KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 27 maj 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
FAWLEY COURT
PAN ZENOBIUSZ
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Polskie problemy na Litwie
2011.02.03 / Stanisław Mickiewicz
TAGI: takie czasy Polska
Share |
Nasi dyplomaci zaczęli ostatnio głośniej upominać się o przestrzeganie praw polskiej mniejszości na Litwie. Jest to dobry krok, który może pomóc w rozwiązaniu problemu dyskryminacji naszych rodaków przez litewskie władze. Jednocześnie państwo polskie traci ogromne sumy na największej inwestycji zagranicznej na Litwie – rafinerii w małym miasteczku blisko granicy łotewskiej Możejkach.

Kiedy PKN Orlen, który nadal jest w rękach polskiego rządu, starał się o kupno właśnie tej rafinerii, w 2006 roku, w negocjacje aktywnie włączył się ówczesny rząd i prezydent Lech Kaczyński. Zapowiadano wielką ekspansję PKN Orlen, zabezpieczenie naszych interesów energetycznych oraz nowy, strategiczny sojusz z Litwą. Planowano też m.in. wspólną budowę elektrowni atomowej. Pokazowa zgoda z Litwą demonstrowana ze strony Pałacu Prezydenckiego była częścią polityki Lecha Kaczyńskiego, która miała w jego intencji bronić naszych interesów przed Rosją. Polska i Litwa blokowały decyzje korzystne dla Rosji w Unii Europejskiej, ale jednocześnie polskie władze przymykały oko na dyskryminację naszych rodaków na Litwie. Oczywiście, Rosji nie można było też całkowicie ufać.

Sprzedaż Możejek odbywała się w atmosferze skandalu; rosyjski rząd sprzedawał rafinerię należącą do skazanego na czystkę Jukosu (po zamknięciu w więzieniu jej właściciela, oligarchy Michaiła Chodorkowskiego), a wcześniejszy, amerykański właściciel Williams musiał sprzedać rafinerię po tym, jak pojawiły się problemy z dostawami ropy z Rosji przez rurociąg „Przyjaźń”. W zeszłym tygodniu wyszło na jaw, dzięki opublikowanym przez Wikileaks depeszom amerykańskich dyplomatów w Moskwie, iż ówczesny wiceszef kancelarii prezydenta Rosji, Igor Sieczin, osobiście interweniował, aby zablokować umowę na dostawy ropy dla Możejek. Przed kupnem Możejek PKN Orlen otrzymał ofertę na dostawy ropy od koncernu TNK-BP, po czym szybko została ona wycofana. Powinno to było dać do myślenia
naszemu ówczesnemu rządowi.

Niekorzystna inwestycja
Kupno Możejek przez PKN Orlen jest typowym przykładem negatywnych skutków mieszania się polityków w inwestycje gospodarcze. Wbrew słusznej krytyce wobec tej akwizycji nowy „sojusz” z Litwą okazał się ważniejszy. Kłopoty z Możejkami zaczęły się natychmiast. Tak więc pod koniec lipca 2006 roku Rosjanie zgłosili awarię rurociągu „Przyjaźń”. Białoruska część została naprawiona, natomiast trasa do Możejek jest nieczynna do dzisiaj. Amerykańscy dyplomaci w ujawnionych depeszach nazwali tę niespodziankę „geopolityczną zemstą za Możejki”. Oprócz tego trzy miesiące po przejęciu Możejek, w październiku 2006 roku, w rafinerii wybuchł pożar, który kosztował firmę (łącznie ze straconą produkcją) 68 mln euro. Jednocześnie eksperci od początku uważali, że Orlen przepłacił za Możejki; wydano na to aż 2,4 mld dolarów. PKN Orlen także nie posiadał własnych pól naftowych, co było dużo ważniejsze jako alternatywny cel strategiczny dla ekspansji zagranicznej. Wyniki finansowe rafinerii, od 2009 roku noszącej nazwę Orlen Lietuva, także zaczęły się pogarszać wraz z nadejściem kryzysu ekonomicznego i nową ceną ropy. Co prawda, firma zarobiła 2,8 mld dolarów w trzecim kwartale 2008 roku, ale zysk wyniósł zaledwie 1,2 mld dolarów na początku zeszłego roku. W 2009 roku firma straciła 165 mln złotych. Produkcja też maleje; na początku 2010 roku wykorzystano tylko 68 proc. mocy produkcyjnej.

