KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 25 listopad 2017
E-WYDANIE
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
FAWLEY COURT
REWERS
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
LISTY DO REDAKCJI
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
SPORT
AKTUALNOŚCI
RELACJA
ROZMOWA
FELIETON
GALERIA
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
NA ŁAWECZCE
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Naciski wyparowały wraz ze smoleńską mgłą
2011.02.20 / Kajetan Marzec
TAGI: katastrofa tragedia smoleńska
Share |
Najnowsze analizy polskich specjalistów z komisji Jerzego Millera wykazały, że wersje stenogramów z maja oraz czerwca 2010 roku zamieszczone przez Rosjan w raporcie końcowym znacznie się różnią od tego, co rozszyfrowali Polacy na podstawie przekazanej kopii zapisu rozmów w kokpicie Tu-154M.

Słowa, które wprowadzili Rosjanie do stenogramów w maju 2010 i które istniały medialnie przez dziewięć miesięcy, miały na celu stworzenie wrażenia wywierania nacisków przez pasażerów samolotu. Jednak polskie analizy kopii zapisu MARS-BM CVR (Cocpit Voice Recorder) wykazały jednoznacznie, że nie ma nawet najmniejszego dowodu na jakiekolwiek naciski na załogę z strony któregokolwiek z pasażerów Tu-154M. Jest o tym mowa w polskich uwagach do raportu końcowego MAK, jednak uwagi te zostały zignorowane i większość raportu końcowego komisji MAK zawiera niczym niepotwierdzone tezy o naciskach. Podkreśla to nawet dotychczasowy zwolennik tez rosyjskich mjr Michał Fiszer:

– Nawigator polskiego tupolewa nie obawiał się podczas lotu do Smoleńska, że prezydent Lech Kaczyński „się wkurzy”, a dowódca załogi nie prosił dyrektora z MSZ Mariusza Kazany o „zapytanie szefa, co ma robić”. Takich słów, wbrew temu, co mówili Rosjanie, nie ma na nagraniach zaprezentowanych przez polską komisję. We fragmentach, które dla Rosjan były dowodem wywierania presji na polską załogę, nasi specjaliści usłyszeli inne niż MAK słowa. Ten odczyt podważa rosyjską wersję o naciskach na załogę – mówił w styczniu 2011 roku w TVN24 major Michał Fiszer.

W rosyjskiej wersji, tak wielokrotnie powielanej przez media, było zdanie:
08:38:00,4 – 08:38:02,2 Anonim. – Wkurzy się, jeśli jeszcze [niezrozumiałe].

Zdanie to zostało wykorzystane przez Rosjan w raporcie końcowym, w tłumaczeniu na język angielski zostało użyte słowo „crazy” (He will go crazy).

Takiego zdania nie ma! Naprawdę nawigator mówi:
08:38:00,4 – 08:38:02,2 – Powiedz jeszcze, że jedna mila została.

Podobna sprawa dotyczy zdania z godziny 08:30:54 i słów kapitana: – Co z nami Basiu?, które w połączeniu z innymi nieistniejącymi zdaniami miało wytworzyć w odbiorcach raportu końcowego MAK wrażenie, że załoga bała się tzw. głównego pasażera. Zdania: Co z nami Basiu?, również nie ma!

Rosjanie w raporcie końcowym nie tylko wykorzystywali nieistniejące zdania i zwroty, ale także zmieniali szyk zdania oraz poszczególne słowa w taki sposób, aby stworzyć wrażenie uległości dowódcy samolotu. W rzeczywistości z prawdziwych słów wyłania się zupełnie inny obraz załogi i dowódcy niż ten przedstawiany przez Rosjan. Polskie uwagi do raportu końcowego mówią wyraźnie, że wszelkie pseudoanalizy psychologiczne załogi Tu-154M przeprowadzone przez Rosjan i umieszczone w raporcie końcowym nie są oparte na żadnych dowodach i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Po prezentacji komisji Jerzego Millera, w której pokazano rozszyfrowany przez Polaków zapis audiokopii CVR oraz publikacji polskich uwag, doszło do sytuacji absurdalnych. Część polskojęzycznej prasy, która przez dziewięć miesięcy wspierała wariant rosyjski głoszący, że były naciski na lądowanie ze strony pasażerów, stwierdziła, że od dziś naciskiem jest... brak nacisków na lądowanie...

