KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 29 luty 2020
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Southwark zobaczył na co nas stać
2009.05.09 / Magdalena Jackiewicz
TAGI:
Share |
Nikt nie wiedział, czego się spodziewać po pierwszej polskiej wystawie sztuki, która odbyła się w Nolias Gallery w London Borough of Southwark przy Old Kent Road. Przechadzając się w sobotnie popołudnie tą ulicą trzeba było stawić czoło wszechobecnemu tłumowi, który – jak na kraj multikulturowy przystało – namalowany jest „wszystkimi kolorami tęczy”. Ogólny harmider i wrzawa nie są tutaj niczym wyjątkowym, tak jest zresztą każdego innego dnia o dowolnej porze. Natomiast po wejściu do Nolias Gallery, gdzie swoje prace wystawiło dziesięciu przedstawicieli polskiej sztuki, okazało się, że jest... zupełnie tak samo! Zdziwieni? Sukces tego wydarzenia przerósł oczekiwania wszystkich – organizatorów, sponsorów i samych artystów.

Szansa lepszego poznania

Pierwsza wystawa polskich artystów mieszkających bądź pracujących w Southwark, która odbyła się w sobotę 18 kwietnia, przyciągnęła tłum, zarówno Polaków jak i „nie-Polaków”, przy czym frekwencję można spokojnie oszcować na 1:1. Forma spotkania była pomysłem wydawcy „Nowego Czasu”, Teresy Bazarnik, która chciała, by rodacy tu mieszkający, a z drugiej strony władze dzielnicy i ludzie z sąsiedztwa lepiej się poznali. Inicjatywa, która wyszła zarówno od redakcji dwutygodnika jak i władz Southwark była pierwszym tego typu przedsięwzięciem – nikt dotąd nie wpadł na pomysł urządzenia wernisażu-spotkania, które stworzyłoby ludziom szansę lepszego poznania. Dzięki współpracy z Active Citizens Hub oraz Southwark Council (sponsorów przedsięwzięcia), na przestrzeni prawie 100 metrów kwadratowych swoje prace wystawiło dziesięciu polskich artystów, zarówno starszych jak i młodszych, mieszkających tu od niedawna, oraz tych pośrodku. Efekt końcowy był dość imponujący – zaowocował ciekawym i różnorodnym przekrojem prac fotograficznych, rzeźbiarskich, malarskich, graficznych i garncarskich. Southwark w końcu zobaczył nas i to, co sobą reprezentujemy, oraz jak rozmaici jesteśmy.
– Bardzo podoba mi się ten przekrój wiekowy wśród artystów ze względu na to, że mogłam się porównać z tymi, którzy tworzą tutaj już od wielu wielu lat – mówi Justyna Kabała, przedstawicielka najmłodszego pokolenia artystów pokazujących swe prace w Nolias Gallery. Justyna do Londynu przyjechała sześć lat temu mając dziewiętnaście lat, w ubiegłym roku wraz z hiszpańską artystką Celią Arias otworzyla galerię-studio Danse Macabre, a kilka dni przed wystawą dostała wiadomość o przyjęciu jej do Royal College of Arts. W Nolias Gallery zaprezentowala dwie ze swoich fotograficzno-graficznych prac.
Oprócz twórczości tej młodej artystki mogliśmy podziwiać prace urodzonego tutaj, ale dumnego ze swoich polskich korzeni Martina Drogosza, absolwenta South Bank University, fotografie Agaty Kadenacy, również reprezentującej najmłodsze pokolenie studentki London College of Communication i grafiki absolwenta Slade School of Arts Marcina Dudka. Średnie pokolenie to wystawiające w wielu londyńskich galeriach Basia Lautman ze swoimi przesiągniętymi dużym poczuciem specyficznego humoru mini grafikami i Danuta Sołowiej, prezentująca monumentalne rzeźby-postaci. Byli też artyści z dużym doświadczeniem i o ugruntowanej na rynku brytyjskim pozycji: malarz Sławomir Blaton, fotograf Krzysztof Malski czy eksperymentujący w wielu formach artystycznych Wojciech Sobczyński. Piękną ceramikę pokazała Joanna Szwej-Hawkin.