Drogi Import surowca
Gdy Rosjanie wstrzymali dostawy ropy w 2006 roku, Orlen został zmuszony korzystać z lokalnych usług i zdecydować się na import surowca drogą morską, który jest znacznie droższy od lądowego. Orlen głównie korzysta z terminalu w porcie w Kłajpedzie, ale nie jest to łatwe. Mimo że Orlen jest największym klientem tego terminalu, Litwini ostatnio nie pozwolili mu na eksport paliwa lotniczego; chętnie za to ułatwiają import paliwa dla rosyjskich gigantów naftowych. Na tym terminalu niedługo też zrobi się tłoczno, gdyż Białoruś zamierza sprowadzać ropę z Wenezueli właśnie przez port w Kłajpedzie. Orlen najchętniej chciałby kupić rurociąg prowadzący z Kłajpedy do Możejek, ale litewskie władze nie chcą o tym słyszeć, gdyż uważają, że Kłajpeda to dla Litwy gwarancja niezależności energetycznej.

Ropa mogłaby także docierać do Możejek z portu w Windawie na Łotwie, ale w 2008 roku (oficjalnie z powodów oszczędności) koleje litewskie rozebrały 19 km torów prowadzących z rafinerii do łotewskiej granicy. Negocjacje w tej sprawie nic nie przyniosły, a teraz koleje litewskie liczą sobie więcej za transport ropy okrężnymi torami i za wyłączanie ich z obsługi pasażerskiej.

Istnieje jeszcze możliwość korzystania z innego litewskiego portu, Butyngi. Niestety, warunki techniczne są tam dużo gorsze niż w Kłajpedzie, tankowce muszą być rozładowywane na morzu, co oznacza, że w czasie złych warunków atmosferycznych praca jest wstrzymywana.

Oprócz tych wszystkich utrudnień doszedł ze strony litewskiej jeszcze jeden problem. Mianowicie w 2009 roku rząd litewski zażądał, aby PKN Orlen natychmiast wykupił 10 proc. jego akcji w Możejkach. Co prawda, Litwini mieli do tego prawo, a Litwa była pogrążona w kryzysie ekonomicznym i potrzebowała pieniędzy, ale Orlen też miał swoje problemy i musiał w ciągu 10 dni wydać 284 mln dolarów.

Kłopotliwa przyszłość
W sierpniu zeszłego roku PKN Orlen ogłosił, że wynajął renomowany japoński bank Nomura, aby przygotował szczegółową analizę przyszłości Możejek. Bank miał na to czas do końca roku. Orlen właśnie znowu opóźnił publikację wniosków analizy; mają być zaprezentowane na przełomie lutego i marca. Nie jest żadną tajemnicą, że z ekonomicznego punktu widzenia rafinerię trzeba sprzedać, chociaż Orlen dostanie około połowę mniej niż wydał i zainwestował (łącznie prawie 4 mld dolarów). Natomiast problemy pojawią się znowu ze strony polityków.

Prezydent Litwy, Dalia Grybauskaite, stwierdziła w sierpniu, że podczas prywatnego spotkania Bronisław Komorowski obiecał jej, iż Polska nie sprzeda Możejek. Powód jest prosty. Jedynym realnym kupcem są Rosjanie, a w Polsce w tym roku odbędą się wybory parlamentarne. Partia, która oddałaby rafinerię paliwową Rosjanom, na pewno straci wiele głosów. A Litwini mogą dalej utrudniać działalność i wyciągać pieniądze od rafinerii Orlenu Lietuva.

Polacy na Litwie
Odkąd Litwa odzyskała niepodległość w 1991 roku, nowe, demokratyczne władze nie szanowały praw polskiej mniejszości: pisowni imion i nazwisk po polsku, zwrotu ziemi, pełnej swobody działalności polskich szkół itd. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że będzie otwarcie rozmawiał z władzami litewskimi o tych problemach. Jest to pewien postęp po ignorowaniu tych problemów przez poprzedni rząd. W kwietniu jednak litewski sejm odrzucił ustawę pozwalającą na polską pisownię imion i nazwisk. Oczywiście, Litwini są bardzo ostrożni wobec Polaków z powodów historycznych; najbardziej nie mogą darować przejęcia Wilna przez Polskę po I wojnie światowej. Jako mały kraj Litwa, ogólnie rzecz ujmując, bardziej boi się o własną niezależność. Niemniej jednak jako członek UE powinna natychmiast dostosować się do norm unijnych i złagodzić politykę wobec polskiej mniejszości. Pogorszenie stosunków z Polską jest na pewno na rękę lobby lokalnych nacjonalistów. Z kolei Polska powinna szukać rzetelnych partnerów dla przyszłych inwestycji zagranicznych i zadbać o interesy polskich mniejszości zagranicą.

Stanisław Mickiewicz

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 22488
Tak

18782
84%
Nie

3706
16%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport | | | | |
| | | |