Jednak te same media zapomniały albo postanowiły zapomnieć o dwóch sprawach:

– lotniska zapasowe w żaden sposób nie zostały zabezpieczone przez stronę polską (zadania ministra Bogdana Klicha, Jerzego Millera, Mariana Janickiego);

– z prezentacji ministra Jerzego Millera i opublikowanych przez MAK stenogramów z wieży lotniska w Smoleńsku wynika jasno, że strona rosyjska w żaden sposób nie była przygotowana na przyjęcie polskiego samolotu na innym lotnisku, stąd bardzo długie i nieskuteczne rozmowy kontrolera lotu w Smoleńsku z centralą w Moskwie, która wydała kontrolerom stanowczy rozkaz sprowadzania polskiego Tu-154M na lotnisko w Smoleńsku. Kontroler lotniska w Smoleńsku do końca nie otrzymał informacji, w jakie inne miejsce może skierować polskiego Tu-154M.

W czasie prezentacji odczytu polskiej kopii CVR zwraca również uwagę to, że brakuje jedynej kwestii z rosyjskiej wersji stenogramów z maja 2010 roku odnoszącej się do gen. Andrzeja Błasika (08:39:07).
08:39:02,2 – 08:39:08 Nawigator. – Kabina. Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone. Mechanizacja skrzydeł.
08:39:07,5 – 08:39:10,7 Anonim. – Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do [niezrozumiałe], [głos w tle czytania karty – gen. Błasik].

Według Rosjan zdanie to potwierdzało obecność w kabinie gen. Andrzeja Błasika. W czasie prezentacji raportu MAK w Moskwie Rosjanie w tym miejscu przerywają prezentację i zostają przy wersji obecności w kokpicie gen. Błasika, pomimo że nie pokazali żadnego dowodu. Prezentacja MAK znacznie różni się od tej, jaka została przedstawiona przez komisję Jerzego Millera. Słowa o mechanizacji skrzydeł, które do tej pory miał wypowiadać gen. Błasik, w polskiej wersji są krótsze, a wypowiadane przez nawigatora i II pilota.

(Uwaga: Wszystkie czasy z prezentacji Jerzego Millera są pomniejszone o 5 sekund)
08:37:57,4 – 08:38:00,2 Nawigator. – Powiedz jeszcze, że jedna mila została.

Tu „wyparowały” naciski… nikt się nie wkurzał…! Dalej pominięte przez Rosjan jest szczegółowe i wyraźne odliczanie nawigatora odległości od osi lotniska i zmienione zdanie, które w rzeczywistości brzmi:

08:38:15,0 – 08:38:17,1 Nawigator. – Pół mili nam zostało.

Ostatni komunikat o odległości 0,5 mili został wydany przez nawigatora na 50 sekund przed komunikatem kontrolera lotu: – 10 km na kursie i ścieżce, który oznacza wejście na ścieżkę lądowania i oś lotniska. Przedstawione w czasie prezentacji Jerzego Millera wyraźne odliczanie nawigatora obnażyło całkowicie kłamstwo komisji MAK z prezentacji z Moskwy, które mówiło, że samolot wszedł spóźniony na oś lotniska i ścieżkę.
Rosjanie ominęli również ten fragment:

08:38:56 – 08:38:58 Mjr Protasiuk. – Procedury poproszę.
08:38:59 – 08:39:00 Mjr Protasiuk. – Czytaj.

Wypowiedź nawigatora z rosyjskiej wersji zaczynająca się od słów: kabina, od samego początku wskazywała na rozmowę przez interkom lub na manipulację zapisem. Jednak przytoczone wcześniej zdania z czerwcowych stenogramów i słowa gen. Błasika nie istnieją. Rozmowa w rzeczywistości wygląda tak:

08:39:02 – 08:39:03 Nawigator. – Mechanizacja skrzydeł.
08:39:03 – 08:39:04 II Pilot. – Mechanizacja skrzydeł.
08:39:04 – 08:39:06 Kontroler – Smoleńsk. 101-y, odległość 10, wejście na ścieżkę.

Obecność gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, a także naciski na pilotów istniały tylko w rosyjskiej wersji stenogramów. W końcu sam polski akredytowany przy MAK Edmund Klich, który jako jedyny z Polaków odsłuchiwał oryginały zapisu CVR, jeszcze w maju 2010 oświadczył, że kiedy on słuchał oryginałów taśm z czarnych skrzynek rządowego Tu-154M, to żadnych głosów osób spoza załogi nie słyszał. Zmienił zdanie dopiero wtedy, gdy w maju 2010 roku dostał od komisji MAK kartkę papieru, na której głosy te się pojawiły. Jednak naciski z kartek papieru i obecność gen. Błasika w kokpicie znika tak, jak opada smoleńska mgła.