Więcej niż werisaż

Wystawa ruszyła o godz. 13.00, kiedy artyści jeszcze przyklejali ostatnie fiszki z tytułami prac. Przy drzwiach gości witali pracownicy Southwark Council i redakcja „Nowego Czasu”, częstując przychodzących winem. Oprócz samych artystów, tłumek w tym średnich rozmiarów pomieszczeniu tworzyli ci, którzy przyszli na dobrych parę godzin, jak i ci, którzy wpadali tylko i wypadali obejrzywszy wszystkie prace. Ci, którzy zdecydowali się zostać dłużej, najwyraźniej bawili się świetnie konwersując z artystami przy winie i zakąskach przygotowanych przez Mikołaja Hęciaka, speca od kulinariów, piszącego na łamach gazety, oraz Agatę Racut. Było o czym rozmawiać, bo artyści chętnie opowiadali o swoich pracach. Każdy czuł się bardziej jak na imprezie w galerii niż na wystawie (tylko) sztuki.
– Jaka piękna wystawa. Marzyłbym o tym, by była pokazana w kryptach mojego kościoła – wyraził swoje wrażenia Ray Andrews, proboszcz anglikańskiego kościoła w Borough, jeden z pierwszych gości wystawy.
Jak powiedziała Teresa Bazarnik i przedstawiciele Southwark Council, głównym celem tego spotkania było umożliwienie ludziom poznania się. I to z pewnością się udało. Paweł Wąsek, absolwent łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, który wystawił w galerii cztery prace powiedział, że dla niego takie spotkanie to świetna inicjatywa. –Stwarza możlowość spotkania znajomych, których widzi się zbyt rzadko oraz poznania innych w świetnej atmosferze, jak również pokazania swoich prac. Był dreszczyk emocji przy wieszaniu prac, wiele ciakwych rozmów. To się wszystko ze sobą łączy. Jest to coś więcej niż przyjść, pokazać i wyjść. To jest bardzo świetna inicjatywa – powiedział Paweł.
Paweł Wąsek głównie maluje i rysuje, ale również lubi wykorzystywać w swoich pracach rzeczy pozornie bezużyteczne, które sam znajduje, takie jak chociażby kawałki ceramiki wyrzucone na brzeg przez Tamizę, nadając im zupełnie nowe znaczenie.
Według Sławomira Blattona, absolwenta warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, który w Londynie tworzy od 1970 roku, spotkanie to naznacza pewnego rodzaju przełom naszej tu artystycznej obecności. – To idelany moment zapisu i reprezentacji polskich artystów w południowym Londynie. Polacy zaznaczają teraz swoją obecność na równi z angielskim establishmentem. No, może szanse nie są jeszcze zupełnie równe, ale jest to duży krok. Uważam, że to się wyrówna szybciej niż się spodziewamy. To spotkanie pokazało, że znikają wszelkie kompleksy niższości, że położenie geograficzne przestaje odgrywać rolę i w rezultacie artyści polscy zaczynają pokazywać się na równi z artystami angielskimi. Tak zresztą jak i inne narodowości – mówi entuzjastycznie Sławek Blatton. Jak zaznaczył, Polacy powinni wyzbyć się wszelkich kompleksów, bo po prostu nie warto i nie ma powodu, by je mieć.
Tuż przed głównym punktem programu tłumek, który zastałam przekraczając progi galerii rozrósł się do tłumu. Około godz. 18.00 wystąpił z krótkim przemówieniem przedstawiciel Southwark Council, Kevin Dykes, który pogratulował wspaniałego pomysłu i „sukcesu, który przejawił się tak ogromnym zainteresowaniem”. Kevin przyznał, że wystawa przypomniała mu, jak bardzo interesująca jest polska kultura. Natomiast Teresa Bazarnik podziękowała spnsorom – Active Citizens Hub i Southwark Council oraz publiczności za tak liczne przybycie.
Wystąpił też konsul ds. emigracji Jakub Zaborowski, który podkreślił, że nie musi mówić o integracji, bo realizuje się ona na naszych oczach właśnie poprzez takie spotkania. Najbardziej ciekawe – zdaniem konsula – było jednak to, że artyści pokazujący swoje prace reprezentują różne pokolenia Polaków. Nie bez znaczenia był także według niego fakt, że wystawa udowodniła, że istnieje polskie życie po drugiej stronie rzeki i nie tylko w zachodnim Londynie.
Integracja, o której wspomniał konsul Zaborowski przebiegała na dwóch różnych poziomach. Z jednej strony starszego pokolenia Polaków, od lat mieszkającego na Wyspach Brytyjskich, z tymi, którzy przybyli tu po włączeniu Polski do Unii Europejskiej bądź tutaj się urodzili. Z drugiej –liczba Anglików oraz innych obcokrajowców była tak duża, że można było spokojnie mówić o naszej integracji z lokalną społecznością.

