użycie jakiegoś niecenzuralnego wyrazu. Jednakże chciałoby się krzyczeć: – Litości!, słysząc tego aż tyle, niemal bezustannie i wszędzie. Pewien językoznawca na wykładzie z kultury języka też próbował przekonać studentów polonistyki, że jako specjaliści powinni znać cały język polski, z wszystkimi jego odmianami. – Znać, ale go nie używać! – oburzyła się jedna ze studentek. W odpowiedzi zaś usłyszała: – Proszę sobie wyobrazić, że ma pani w domu starą, ogromną i ciężką, dębową szafę. Podczas przemeblowania, gdy chce ją pani przesunąć w inne miejsce, owa szafa spada pani na nogi. I co wtedy pani mówi? Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie?

Nie przekonuje mnie ten argument. I nie usprawiedliwia wszechobecnego wulgaryzmu. Szpetności językowe mogą razić i ranić uczucia innych, więc, użytkowniku języka, uczcij uszy swego rozmówcy czy też przypadkowego przechodnia, który zna język polski. I miej trochę więcej szacunku dla siebie i innych. Szanuj również język, jakim się posługujesz na co dzień.

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 21683
Tak

18136
84%
Nie

3547
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobki pomniki wodzisław | wkręty nierdzewne | opieka osób starszych Wodzisław Śląski | bolce do zgrzewania | terapia Cieszyn
zespół muzyczny wodzisław śląski | transport międzynarodowy | podział nieruchomości Rybnik | medycyna tropikalna Radlin | stylistka śląsk