Podsumowanie

Nieprawdziwe są tezy o naciskach ze strony pasażerów. Rosjanie w raporcie końcowym MAK, aby uzasadnić tezę o naciskach, umieścili zdania, które nie istnieją w pliku audio. Polska strona w swoich poprawkach do raportu końcowego napisała wyraźnie, że nie ma najmniejszego dowodu, aby któryś z pasażerów wywierał naciski na załogę Tu-154M. Rosjanie oparli się na nieistniejących lub pozmienianych zdaniach z zapisu CVR. Rosjanie w raporcie MAK zafałszowali zdania wypowiadane przez I pilota, aby wskazać na jego rzekomy konformizm. Zapis audio pokazuje, że I pilot nie był uległy. Polska strona w poprawkach również jednoznacznie wykluczyła konformizm załogi i podważyła pseudoanalizę psychologiczną, której wnioski nie były konsultowane ze stroną polską.

Na koniec można dodać, że ciało gen. Błasika zostało znalezione ponad 24 godziny po katastrofie. Opinie lekarzy mówią jednoznacznie, że po śmierci w ciele powstaje alkohol endogenny, którego zawartość może wynosić około 1 promila, więc wyciąganie wniosków o nietrzeźwości generała na podstawie wskazania 0,6 promila jest nadużyciem. Badania na wykrycie alkoholu były też przeprowadzane z naruszeniem procedur dotyczących tych badań. Nadużyciem jest także stwierdzenie, że ciało gen. Błasika zostało znalezione w kokpicie. Po pierwsze kokpitu nie ma (zdematerializował się), a po drugie sektor, w którym znaleziono generała, obejmował osoby siedzące w kokpicie, salonie prezydenckim i dwóch salonikach VIP. Generał siedział w jednym z saloników, więc w tym sektorze powinien być znaleziony.

Widać więc, że historia kolejny raz zatoczyła koło. Tak jak słynne niemieckie gazety z 1941 roku wkładane przez ludzi z rosyjskiej komisji Burdenki do kieszeni pomordowanych w 1940 roku Polaków miały oddalić winę od Rosji/Stalina za zamordowanie polskiej elity, tak kartki papieru z nieistniejącymi naciskami wkładane przez ludzi z komisji MAK do rąk Edmunda Klicha i polskojęzycznych (świadomie nie nazywam ich polskimi) mediów, miały ponownie oddalić winę od Rosji.

Kajetan Marzec


Autor, wykorzystując swoje doświadczenie z pracy w obsłudze radiolokacyjnej cywilnych i wojskowych statków powietrznych, od wielu miesięcy prowadzi niezależne analizy faktów związanych z katastrofą smoleńską. Jest w stałym kontakcie z pilotami, fizykami, matematykami, inżynierami i innymi osobami, które swoją wiedzą i doświadczeniem starają się bronić honoru żołnierza polskiego i godności Tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie rządowego Tu-154M w Smoleńsku.


Pressure Evaporates along with the Smolensk Mist


The latest analysis by Polish specialists on the Jerzy Miller committee revealed that the transcripts from May and June 2010 included by the Russians in their official report differ significantly from those deciphered by Polish investigators from the transcripts of the conversations in the cockpit of Tu-154M.
The words, introduced by the Russians into the report in May 2010 and which were reported in the media for nine months, had the aim of suggesting pressure being applied by the passengers of the plane. However, the Polish analysis of the transcripts of the MARS-BM CVR (Cockpit Voice Recorder) showed conclusively that no evidence exists that pressure was brought to bear on the crew by any member of the passengers of Tu-154M. This was mentioned in the Polish comments to the MAK (Interstate Aviation Committee) report, yet these points were ignored and the final report contains unconfirmed theories about passenger pressure. This is now admitted by Major Michal Fiszer who previously supported the Russian version.

“The Navigator of the Polish Tupolev was not concerned during the flight to Smolensk whether President Lech Kaczynski will ‘get mad’, and the Captain never asked the Minister Mariusz Kazana to ‘ask the boss what [he] should do”. Contrary to the Russian report, these exchanges are absent from the recordings presented on Tuesday by the Polish Committee. In the segments of the transcripts which to the Russians constituted proof of passenger pressure, our specialists heard different exchanges to the MAK report. Their analysis undermines the Russian theory of pressure exacted by passengers” – Major Michal Fiszer told TVN24 in January 2011.

