KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 28 marzec 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Napisaliśmy historię
2008.09.08 / Dariusz Czernik
TAGI: reprezentacja
Share |
Z piłkarzem Anorthosis Famagusta skontaktowaliśmy się dzień po meczu z Olympiakosem Pireus. Kilka minut po tym jak Bruno Conti, włoski mistrz świata z 1982 roku, wylosował pełny skład grupy, w której zagra cypryjska rewelacja. Inter, Werder, Panathinaikos… To rywale ekipy z Cypru.
Może być?
- Może. Chciałem jakiegoś mocarza z Anglii lub z Hiszpanii, ale przecież nie będę narzekał. Inter to wielka firma, Werder też jest mocny. Mnie cieszy fakt gry z Panathinaikosem. W środę wszyscy jego kibice trzymali za nas kciuki. Tak nie lubią Olympiakosu.

Rozumiem, że w czwartek nie wydał Pan na jedzenie nawet grosza?
- Tutaj piłkarze generalnie nie wydają na jedzenie zbyt dużo, bo dla właściciela każdej restauracji gościć zawodnika to wielki splendor. Teraz dostaniemy pewnie jeszcze większe porcje. W czwartek jednak specjalnie nie chodziłem po mieście. Wróciliśmy do Famagusty około 6 rano i dzień mieliśmy wolny. Poświęciłem go rodzinie, która bardzo mocno trzymała kciuki. Jutro się jednak zacznie… Zresztą już na lotnisku było około 2000 naszych kibiców. Trzeba tutaj mieszkać, by wiedzieć, czym jest wygrana z legendarnym klubem z Grecji.

Ponoć w Pireusie było groźnie.
- Przed oficjalnym treningiem jeszcze we wtorek. Przedarli się pod nasz autokar i poleciało w stronę autobusu sporo kamieni i rac. Gorąco było też na stadionie, ale złego słowa nie powiem o grze rywala i arbitrze. Niemiec był perfekcyjny, nie pamiętam tak dobrego sędziego. Piłkarze Olympiakosu też przegrali honorowo.

Michał Żewłakow?
- Pogadaliśmy bardzo krótko po meczu. Był wściekły, bo dla nich Liga Mistrzów wydawała się czymś oczywistym. Potrafię go zrozumieć.

On w kadrze jest, Pana nie ma.
- Michał to świetny piłkarz, kapitan zespołu. Ja? Pogodziłem się już, że w kadrze nigdy nie zagram. Jestem szczęśliwym człowiekiem, a kolegom kibicuję.

Sam mecz miał swoją historię?
- W pierwszej połowie nie stworzyli sytuacji. Nerwowo było po golu na 1-0, bo faktycznie przez kwadrans potwornie nas przycisnęli. Potem powietrze z nich zeszło.

Samolot był wesoły?
- Wracaliśmy czarterem, nikt nie spał, trochę szampana wypiliśmy. Było bardzo sympatycznie.

Co teraz powie Pan tym, którzy śmieją się z ligi cypryjskiej?
- Zapraszam na mecze Ligi Mistrzów, której w Polsce nie było od lat. Nie powiem, że to wielka liga z bardzo dobrymi piłkarzami, ale gra się tutaj więcej niż przyzwoitą piłkę.

Sukces życia?
- Tak. Nie przypuszczałem jeszcze miesiąc temu, że taki scenariusz w ogóle jest możliwy. Wcześniej nawet nie zbliżyłem się do Ligi Mistrzów. Tutaj też kibice przeciwnych klubów za sobą nie przepadają, ale nam kibicował cały Cypr. Telewizja mówi o naszym sukcesie niemal bez przerwy. Dla nich to sprawa wręcz narodowa i proszę mi wierzyć, mam wewnętrzne przekonanie, że przeszliśmy wczoraj do historii klubu i tego sympatycznego kraju. Może być tak, że już nigdy cypryjski klub do Champions League nie awansuje.

Co teraz?
- Może gol na San Siro, może jakaś sensacja… Nie mamy nic do stracenia. Swoje mecze będziemy grali w Nikozji, gdzie jest większy stadion. A co teraz? Siadam przed telewizor i oglądał będę „Kosę”, czyli Kamila Kosowskiego w akcji. Jest w świetnej formie.

Rozmawiał: Dariusz Czernik

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 21683
Tak

18136
84%
Nie

3547
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |adwokat wyrok nakazowy warszawa | pierścienie nierdzewne | kosmetyka gdańsk | kluszczyk | psychoterapeuta Cieszyn
geowłóknina | cyklinowanie pruszków | usługi geodezyjne Rybnik | badania do pozwolenia na broń Radlin | oct gdańsk