KIM JESTEŚMY REDAKCJA MARKETING DYSTRYBUCJA OGŁOSZENIA LISTY DO REDAKCJI KONTAKT 02 sierpień 2021
E-WYDANIE
OGNISKO POLSKIE
* OGNISKO NASZE TO WIĘCEJ NIŻ KLUB…
* DAJMY SZANSĘ OGNISKU
* BITWA O OGNISKO
* FROM VICTORIOUS OGNISKO BACK TO…
PUBLICYSTYKA
REPORTAŻ
LUDZIE I MIEJSCA
TAKIE CZASY
CZAS PRZESZŁY
CZAS TO PIENIĄDZ
DRUGI BRZEG
CZAS NA WYSPIE
AKTUALNOŚCI
ARTFUL FACE
PAN ZENOBIUSZ
REWERS
FAWLEY COURT
DOBRE, BO POLSKIE
SYLWETKI
LONDYN W SUBIEKTYWIE
OPOWIADANIA LONDYŃSKIE
ROZMOWA
KULTURA
RECENZJA
SYLWETKI
ROZMOWA
CO SIĘ DZIEJE
FELIETONY
KRYSTYNA CYWIŃSKA
ANDRZEJ LICHOTA
WACŁAW LEWANDOWSKI
GRZEGORZ MAŁKIEWICZ
V.VALDI
PODRÓŻE
PO LONDYNIE
PO WYSPIE
POLSKIE DROGI
PO ŚWIECIE
W CZASIE I PRZESTRZENI
CZAS NA RELAKS
ZDROWIE POLECAMY
MANIA GOTOWANIA
KRZYŻÓWKA
KRONIKA ABSURDU
NA KOŃCU JĘZYKA
TO I OWO
ARTERIA
ARTYŚCI
GALERIA
EWA OBROCHTA
BASIA LAUTMAN
BEATA KOZŁOWSKA
WOJCIECH SOBCZYŃSKI
RYSZARD SZYDŁO
PAWEŁ KORDACZKA
MARIA KALETA
MAREK BORYSEWICZ
KRZYSZTOF MALSKI
KONRAD GRABOWSKI
JUSTYNA KABAŁA
IWONA ZAJĄC
ELZBIETA PIEKACZ
ELZBIETA CHOJAK
ELA CIECIERSKA
CAROLINA KHOURI
ANIA PIENIĄŻEK
AGNIESZKA KOWAL
A.HANDZEL-KORDACZKA
ANDRZEJ KRAUZE
ANDRZEJ LICHOTA
DAMIAN CHROBAK
GRZEGORZ LEPIARZ
SŁAWEK BLATTON
ANDRZEJ MARIA BORKOWSKI
PAWEŁ WĄSEK
MARCIN DUDEK
JOANNA SZWEJ-HAWKIN
DANUTA SOŁOWIEJ
TOMASZ STANDO
AGNIESZKA STANDO
OLGA SIEŃKO
FOTOREPORTAŻ
AGATA HAMILTON
JOANNA CIECHANOWSKA




Pan o niezłomnej naturze i sercu wielkim jak słońce
2021.06.19 / Tadeusz Śląski
TAGI:
Share |
W poniedziałek, 14 czerwca, w Szczecinie odbył sie pogrzeg Zbigniewa Stączka (22.08.1920-26.03.2021), człowieka o wielkim sercu i niespotykanej skromności, niezwykle oddanego Polsce i Polakom, nie tylko na Wyspach Brytyjskich. O takich ludziach nasza pamięć nie może zaginąć, takich ludzi – jak powiedział jeden z uczestników pogrzebu – dzisiaj się już nie spotyka. Przypominamy artykuł opublikowany po raz pierwszy w „Nowym Czasie” w kwietniu 2012.

Pan Zbigniew Stączek znalazł się na Wyspach Brytyjskich po zakończeniu II wojny światowej, której szlak bojowy przeszedł z II Korpusem gen. Andersa. Jego wielki sentyment do teatru spowodował, że natychmiast zaangażował się w pracę na rzecz Związku Artystów Scen Polskich na Obczyżnie. Jako dyrektor techniczny i administracyjny ZASP-u jeździł samochodem ciężarowym, krytym brezentem marki Ford. Obwoził po całej Anglii Teatr Polski. Jeździli tam, gdzie były polskie osiedla i obozy dla zdemobilizowanych żołnierzy i ich rodzin (około 100 osiedli było wyposażonych w sale teatralne). Aby nie obciążać skromnego budżetu teatru, pan Zbyszek kupował paliwo z własnych, zaoszczędzonych z żołnierskiego żołdu funduszy, nie pobierał także żadnego wynagrodzenia za pracę kierowcy. Niestety, przyszedł w końcu czas, kiedy w teatrze zaczęło brakować pieniędzy na podstawową działalność, nie mówiąc o wyjazdach, a oszczędności pana Zbyszka też się skończyły. Ale nie skończyła się miłość do sceny – żeby móc utrzymać się na obcej ziemi, zatrudnił się w sklepie, potem w firmie szwalniczej i w dalszym ciągu finansował działalność teatru z własnych funduszy.
Pracując w firmie szwalniczej zaskarbił sobie zaufanie właściciela: szybko awansował na stanowisko menadżera. Po pewnym czasie właściciel szwalni zaproponował panu Zbyszkowi pożyczkę na otwarcie samodzielnej fabryki krawieckiej. Fabryka – Hayzel Fashion – mieściła się w Peckham, w południowo-wschodnim Londynie, i w czasach prosperity zatrudniała ponad sto dwadzieścia osób. Warto nadmienić, ze wśród dużej liczby szytych wyrobów znalazły się trzy kostiumy dla księżnej Diany.