In the Russian report, disseminated so widely by the media, the following sentence was included in the transcript:
08:38:00,4 – 08:38:02,2 Anonymous: “He’ll get mad, if (undeciphered).”

This phrase was used in the Russian final report, translated into English as “he’ll go crazy”.
No such phrase exists in the transcripts! The actual Navigator’s sentence is:
08:38:00,4 – 08:38:02,2: “Confirm that we’re a mile away.”


A similar discrepancy occurs at the time 08:30:54 and the Captain’s question: “And what’ll be of us, Basiu?”. Together with other non-existent excerpts from the transcript, this served the purpose of suggesting to observers of the official MAK report that the crew was afraid of their main passenger. “And what’ll be of us, Basiu” also does not exist in the transcripts!

The Russians’ final report not only used non-existent sentences and phrases, it also manipulated the formations of sentences and individual words to imply acquiescence on the part of the Captain. In truth, the picture of the Captain and his crew that emerges from the real words is significantly different to the one presented by the Russians. The Polish comments on the Russian report clearly state that the psychological pseudo-analysis of the Tu-154M crew is not based on any kind of evidence and has no basis in reality.

After the presentation of the Jerzy Miller Committee findings, during which the Polish specialists’ deciphering of the CVR transcript and Polish comments on Russia’s handling of the disaster were revealed, the situation became absurd. Sections of the Polish media which had supported the Russian findings for nine months alleging passenger pressure on the crew now claimed that the pressure was... a lack of pressure to land...

Yet the same media forgot or chose to forget two facts:

- secondary airports had not been ratified by the Poles (the job of ministers Bogdan Klich, Jerzy Miller and Marian Janicki);

- from the presentation of Minister Jerzy Miller and the corresponding audio transcripts from the air traffic control tower in Smolensk airport it is clear that the Russians were in no way prepared to direct flight Tu-154M to a secondary landing location - one of the reasons for long and inconclusive communications between Smolensk air traffic control and their superiors in Moscow, during which the tower in Smolensk was given a clear order to bring the plane in on their runway. The flight controller in Smolensk at no point received confirmation of any other airports to which he could direct flight Tu-154M.

The presentation of the Polish analysis of the CVR transcript recorder also draws attention to the absence of the only issue relating to the Commander of the Polish Air Force General Andrzej Blasik, which is missing from the Russian version of the transcript at time 08:39:07:

08:39:02,2 – 08:39:08; Navigator: Cockpit. Front landing gear steering activated. Wings set.

08:39:07,5 – 08:39:10,7; Anonym: Wing control passed on to [undeciphered] [voice in the background– Gen. Blasik].

According to the Russians this confirms the presence of Gen. Blasik in the cockpit. At this point in the presentation of the MAK report the Russians cut it short and maintain the version of events which place the General in the cockpit, despite not having provided any evidence. The MAK report differs, again significantly, from the analysis provided by the Jerzy Miller Committee. The section concerning the wings, which according to the Russians was voiced by General Blasik, in the Polish analysis is shorter, and instead voiced by the navigator and the co-pilot.
(NB: all the times in the Jerzy Miller transcript are reduced by five seconds)

08:37:57,4 – 08:38:00,2: Navigator: Tell me there’s a mile left.

Here all the pressure evaporates... Nobody is getting mad! Further, the navigator’s clear readings of the distance from the runway are excluded by the Russians, and a phrase is changed, which in reality reads:

08:38:15,0 – 08:38:17,1: Navigator: Half a mile left.

This last communication regarding a distance of half a mile was made by the navigator fifty seconds before the air traffic controller’s communication of “10km, on course and flight path”, which signals that the plane is aligned to land. Presented in the analysis of Jerzy Miller and his committee, the navigator’s clear countdown of the distance completely exposes the lie presented in Moscow by MAK, which stated that the plane entered the landing path too late.
The Russians also excluded this excerpt:

08:38:56 – 08:38:58 Mjr. Protasiuk: Procedures please.
08:38:59 – 08:39:00 Mjr. Protasiuk: Read.

The navigator’s statement in the Russian version beginning with the word “Cockpit” from the very beginning indicated an exchange over the intercom or a manipulation of the transcript. However the aforementioned sentences from the June transcripts along with General Blasik’s words do not exist. The real exchange is as follows:

08:39:02 – 08:39:03 Navigator: Wings set.
08:39:03 – 08:39:04 Co-pilot: Wings set. 08:39:04 – 08:39:06 ATC – Smolensk: [Flight]101, distance 10, enter flight path.