Na przekór stereotypom

Przedsięwzięcie takie jak wystawa w Nolias Gallery jest ważnym krokiem w kreowaniu wizerunku Polaków na Wyspach. Jak stwierdził sam Kevin Dykes: – Stereotypy o polskich budowlańcach zabierającym Anglikom pracę, czy też inne, są przecież bardzo widoczne i dlatego ważne jest, aby polskie społeczeństwo mogło dać o sobie znać. Jeśli Anglik będzie miał możliwość poznania Polaka osobiście, być może pomyśli, że jego podejście było błędne. Być może zapoczątkuje to nowy tryb myślenia – wielu Anglików przecież nie wie, że w Southwark jest tak duża społeczność polska. Takie wystawy jak ta mogą więc lekko zmienić podejście do Polaków – usłyszeliśmy z ust pracownika Southwark Council. Cieszymy się, że Kevin Dykes nie podziela takiego stereotypowego myślenia.
Justyna Kabała również jest świadoma stereotypu Polaka, który mieszka w Anglii. Przyznała, że wystawa ma ogromne znaczenie właśnie ze względu na to, że „tego typu imprezy mają duży wpływ na zmianę stereotypowego myślenia o Polakach w Londynie, zawsze wrzucanych do szufladki z napisem: związane wyłącznie w z kasą, dobrym bytem i karierą. Im więcej tego typu imprez, tym łatwiej będzie się nam zintegrować z brytyjskim, multikulturowym światem”.
Artystka przyznała że sama niestety odczuwa na sobie te stereotypy poprzez pewne komentarze czy żarciki. – Wymiana zdań na temat kultury szerzy otwartość i akceptację oraz współżycie w zgodzie, przeciwstawiając się szufladkowaniu mniejszości i kreowaniu stereotypów, więc takie imprezy mogą pokazać inną stronę naszego narodu. Uważam, że jest to bardzo potrzebne – dodała.

Tym muzycznym akcentem...

Zwieńczeniem wieczoru był koncert Aleksandry Kwaśniewskiej, wokalistki popowo-jazzowej, która wystąpiła wraz z trio Tomasza Zyrmonta, studenta Guildhall School of Music. Chociaż słowo „koncert” jest tutaj raczej źle dobrane – filigranowa Aleksndra wystąpiła stojąc może dwa metry od słuchaczy, którzy otaczali ją z każdej możliwej strony, i nawet przywołała do siebie jednego z przyjaciół, który zaśpiewał razem z nią. Było to raczej klubowe granie niż koncert sam w sobie, co zdawało się bardzo podobać publiczności.
– Fajnie było widzieć znajome twarze w tym miejscu. Gratuluję zrealizowania tego wspaniałego pomysłu. Myślę, że takie imprezy jak ta powinny być organizowane o wiele częściej, po frekwencji zresztą widać, że ludzie tego chcą – powiedziała wokalistka.
Tomasz Zyrmont zagrał wraz z perkusistą Flavio Li Vigni z Włoch oraz z czarnoskórym angielskim basistą Rickiem Jamesem, występującym między innymi z Amy Winehouse, z którą się przyjaźni, oraz Estelle. To iście międzynarodowe trio wyraźnie świetnie się bawiło grając w kameralnej atmosferze galerii. Impreza zakończyła się tuż po 21.00, ale mimo iż trwała tak długo, nie wszyscy byli skłonni do wyjścia.
Przed wystawą Teresa Bazarnik powiedziała mi, że jeśli dużo ludzi zainteresuje się tym wydarzeniem, to może Southwark Council wesprze więcej tego typu imprez w przyszłości. Wszystko miało zależeć od ludzi. Dziś z zadowoleniem przyznaje, iż jest zaskoczona tak dużym zainteresowaniem. Miejmy więc nadzieję, że to spotkanie otworzy furtkę kolejnym.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 35127
Tak

27813
79%
Nie

7314
21%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |nagrobki wodzisław | pierścienie nierdzewne | botox gdańsk | pellet Żory | giętarki trzpieniowe cnc
prawnik Radlin | pręty gwintowane nierdzewne | ocena ryzyka zawodowego sandomierz | promieniowanie jonizujące Wodzisław Śląski | leczenie retinopatii cukrzycowej Gdańsk