Marzeniem naszego bohatera było wrócić po wojnie na stałe do ojczyzny. Jednak ze względu na ciążący na nim wyrok śmierci zamieniony przez Sowietów na 35 lat syberyjskich łagrów oraz po doświadczeniach kolegów, którzy po przekroczeniu granicy Polski zginęli, swojego marzenia nigdy nie zrealizował. W 1985 roku podjął próbę otwarcia fabryki krawieckiej w Polsce, ale ówczesne władze nie wyraziły na to zgody. Decyzja pozostania na obczyźnie przyczyniła się do nawiązania mocniejszej więzi polsko-angielskiej z bardzo ładną o Angielką o polskich rysach twarzy imieniem Hazel, z którą ożenił się i przeżył z nią wiele szczęśliwych lat.

Mimo oczywistych związów z Wielką Brytanią patriotyzm Zbyszka Stączka nie pozwalał mu zapomnieć o Polsce i Polakach. Odwiedza teraz coraz częściej nieprzychylną mu dawniej Polskę, i za każdym razem ociera łzy przy przekraczaniu granic ojczyzny. Jego miłość do ojczyzny objawia się przede wszystkim w dobroci okazywanej rodakom, nie tylko swoim równieśnikom, z którymi przeszedł długi szlak bojowy, a wcześniej katorgę syberyjskich łagrów (został zesłany na koło podbiegunowe, na Kamczatkę, gdzie temperatura dochodzi do minus 40-50 stopni Celsjusza). Pomaga Polakom w Szczecinie, Elblągu, Olsztynie, w Warszawie, oraz w Polsce południowej (mówi, że ma tam przybrane dzieci – Kasię i Tomka). Bardzo wzruszającym gestem pana Zbyszka była też pomoc osobom z emigracji zarobkowej, tym, którzy znaleźli się tu w 2004 roku. Dużo się mówiło o niechęci starszych emigranów wobec nowo przybyłych. Nie dotyczyłó to pana Zbyszka. Użyczał młodym obcymi mu ludziom schronienia w swoim domu, odstępując niejednokrotnie swoje łóżko, a sam sypiał na wojskowym, polowym. Dzielił się z nimi jedzeniem, bez żadnej zapłaty, co często wprawiało tych młodych ludzi, którzy znależli się na obcej ziemi, w wielkie zdumienie.

Kiedy już nie uczestniczył aktywnie w dzialaności sceny poslkiej (bo i ona sama aktywnie przestała działać) wraz z Władą Majewską – która bardzo szorstka wobyciu, nigdy nei szczędziła słow podziwu i wdzieczności dla pana Zbyszka. Razem odwiedzali groby, porządkowali je i zapalali świeczki, oddając cześć pamięci tych Polaków, którzy odeszli na obcej ziemi i nie zostawili bliskich.

Pan o niezłomnej naturze i sercu wielkim jak słońce” – tak można określić charakter i dobroć naszego bohatera z południowo-wschodniego Londynu, którego szczęście – mimo trudnych przeżyć – nie omijało. Przeżył karę śmierci, wielogodzinne, nie pozbawione tortur przesłuchania przez Sowietów, zsyłkę w głąb Rosji, exodus z Kamczatki do formującej się Armii Polskiej gen. Andersa, długi szlak bojowy II Korpusu Strzelców Karpackich i słynną bitwę o Monte Casino. Poznał wielu członków polskiego Rządu Na Obczyżnie (w tym prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego), Jana Nowaka-Jeziorańskiego, współpraował z wielu artystami (Marianem Hemarem, Władą Majewską, Ireną Delmar): dziennikarzy radia „Wolna Europa” i wiele innych ciekawych osób emigracji żołnierskiej, których nie sposób wymienić w krótkim artykule. Nawiązał współpracę z zespołem pieśni i tańca „Ziemia Elbląska” w Elblągu, polskim kamerzystą i operatorem filmowym Sławomirem Malinowskim – dzięki ich współpracy powstał film pt: „Śladami podniebnej epopei”, przedstawiający osiągnięcia wojenne i bohaterstwo polskich lotników w obronie angielskiego nieba. Powstał też kolejny film mówiący o perypetiach i losach wojennych oraz pasjach życiowych naszego bohatera, zatytułowany: „Jeden z wielu”. Jest to skrócony zapis losów pana Zbyszka Stączka, który mógłby być podstawą do napisania dwutomowej książki o człowieku mimo woli wciągniętego w wir polskiej i angielskiej historii.

Galeria:
Dodaj komentarz:
Autor:
Wpisz hasło z obrazka: (małymi literami)


REKLAMA
PODCASTY
...zobacz inne podcasty
ARTERIA
...zobacz archiwum Arterii
REKLAMA
ENGLISH PAGE
...zobacz inne artykuły
ANKIETA
Czy wyjeżdźasz na wakacje do Polski?
Tak

30119
77%
Nie

9242
23%
...zobacz archiwum ankiet
WYSZUKIWANE TAGI

Polsport |usługi kamieniarskie wodzisław | nitonakrętki nierdzewne | buty robocze Rydułtowy | pellet Wodzisław | giętarka do rur i profili
dietetyk wodzisław | zawiasy nierdzewne | okna Rybnik | angielski Katowice | stylistka katowice