The presence of Gen. Blasik in the cockpit and overall pressure on the flight crew existed only in the Russian version of the transcript. In the course of proceedings, the only Pole accredited to the MAK investigation to hear the original CVR recordings of the black boxes of flight Tu-154M, Edmund Klich, as late as May 2010 reported that he did not hear a single voice on the recording that was not one of the crew. He only changed his mind when he received a piece of paper from the MAK Committee in May 2010 claiming that the voices were there.

And so evaporate the pressures of a piece of paper and the presence of General Blasik as quickly as the Smolensk fog descends.



Conclusion

Theories claiming passenger pressure on the crew are false; the Russians inserted into the official MAK report statements which don’t exist in the audio recording or were manipulated, in order to justify the pressure theory. The Polish corrections to the final report stated clearly that there is no evidence that any passenger brought pressure to bear on the crew of flight Tu-154M. The Russians justified their conclusions with non-existent or manipulated dialogue from the CVR. They falsified the Captain’s words to support the theory of his alleged acquiescence; the audio recording proves that he was not under the thumb of his passengers. Polish analysis of the findings also contradicts Russian claims of acquiescence on the part of the crew while also rejecting the Russians’ psychological pseudo-analysis of the crew, which was not conferred on with the Polish investigators.

Also worth adding is that General Blasik’s body was found over 24 hours after the crash. Russian claims that Gen. Blasik’s sobriety can be questioned over the presence of alcohol in the blood in a concentration of 0.6 grams per litre are spurious, considering it is medically noted that a body can posthumously and endogenously produce up to 1.0 grams of alcohol, thus conclusions based on 0.6 grams per litre alleging that General was not sober are abusive. The procedures used to determine this alcohol level were also in breach of procedures normally used to obtain such readings.

Also spurious are the claims that the body of General Blasik was found in the cockpit of the wrecked plane; first of all, there was no cockpit – it was obliterated. Secondly, the section which encompassed the cockpit also encompassed the presidential suite and two VIP cabins; Gen. Blasik was sitting in one of these cabins, and was therefore found where one could expect to find him in the event of a crash.

And so history has come full circle. Just as notorious German newspapers were placed by Russian Burdenki Committee agents in 1941 in the pockets of Polish army officers murdered in 1940 to deflect blame for the murder of the Polish elite away from Russia/Stalin, so papers placed by the MAK Committee into the hands of Edmund Klich and some Polish-language media (I purposely do not call them Polish) were once again supposed to deflect blame away from Russia.

Kajetan Marzec

The author, taking advantage of his experience of military and civilian air traffic control, has been conducting an independent investigation of the facts of the Smolensk tragedy for many months. He is in constant contact with pilots, physicists, mathematicians, engineers and other persons, who with their experience are struggling to preserve the honour of the Polish soldiers and the dignity of those who died on April 10, 2010 in the catastrophe which befell the Polish Tu-154M.

English translation Mateusz Fenrych
nowyczas.co.uk


Komentarze:
Renata (01.07.2012) http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/ostatnie-dni-na-podpisanie-petycji-ws-katastrofy-smolenskiej

Kajetan (15.03.2011) Ponizej link do fragmentu prezentacji komisji J.Millera na której został zaprezentowany plik audio zapisu z czarnych skrzynek. http://www.youtube.com/watch?v=mzN17YWCnEU&feature=related Można sobie otworzyć stenogramy przekazane przez Rosjan w czerwcu 2010 i porównac. http://www.newsweek.pl/bins/media/binaries/ba/ba77/ba77e1686c1c46afb1d8ce4308327812.pdf Nie ma żadnego \"Wkurzy sie \" oraz nie ma ani jednego zdanie wypowiadanego przez gen.Błasika Rząd Donalda Tuska zwleka z publikacją tych wszystkich ustaleń bojąc się rekacji ludzi w czasie rocznicy. Cięzko jest wytłumaczyc narodowi ze rząd D.Tuska przez 12 miesięcy pozwalał pluć na generała i pasażerów na podstawie spreprawanych przez Rosjan nieistniejących zdań z zapisu czarnych skrzynek.

Kajetan (15.03.2011) Pani Barbaro Plik audio zapisu z czarnej skrzynki był zaprzentowany publicznie w styczniu 2011 roku na konferencji w Warszawie. Można słuchając go porównywać z wersją z czerwca 2010. Powtarzam plik audio zapisu czarnych skrzynek jest ogólnie dostępny. 10 marca 2010 prokurator A.Seremet oświadczył, że nie ma żadnych dowodów na jakiekolowiek naciski na załogę Tu-154m.

Kajetan (15.03.2011) Panie pilocie Pan sobie odsłucha plik audio zaprezentowany w styczniu 2011 roku przez komisje J.Millera i zobaczy Pan, ze w stenogramach z czerwca 2010 roku zaprezentowanych przez Rosjan i przekazanych Polsce: - są użyte słowa które fizycznie nie istenieją na pliku audio zaprezentowanym w styczniu 2011 - wiele zdań jest pozmienianiaych aby w sposób fałszywy ukazac uległosc załogi podczas gdy prawdziwe zdania temu przeczą - jest pominięte wiele zdań któe słychc bardzo wyraznie a które mają ogromne znaczenie dla przebiegu katastrofy min. odliczania nawigatora odległosic od osi - wiedzy na temat jaru i wgłębien terenu W całym pilku audio nie ma ani jednego zdania wypowiadanego przez generała Błasika. Zdanie to zostało dopisane do pisemnej wersji stenogramów przez Rosjan Podsumowując albo ma Pan kłopoty ze zrozumieniem tekstu, odróznieniem pliku audio od stenogramów albo pisze Pan takie komentarze bo musi.

pilot (15.03.2011) Panie Kajetanie, nie wszyscy pamiętają zapis czarnych skrzynek, a ja mam go przed sobą, polską wersję wydaną przez Rzeczpospolitą w czerwcu 2010. Wszystko co pisze Pan w artykule jest kłamstwem. Wstyd mi za Pana. W polskim zapisie jest i: Wkurzy się, jeśli...jest: Co z nami Basiu?Jest: Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do [niezrozumiałe], [głos w tle czytania karty – gen. Błasik].

Polak z Polski (15.03.2011) Do poki Polską będzie rządzić Nocna Zmiana, ruska wersja \"prawdy\" jest wygodniejsza.

Moherowa Beretnica (14.03.2011) Z powyższego wniosek że w kokpicie nie było nikogo spoza załogi a piloci korzystając z pełnej swobody decyzyjnej prowadzili samolot wbrew jakimkolwiek regułom obowiązującym w lotnictwie, prosto ku katastrofie, na śmierć. Oczywiście żaden wątek gruziński nie może być brany pod uwagę bo tam była zupełnie inna sytuacja. Czyli zakładając że maszyna była sprawna technicznie, piloci kierowani ułańską fantazją, postanowili dokonać rzeczy niewykonalnej, i nastąpiło to co w takim przypadku zdarza się zawsze, wyłączając cuda i szczęśliwe zbiegi okoliczności. Czy tak obmyślili sobie autorzy tego artykułu? Opracowanie uproszczone, nierzetelne i obliczone na wprowadzenie w błąd opinii publicznej. Zdrowy rozsadek nakazuje brak zgody na taką wersję zdarzeń.

Barbara (14.03.2011) Czy ja mogę grzecznie zapytać skąd Kajetan wie, co odczytali polscy specjaliści? Czyżby Kajetan był ważniejszy od Ministra Sprawiedliwości, któremu za minutowe odsłuchanie taśm grozi prokurator? Pewnie Kajetan snuje fantazje, jak cały PiS.

stanmak (13.03.2011) NIGDY NIE DOWIEMY SIĘ PRAWDY?

jj (02.03.2011) Ciekawe skąd PT autor wie co było nagrane na rzekomych skrzynkach,jeżeli do chwili obecnej nie przedstawiono ,ŻADNYCH zdjęć swiadczących o katastrofie samolotu pasażerskiego w dniu 10 kwietnia 2010r, np. Pokazywana na zdjęciach rzekoma czarna czerwona-skrzynka, jest pokryta zaschniętym błotem. problem polega na tym, że po pierwsze nagranie było wykonane wg świadka 3 minuty po zderzeniu, jak więc tak szybko wyschła?? po drugie wokoło leżą suche liście, skąd więc woda i błoto??? Po trzecie dołek jest wyrażnie wykopany na okrągło, nie ma śladu uderzenia??? Co więc PT Autor badał??? jeżeli \"badał\" dr Jerzy Jaśkowski www.deportacje.eu

Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
liczba głosów: 25042
Tak

20867
83%
Nie

4175
17%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport | | | | |
| | | |